Archive for Październik, 2008

8
Paź

Golden Retriever i robaczki

   Posted by: admin    in Hauchiwum

Golden Retriever i robaczki

Dawno już nie pisałam dla Was, kochani, ale już postaram się wytłumaczyć.

Wszystko to wina mojego taty, bo zgłosił mój pamiętniczek do oceny. I moja mama też jest winna, bo pozwoliła tacie to zrobić. A przecież ogólnie wiadomo, że bez jej pozwolenia tata nic by nie zrobił. Ale chyba nie powinnam tego pisać, bo jeszcze mój Pan to przeczyta i uświadomi sobie ten fakt, a moja Pani chyba wolałaby by żył w błogiej nieświadomości. W końcu, jak każdy mężczyzna- tata musi czuć się męsko! A męskość oznacza iluzję niezależności.

Miałam jednak się usprawiedliwić, więc już to robię. Po zgłoszeniu przez tatę mojego pamiętniczka do oceny stało się tak, że nie dość, że dostał on wyróżnienie, to jeszcze pan, który to wyróżnienie przyznał zaproponował dołączenie tych moich bazgrołów do swojego dużego portalu. No i teraz kuper jasny, bo póki moja stronka nie uzyskała nowego adresu to nic nie mogłam na niej dopisać.

Teraz już chyba rozumiecie, że to nie kwestia lenistwa. W ogóle nie wiem jak moglibyście sobie tak pomyśleć, bo przecież wiadomo, że goldenki nie potrafią być leniwe. Wręcz przeciwnie! Jak to mówi moja mama- mam robaki w? yyy? w tym na czym siedzę, w związku z czym siedzieć nie mogę. Muszę przyznać, że ja tam tych robaków nie czuję, ale na wszelki wypadek nie siadam zbyt często, żeby nie zrobić im krzywdy. W końcu kocham moje robaczki, tak jak wszystko inne, co mnie otacza. Kochałabym je jednak jeszcze bardziej, gdyby czasem chciały wyjść z mojej.. no wiecie i bawiły się ze mną. Ale skoro nie chcą- trudno, rozumiem, pewnie też mają jesienną depresję (tak to się chyba nazywa) i jesienne znudzenie, tak jak moja mama i mój tata.

A jak już jesteśmy przy nich, to poskarżę się Wam, że oni nadal nie chcą się ze mną bawić! Wprawdzie wychodzimy na króciutkie spacery (po 10-60min, 4-8 razy dziennie) i bawimy się piłeczką (około 1 godziny dziennie) i szarpiemy się pieskiem i pingłinem i ogonem (około 2 godzin dziennie) no i miziamy się na dywanie (kolejna godzinka dziennie), ale cóż to jest? Jakieś marne ochłapy! To tak, jakby głodnemu dziecku dać lizaka! Albo tak, jakby dać mamie wieczorem piwko w miseczce do tego, co czasem pije Pan i okropnie się krzywi. Albo tak, jakby kazać tacie jeździć takim małym potworkiem z tylko dwoma wejściami, co to się jakoś tak sprytnie, obcojęzycznie nazywa, zamiast naszym dużym, czerwonym potworem! Pewnie teraz widzicie jakie to niesprawiedliwe.

I co taki biedny, mały goldenek ma na to poradzić? Jak mam walczyć z okropieństwem tego świata, czyli lenistwem właścicieli? Staram się jak mogę, skaczę, podgryzam, zaczepiam, ale oni pozostają nieczuli na me psie uroki. Aż czasami tracę poczucie własnej wartości, bo skoro nie chcą się ze mną bawić, to może nie jestem taka śliczniutka i kochaniutka, jak myślałam? Nie, to niemożliwe! To musi być tylko i wyłącznie kwestia ich lenistwa! A może tak oddam im troszkę moich robaczków? Wprawdzie ciężko będzie mi się z nimi rozstać, bo jak już pisałam- kocham je bardzo, ale rodziców kocham bardziej i jestem w stanie poświęcić dla nich nawet moją przyjaźń z robaczkami.

Tak- to jest dobry pomysł! Tylko jak to zrobić? Muszę iść to przemyśleć, więc zostawiam Was samych. Możecie teraz pooglądać moje zdjęcia, lub tapety, lub poczytać o rasie (dwa nowe artykuły w „Informacje o goldenkach!), lub zagłosować w sondzie, lub też po prostu zamknąć tą stronkę. Ogólnie- róbta co chceta. Pamiętajcie tylko, żeby mnie odwiedzić następnym razem, bo inaczej będę tęsknić za Wami ogromnie!



4
Paź

www.goldenek.pl wyróżniony!

   Posted by: admin    in Hauchiwum

www.goldenek.pl wyróżniony!

Witajcie kochani!

Już myślałam, że znów nie będę miała o czym pisać, bo ostatnio zajmuję się jedynie zabawianiem moich rodziców. Biedactwa okrutnie się nudzą, a ja dwoję się i troję (u goldenków to nic trudnego, w końcu mamy zapasy energii nie na jednego, a na wiele piesków!), żeby czymś ich zająć. Nie mam przez to czasu dla siebie, ale tak ich kocham, że z chęcią się poświęcę. Oni też mnie bardzo kochają i najwidoczniej chcą mojego dobra, bo często mówią mi: ?Nala, połóż się na chwilę?, albo ?Nala, już nie mam siły się z Tobą szarpać, pobaw się chwilę sama?. Ja wiem, że oni tylko tak kłamią, bo wiedzą, że wysilam się specjalnie dla nich.

Golden Retriever skacze po kij

Tak więc pomagam mojej Pani w czytaniu książki, kładąc się na nią (tą książkę) i próbując przekładać strony. Trochę to trudne, gdy wszystko klei się do języczka. A propos klejenia się do języczka, to dla Pana też znajduję zajęcie. Gryzę mojego pieska tak długo, aż jest calusieńki mokry, a potem wkładam go tacie na kolana, żeby mógł się bawić w jego suszenie. Gdy już mi się znudzi to ich udawane odganianie mnie, wówczas odchodzę ( żeby nie było, że ich nie słucham) i przygotowuję dla nich kolejną zabawę. Biorę mój pluszowy ogon i go bardzo rozmnażam. To znaczy gryzę go, aż jego środek zaczyna wychodzić i układać się małymi kępkami na caaałym dywanie. Oczywiście robię to w tajemnicy, żeby rodzice oprócz dobrej zabawy mieli również niespodziankę. Kiedy wszystko jest przygotowane idę do mamy lub taty i pokazuję moje dzieło. A oni wtedy bardzo się cieszą i ochoczo przystępują do mojej zabawy w zbieranie ogonków. Często też zapraszają do niej to fajne urządzenie zwane odkurzaczem. Fajne, bo ma długą trąbę, którą można podgryzać i długi ogon przyczepiony do ściany, dzięki czemu nie może uciec i jest zmuszony do zabawy ze mną. No i jeszcze tak przeuroczo powarkuje! Szkoda tylko, że jest bardzo egoistyczny i gdy już zabierze małe ogonki, to nigdy ich nie oddaje! Widzicie zatem, że życie Golden Retrievera wcale nie jest takie proste jakby się wydawało. Wciąż mam pełne łapki roboty.

Golden Retriever bałagan

A jak już jesteśmy przy łapkach, to zbliżyliśmy się do tego, o czym miałam Wam dzisiaj napisać. Mianowicie, muszę się Wam pochwalić, że mój mały pamiętniczek, który właśnie czytacie, zdobył wyróżnienie dużego portalu o psach, www.psy24.pl, tzw. ?złotą łapę?. Oto dowód:

Oznacza to, że:

  1. Nie jestem sama, bo skoro są duże portale o pieskach, to oznacza to, że więcej z nas ma swoje pamiętniczki
  2. Skoro mój dostał wyróżnienie, to znaczy, że się wyróżnia.

Tak tylko się zastanawiam o co chodzi z tą złotą łapą, bo oglądam moje łapki i oglądam i oglądam i muszę stwierdzić, że żadna z nich się nie zezłociła. Ale pewnie Wy będziecie wiedzieć o co chodzi. W końcu czytacie mój pamiętniczek, więc musicie być mądrzy.

Tak jeszcze tylko na koniec moi Państwo kazali mi dopisać, że skoro jestem śliczna i dostałam wyróżnienie w konkursie to powinnam teraz podziękować rodzicom i szczeknąć, że będę dbać o ekologię, ratować świat i wspierać biedne kraje. Bo tak ponoć mówią najpiękniejsze suczki zdobywając taki tytuł.



Strona 5 z 6« Pierwsza...23456