Golden Retriever wzorzec rasy

Zabierając się za ten opis mnie w ogóle nie wiedziałam, że pieski są podzielone na jakieś rasy! Dopiero Pani wytłumaczyła mi, że to małe, włochate, przybrudzone (bo ma ciemną sierść) i bardzo hałaśliwe stworzenie to nie całkiem młodziutki Golden Retriever, tylko całkiem dorosły Jork (czy jak to tam się pisze?)! I wtedy wszystko stało się jasne, łącznie z potrzebą opisania mnie, co by mnie nikt z Jorkiem nigdy nie pomylił!

A więc do rzeczy- jestem prześliczna, bardzo mała i miła, kocham wszystkich i jestem śliczna! Na tym chciałam zakończyć opis, ale Pan spojrzał na mnie dziwnie i powiedział, że jak się nie postaram to nie będzie dziś miziania na dywanie. Ja lubię mizianie, więc zaczynam od nowa!

Golden Retriever waga

W chwili gdy to piszę jestem jeszcze młodziutka, mam 4,5 miesiąca i ważę 17kg. Państwo mówią, że to jak mały słonik, ale to jeszcze nic, bo gdy dorosnę to będę ważyć ok. 30-35. Gdybym była chłopcem mogłabym być cięższa o 10kg, ale na szczęście jestem dziewczynką! Na szczęście, bo nie podsikuję każdego napotkanego drzewka, a Pani bez przeszkód (wiadomych) może mi pyrdypać w brzuszek, co też bardzo lubię!

Golden Retriever wzrost

Dorosnę do 51-56cm. No chyba, że byłabym mężczyzną, to wtedy mogłabym mieć 56-61cm. Będę sięgać Pani dużo powyżej kolan, co oznacza, że sięgnę też do stołu, stolika, półek w meblach i innych miejsc, gdzie często stoi pyszne jedzonko, hehe. A przecież potrzebuje go dużo, bo rosnę. A- i musi być dobre, bo mam dość długą sierść, a ona musi być lśniąca i miękka. Zauważyłam, że jest taka po wodzie z jeziora, ale nie powiem o tym rodzicom. Niech dalej myślą, że to kwestia dobrego jedzonka! Choć woda z jeziora pozwala też utrzymywać jej odpowiedni kolor. Moja jest jasnobeżowa, ale jako Golden Retriever mogłabym mieć sierść od jasnobeżowej po ciemnozłotą. Zwykła kąpiel w wannie zdziałałaby to samo, ale jest nudna i wolę kąpiele jeziorne.

Jak dorosnę będę miała proporcjonalną budowę ciała o kościach masywnych i mocnych. Piszę ?jak dorosnę?, bo natura tak stworzyła każdego Golden Retrievera, że rośnie on nierównomiernie. Najpierw uszy, potem ogon, potem wydłużają się łapy, a dopiero potem reszta ciała się do nich dopasowuje. Ale i tak na każdym etapie rozwoju wyglądam ślicznie. A to za sprawą ciemnych oczu, prawie czarnych, z białymi rzęsami i czarnego noska!

Golden Retriever charakter

Za sprawą tych oczu i noska wyglądam na bardzo łagodnego pieska. I tak też jest! Nieznana jest mi jakakolwiek forma agresji. Kocham wszystkich ludzi i wszystkie zwierzątka i potrzebuje bliskiego kontaktu z nimi. W szczególności kocham dzieci. Nie ma takiej siły, która powstrzymałaby mnie przed przywitaniem się z zauważonym na ulicy dzieciątkiem, co denerwuje moich rodziców. Ale oni wiedzą, że to normalne i że z tego trochę wyrosnę, więc pozwalają mi na ten przemiły proceder.

Jak już pisałam, jestem przyjacielska i ufna, obcy mi instynkt obronny czy stróżujący, przez co dzieci czasem robią mi małą krzywdę (nie jestem na nie zła), a poza tym mogłoby dojść do pomyłki, że przywitałabym radośnie w domu i oddała wszystko osobie, której moi Państwo absolutnie by tego nie zrobili, a raczej wezwaliby policję? Ale co ja na to poradzę? Moim głównym celem jest sprawianie radości ludziom! Chcę przebywać z nimi jak najwięcej, towarzyszyć im wszędzie- nie cierpię samotności. Jeśli jestem sama rzadko to idę spać i czekam cierpliwie na powrót rodziców. Gdyby jednak zostawiali mnie samą zbyt często i na zbyt długo, musieliby się liczyć z zastaniem w domu demolki totalnej. Ale nie myślcie sobie, że zrobiłabym to złośliwie! W żadnym razie. Złośliwość również jest mi obca. Za to nuda nie? I właśnie z nudów poprzestawiałabym parę drobiazgów w domu. Jestem psiakiem, który musi mieć jakieś zajęcie. I to dużo tego zajęcia, bo ja jestem duża i mam dużo energii. Może to być bieganie za kijkiem, spacer, kopanie dziur, kąpiele w kałużach i jeziorach, podgryzanie zwierzątek lub mebelków i wiele, wiele innych. Ale nie jestem wybredna! Kiedy Państwo nie mają dla mnie czasu sama znajdę sobie odpowiednie zajęcie. A że jego skutki czasem nie podobają się moim rodzicom? Trudno- poprzytulam ich, pocałuję i na pewno złość szybko im przejdzie! W końcu nikt nie umie się podlizać lepiej niż ja? Bywam wówczas porównywana do kota ze Shrek?a. Nie wiem co to był za kot, więc nie wytłumaczę Wam niestety co mam z nim wspólnego. W każdym razie chodzi o coś z oczami, a te, jak już wiecie, mam prześliczne!

Na tym zakończę mój opis mnie. Mam nadzieję, że jest on wystarczający, bo właśnie naszła mnie ochota na pomizianie. Idę więc do Pana i zostawiam Was z lekturą moich nie przemyślanych wyszczekań!

93 szczeknięć jak na razie

Michał
 1 

Zapomniałem powiedziec że moja psina wabi sie Saba:)Jest masci biszkoptowej:)Codziennie rano budzi mnie otwiera sama drzw do pokoju po czym wskakuje na łóżko u skacze po mnie.nie wiem czy i jak na to reagować:)

Grudzień 17th, 2010 o 00:34
 2 

Jeśli Ci to odpowiada, to nie reaguj. A jeśli nie, to musisz oduczyć ją wskakiwania na łóżko. Konsekwentnie każ jej z niego schodzić.

Grudzień 17th, 2010 o 11:02
Jaga
 3 

mój golden retriever, Marfi, jest bardzo słodki i przyjacielski. ma jednak jedną wadę – gdy na ulicy przechodzę z nim obok jakiegoś przechodnia, on się strasznie cieszy i skacze na danego przechodnia. ma 9 miesięcy. w sumie nie dziwię mu się że tak skacze z radości, ale robi to się kłopotliwe – ludzie się go boją bo jest duży. nie wiem jak go tego oduczyc…

Styczeń 15th, 2011 o 21:10
 4 

Musisz próbować odwracać jego uwagę od przechodniów. Może przez pokazanie przysmaczków i dawanie mu ich, za brak zainteresowania człowiekiem. Tak samo możesz wykorzystać zabawkę (oczywiście- gdy człowiek przejdzie bez śladów po łapach, musisz się z nim tą zabawką pobawić). Czy zastosujesz jedno czy drugie- pamiętaj o słownym chwaleniu za postępy. Powodzenia!

Styczeń 17th, 2011 o 01:45
Ela
 5 

Moj Buster ma ok. roku, jest przeslodki i chetny do zabaw. Jednak czasem, kiedy jest zbyt podeekscytowany – robi sie troche agresywny (skacze i gryzie calkiem mocno) i potrzeba dobrych kilku minut, zeby sie uspokoil. Jak sobie z tym poradzic?

Marzec 13th, 2011 o 14:48
 6 

W takich przypadkach radzę przerywać zabawę i ignorować go, dopóki się nie uspokoi. Powinien szybko załapać, że żeby się bawić musi być „grzeczny”. Powodzenia!

Marzec 13th, 2011 o 23:23
Wiola
 7 

hej chce kupić retrivera mam męża i 13-nasto letnią córkę wszyscy kochamy psy mieszamy w bloku czy to dobry wybór??

Marzec 16th, 2011 o 11:29
 8 

Myślę, że goldenek jest świetnym wyborem dla każdego, kto:
- lubi długie spacery i ma na nie czas (oczywiście pomiędzy miziankami)
- uważa, że ubłocona kupa sierści to widok najpiękniejszy na świecie
- lubi, kiedy jego dywany, łóżka i ubrania są pięknie przyozdobione psim futrem i śliną
- uznaje przyprawę w postaci psich włosów, za element konieczny i wzbogacający smak potraw
- lubi, gdy stale ktoś za nim chodzi, wkłada oślinione zabawki do rąk, pakuje swoje 30-35 kilo żywej wagi na kolana, a dodatkowo w nocy trzeba z nim walczyć o kawałek kołdry
- często sam spryskuje podłogi wodą, bo przecież koło miski te kałuże wyglądają tak słodko…
- a dodatkowo lubi być dla kogoś całym światem i może godzinami wpatrywać się w piękne psie oczy (które na marginesie mogą wyprosić wszystko).

Jeśli Twoja rodzinka należy do takich właśnie ludzi, to będziecie szczęśliwi z goldenkiem. I- co bardzo ważne- on będzie szczęśliwy z Wami!

Marzec 17th, 2011 o 11:48
agnieszka
 9 

hej pozdrowienia od LuLu(słodziaka Lusi)i jej trzech oszalałych pańciulek

Marzec 22nd, 2011 o 13:11
paulina
 10 

Czy goldenka może urodzić tylko jedno szczenię ,jeżeli za pierwszym razem urodziła 7

Czerwiec 17th, 2011 o 13:36
 11 

W tych sprawach wszystko jest możliwe, aczkolwiek rzadko się słyszy o tak małych miotach.

Czerwiec 17th, 2011 o 22:23
 12 

chciałabym kupić goldenka ale bardzo martwi mnie ich linienie czy jest jakiś sposób aby temu zaradzić (leki itp.)??? Nie chodzi o to aby tych włosów wogóle nie było, bo wiem, że tak się nie da ale w jakich warunkach tych włosów jest mniej???

Czerwiec 28th, 2011 o 13:33
 13 

Kiedyś psy zrzucały gruby podszerstek na wiosnę, a na zimę z powrotem go przyodziewały. Problem był więc tylko wtedy, gdy na dworze robiło się ciepło. Teraz, kiedy psy żyją w ludzkich, często mocno ogrzewanych domach, problem występuje przez cały rok. Można go złagodzić, przez utrzymywanie zimą niskiej temperatury w domku, a latem wysokiej. Wówczas pies powinien linieć tylko na wiosnę. Ale czy bezsiesrściasta część rodzinki będzie z tego rozwiązania zadowolona?
Nie słyszałam o lekach zapobiegających linieniu. Doraźnym środkiem pomocy może być codzienne wyczesywanie sierści, wówczas mniej powinno jej zostawać na dywanach i kanapach.

Czerwiec 28th, 2011 o 16:19
dorcia
 14 

Serdeczne dzięki ;-)

Czerwiec 28th, 2011 o 18:03
dorcia
 15 

Jescze kilka pytań:
-Jak długo goldenek musi być na dworze.?
-Ile razy w ciągu dnia goldenek musi wychodzić na dwór (czy zmienia się to w zależności od pór roku).?
-Czy goldenek może umrzeć z samotności.? ;-)
-Ile Goldenek może pozostać sam, bez opieki.?

Z góry serdecznie dziękuje ;-)

Czerwiec 28th, 2011 o 18:06
 16 

Odpowiedzi na Twoje pytania wcale nie są proste, gdyż Goldenek musi wychodzić na dwór tak często, jak tego potrzebuje i na tak długo, ile trzeba. Każdy psiak jest inny. Nala jest na dworze ok. 3 razy dziennie, w tym dwa razy tylko na załatwienie potrzeb, a raz dłużej. I to się nie zmienia wraz z porami roku, no chyba, że jest lato i spędzamy na pozadomiu cały dzień…
Goldenki to psy kochające ludzi i przebywanie z nimi, dlatego też źle znoszą samotność. Z samotności raczej się nie umiera, ale można popaść w apatię, depresję itd. Goldenek jest najszczęśliwszy, gdy ktoś przy nim jest zawsze, ale wiadomo, że trzeba iść do pracy czy szkoły. Jeśli przyzwyczaisz psa do zostawania w domu samemu, to nie powinno być większych problemów, by był sam te 8-9 godzin. Dbaj tylko o to, by poświęcić mu czas i uwagę, kiedy wrócisz.

Czerwiec 28th, 2011 o 21:34
dorcia
 17 

dzięki bardzo pomagasz ;-) ;-) ;-) ;-)

Czerwiec 29th, 2011 o 09:31
Ania
 18 

Witam.

Jestem tutaj nowa, bo tak sie składa że 3 tygodnie temu zostałam całkiem przypadkowo mamą 3-tygodniowego Goldenka, który dostał imię odpowiednie dla siebie – Twix. Jest cudny, i już podbił nasze serducha, ale mam kilka pytań, bo nigdy nie miałam psa. Jest m za to właścicielką 9-letniego piętnastokilogramowego kota o wdzięcznym imieniu Tiger. Mam kilka pytań i prosze o jakąś radę
1. uwielbia obgryzać mi nogawki – czy można coś z tym zrobić, ja delikatnie pukam go po nosku, i mówię, że nie wolno.
2. Uwielbia wyjadać kocie jedzenie.
3. Jak często powinno się goldenowi dawać jeść, bo mój jest jak zelmer – zassie wszystko i w ilościach bez dna.
4. Czy takiego młodego psa można kąpać i czy to dobry pomysł, a jak to zrobic w mieszkaniu w kabinie prysznicowej, bo nie mam wanny?
5. Kolejna dziwna sprawa, mój Twix to leń, nie ludbi chodzić, nasz spacer kończy się pod klatka, w ogródku sąsiadki, gdzie obgryza jej kwiatki. Jak chce iść na spacer to zapiera się łapami i najlepiej żeby go nosić. Zrobi kilka kroków i koniec spaceru. Czy to się zmieni, bo czytam że lubią chodzić, a ten jest inny.
6. W domu lubi sikać, mimo, że wychodzę z nim tak często jak się da. Zawsze jak wstanie, po jedzeniu, wychodzę z 5-6 razy dziennie i czekam żeby się załatwił. Najlepiej pasuje mu załatwić się na dywanie w pokoju. Jak go tego oduczyć?

To na początek, a jak sobie przypomnę co jeszcze, to znowu napisze.

Pozdrawiam serdecznie
ania

Sierpień 31st, 2011 o 08:49
 19 

Witaj Aniu!
Na początek uspokoję Cię- Twoje maleństwo zachowuje się zupełnie normalnie (jak na swój wiek). Masz do czynienia z psim niemowlęciem i tak też musisz go traktować. A teraz postaram się odpowiedzieć na pytania ;)
1. Podgryzanie to zabawa szczeniaczków- tak bawią się z rodzeństwem. Mów dalej, że nie wolno (stanowczym tonem) i podtykaj mu pod pyszczek zabawkę. Jeśli nie będzie chciał gryźć zabawki a upierał się przy nogawce- odejdź od niego i zakończ zabawę. Wkrótce nauczy się, że z ludźmi bawi się inaczej niż z psami.
2. Jak sama zauważyłaś- Goldenki to łasuchy, więc możesz mówić „fe”, „ble” itd. gdy wyjada kocie jedzenie, ale najpewniej i tak będzie to robić. Najlepiej nie zostawiać kociego jedzenia w misce, tylko po posiłku chować ją.
3. Na opakowaniu karmy znajdziesz tabelkę z dzienną dawką żarełka, dla danego wieku i wagi psa (możesz też poszukać ulotki karmy w internecie). Przy tak młodym psiaku najlepiej podzielić to na 3-4 porcje i podawać o określonych godzinach (np. 8, 12, 16, 20- ale to zależy od Ciebie). Jak będzie starszy, to możesz zmniejszać ilość posiłków. Może też przejść mu wilczy apetyt i jedzonko będzie mogło leżeć w misce, a on będzie podchodził i jadł, kiedy poczuje głód (tak jest u nas).
4. Goldenki mają gruby podszerstek z warstewką tłuszczu, aby chronić skórę psiaka podczas aportów z wody ( pierwotnie do tego rasa była hodowana). W związku z tym kąpiele szamponowe stosujemy tak rzadko, jak to możliwe (gdy psiak jest bardzo brudny, albo „zalatuje” ;) ) Kąpiele w samej wodzie możesz stosować tak często, jak chcesz- większość goldeniego brudku pięknie schodzi bez szamponu. Możesz go polewać wodą czy przecierać mokrą szmatką już teraz, tylko zrób to w formie zabawy i obserwuj reakcje- jeśli się przestraszy, możesz mieć potem problemy z zaciągnięciem go pod prysznic. Wprowadź go do kabiny i delikatnym strumieniem puść wodę. Pokaż mu ją, a dopiero potem zacznij go zmaczać.
5. Twój maluszek jest jeszcze baaaaardzo mały- nie ma sił na spacery. Nie zmuszaj go do nich, bo tylko możesz mu krzywdę zrobić. Im będzie straszy, tym więcej ruchu będzie potrzebował. Obserwuj go i nie namawiaj do aktywności większej, niż sam ma na to ochotę.
6. Na ostatni Twój problem jest tylko jedna rada- cierpliwość i konsekwencja. On nie wie, że załatwianie swoich potrzeb w domu jest czymś złym. Za każdym razem gdy się przydarzy, mów „ble”, „fe”, „fuj” i okaż niezadowolenie. Entuzjastycznie zaś chwal za każdym razem, gdy uda mu się załatwić na zewnątrz. I jeszcze kwestia pęcherza (bardzo mały) i zwieraczy (problemy z ich kontrolą) u tak małego psiaka… Wychodź więc z nim zawsze po spaniu, przed spaniem, po jedzeniu, przed jedzeniem, po zabawie, przed zabawą… I miej naprawdę duuuuużo cierpliwości i samozaparcia.
Wszystko stanie się łatwiejsze, gdy będzie starszy. A na razie trzymamy za Was kciuki!

Sierpień 31st, 2011 o 13:49
jack
 20 

czy goldeny są łagodne dla 2 letniego dziecka ( ono jest łagodne )

Wrzesień 18th, 2011 o 07:58
 21 

Goldenki to rasa bardzo łagodna, więc RASOWY golden, dobrze ułożony- nie powinien stanowić dla dziecka zagrożenia. Ale są trzy warunki: pierwsze dwa zawiera poprzednie zdanie (pies musi być czystym goldenem, z rodowodem; oraz musi być odpowiednio wychowywany od szczeniaka, w braku agresji). Trzecim warunkiem jest to, aby dziecko nie robiło psu krzywdy. Nawet najłagodniejsze ludzkie szczenie może mieć czasem szatański pomysł na psią torturę, a pies wcale nie musi tego grzecznie znosić, bo przecież każdy ma prawo się bronić… Czasem też w trakcie zabawy może się przydarzyć, że psiak zahaczy dziecko pazurem czy zębem- zupełnie przez przypadek.
W związku z powyższym- kontakty psa z dzieckiem zawsze powinny być nadzorowane przez osobę dorosłą. A najlepiej, jeśli ta osoba zna psią mowę ciała, bo wtedy będzie wiedziała kiedy psu przestaje się to podobać.

Wrzesień 18th, 2011 o 11:16
Ania
 22 

Nala bardzo Ci dziękuję za wyczerpujące informacje. Są bardzo pomocne. Ina kwestia jest to, że dzisiaj po raz pierwszy zaprosiłam do domu treserkę. Pokazał mi jak się z nim bawić, czym go zajmować i dostałam szereg cennych rad… dopiero wtedy dostrzegłam jakie błędy popełniałam… ach te błagalne oczka :) Niestety z Twixa jest typowy żebrak… jak ktoś coś je od razu stoi i patrzy, ale staramy się być konsekwentni i niczego mu nie dawać. Na kolejna wizytę umówiłam się za tydzień. Póki co potrafi podejść, usiąść, oddać zabawkę. Nauczyłam się tez dzięki Twoim radom i treserki jak reagować na jego nogawkowe zaczepki.
Będę zdawała relację z postępów wychowawczych małego destruktorka :) Teraz, kiedy pisze leży koło moich nóg i patrzy na mnie tym swoim cudownym wzrokiem, w którym już dawno się wszyscy zakochali. Jutro idziemy na 2 szczepienie. Mam nadzieję, że zwariowany okres szczenięcy jednak szybko minie. Na razie nie biorę się za remont, bo obawiam się, że to nic nie da :)

P.S.
Czy sądzisz, ze zakup klatki, która byłaby jego budą, w której mógłby się schować i tam sobie spać to dobry pomysł? Nie chodzi o zamykanie go tam, raczej o to, żeby czuł, że to jest właśnie JEGO miejsce? Terserka mówi, ze to doskonałe wyjście (mieszkam w bloku) a klatka byłaby pokaźnych rozmiarów, bo golden to w końcu całkiem duże zwierzątko :)

Pozdrawiam z Kielc :)

Wrzesień 19th, 2011 o 20:58
 23 

Jeśli klatka będzie traktowana jako jego azyl, a nie miejsce gdzie odbywa kary, to myślę, że nie jest ona złym pomysłem. Uważajcie tylko, by nie przestraszył się jej przy pierwszym kontakcie i również traktujcie ją jako psi azyl- to jego miejsce i on tam rządzi. Myślę, że podobną funkcję może spełnić zwykłe posłanie, więc decyzja o kupnie zależy tylko od Was.

Wrzesień 19th, 2011 o 21:40
Ania
 24 

właśnie wykombinowałam stara kołdrę, jest duża i w dobrym stanie więc złożyłam ja na cztery i położyłam obok łóżka. Myślę, ze to będzie dla niego super. Jest tylko jedna sprawa. Wyjeżdżamy kilka razy w tygodniu i zostaje tylko córka, ale ja wtedy zamykam nasz pokój. (jest dużo kruchych i delikatnych rzeczy najczęściej z porcelany) wiec zastanawiam się, czy tego posłania nie zrobić mu jednak w przedpokoju, tam gdzie zostaje. Co sądzisz?

Pozdrawiam
Ania :)

Wrzesień 21st, 2011 o 07:57
 25 

Jeśli zrobisz posłanie w przedpokoju, to najpewniej będzie spał na podłodze pod łóżkiem, kiedy będziesz w domu. Przebywanie przy człowieku jest dla goldenka ważniejsze niż wygodne posłanie… Najlepszym wyjściem byłoby położenie go przy łóżku i ewentualnie przekładanie posłania do przedpokoju, gdy zamykasz drzwi.
Pozdrawiam

Wrzesień 21st, 2011 o 09:36
Ania
 26 

Właśnie o tym myślałam,ale dzięki za cenne sugestie.Przy okazji wczoraj byliśmy na 2 szczepieniu,Twix ma się całkiem dobrze. Jeszcze 1 szczepienie i potem wścieklizna i będzie po kłopocie. Codziennie powtarzamy zadania jakich nauczyła nas Pani treser i jest coraz lepiej chociaż wciąż cały czas uwielbia moje nogawki :) Ale i tak jest najukochańszym psiakiem na świecie. Jest z nami już 7 tygodni i nie wyobrażam sobie, żeby miało go nie być. Rośnie jak na drożdżach, wczoraj ważył 10 kg i 10 dkg mając 10 tygodni. Więc będzie z psiaków z górnej granicy wagowej… Mogłabym wstawić jego zdjęcie ale nie mam pojęcia jak :)

Pozdrawiam
Ania

Wrzesień 21st, 2011 o 14:56
 27 

Prześlij, Aniu, zdjęcia na maila:www.goldenek.pl@gmail.com – obejrzymy zbója ;)

Wrzesień 21st, 2011 o 21:39
Ania
 28 

Nala, sprawdź na poczcie. Zdjęcia Twixa wysłałam. Sama powiedz, czy nie wygląda na takiego strasznie kochanego bandytę, jakim jest :)

Wrzesień 22nd, 2011 o 12:26
Ania
 29 

Nala, mam pytanie odnośnie odrobaczania szczeniaka. Jak często powinno się to robić. Dzisiaj znowu zobaczyłam biała długą glistę. Podałam mu lek na robaki, ale jak często to robić?

Wrzesień 28th, 2011 o 20:18
 30 

Sprawdziłam ;) Wygląda na małego łotrzyka!

Wrzesień 28th, 2011 o 22:20
 31 

Niektórzy twierdzą, że odrobaczać powinno się raz na rok, inni, że co 4-5 miesięcy. Ja jestem temu poddawana raz na pół roku i jest ok. Jeśli zauważyłaś glistę, to najlepiej udać się do weterynarza, bo może potrzebny jest cały cykl, w określonych dawkach i odstępach czasu.

Wrzesień 28th, 2011 o 22:40
Ania
 32 

Witaj Nala.
Twix rośnie jak na drożdżach. Dzisiaj skończył 13 tygodni, i waży już 16 kg… to chyba sporo jak na takiego szczeniaczka, ale wszyscy mówią, ze będzie OGROMNY… pożyjemy, zobaczymy.

Pozdrawiam

Październik 13th, 2011 o 21:51
 33 

Nie martw się na zapas, Aniu. Moja mama mówi, że Goldenki są kochane i malutkie ;) . Twój nie może zatem być ogromny…

Październik 13th, 2011 o 23:20
Ania
 34 

Nala… Twix rośnie jak na sterydach. 8 listopada skończył 4 miesiace i waży ponad 22 kg… coś chyba w tych plotkach o wielkości jest prawdy… chyba zaczynam się bać :) że nie dam rady go utrzymać na spacerze, jak zechce mu się zwiedzić teren :)

Listopad 9th, 2011 o 16:02
 35 

Jestem pewna, że biorąc pod opiekę Goldenka wiedziałaś, iż raczej nie zapanujesz nad nim za pomocą siły fizycznej ;) Musisz nauczyć się postępować tak, aby wolał być przy Tobie, niż zwiedzać teren. Dasz radę!

Listopad 9th, 2011 o 19:38
Ania
 36 

Nala, dzięki za słowa otuchy… poradzę sobie, a jak nie sama, to pójdziemy na tresurę :)

Listopad 21st, 2011 o 08:08
Agnieszka
 37 

Witam
Piszę tutaj pierwszy raz, bardzo przyjazna ta strona więc postanowiłam napisać. jestem „mamą” dla prawie 5- miesięcznej Belli, jest kochana, śliczna i bardzo mądra, umie już dawać łapkę, reaguje na siad i waruj :) potrafi się turlać i jest pieszczochem. Jest tylko jedna rzecz, która mnie niepokoi, nie wiem czy słuszne. Wychodzimy z Bellą 3 x dziennie, na dworzu zawsze robi kupkę i siku, ale w domu też od czasu do czasu robi siku, na gazetę, bo tak była przyzwyczajona jak była mała. Nie wiem czy to naturalne i jej przejdzie, czy powinnam w jakiś sposób ją oduczać. Sposób na reagowanie i wynoszenie jej szybko na dwór gdy właśnie zaczyna robić siku (bo gdzieś o tym przeczytałam) chyba odpada, bo mieszkamy na 7 piętrze w bloku no i Bella już trochę waży. Proszę o radę :) Pozdrawiam cieplutko.

Grudzień 16th, 2011 o 21:25
 38 

Witaj Agnieszko!
Sposób, o którym przeczytałaś jest jak najbardziej słuszny, ale chyba jednak masz rację, że ciężko byłoby to wykonać. Bella nie robi tego złośliwie- to jej pęcherz jest jeszcze malutki i pewnie po prostu nie wytrzymuje pomiędzy wychodzeniami. Proponowałabym zatem zlikwidować gazety (żeby nie miała pod ogonem toalety zastępczej), ale w zamian za to wychodzić z nią częściej. Oczywiście pierwsze wyjście zaraz po jej przebudzeniu, a ostatnie tuż przed zaśnięciem na noc. Zanim zlikwidujesz gazety, postaraj się zauważyć po jakim czasie od ostatniego wyjścia mała chce się na nie załatwiać. Da Ci to obraz pożądanych odstępów czasu pomiędzy wyjściami. Z upływem miesięcy będziesz mogła ograniczać liczbę wyjść, aż do tych trzech.
Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Grudzień 17th, 2011 o 00:20
Koka i Agata
 39 

Witaj Nalu :)

Bardzo przyjemnie czyta się Twoje historie oraz są bardzo pomocne. Razem z Koką bądź Koka i ja zaczęłyśmy swoją wspólną przygodę 2 miesiące temu – gdy Kokunia miała 3 niespełna miesiące. Mimo mojego długiego stażu wśród psiaków, jednakże pierwszego z Goldenami znalazło się kilka problemów na które z trudem szukałam odpowiedzi, jednakże Twoja strona i Twoja Pani bardzo mi pomogła za, co bezzwłocznie Wam dziękuję i ślę moc pozdrowień oraz Wesołych świąt :)

Grudzień 17th, 2011 o 22:06
 40 

Dziękuję za miłe słowa i życzenia. Cieszę się, że moje wyszczeki są czasem przydatne :) Tobie życzę wspaniałego, radosnego życia z Kokunią!

Grudzień 17th, 2011 o 22:49
Agnieszka
 41 

:) dziękuję za odpowiedź, spróbujemy chodzić częściej na spacery, mała jest bardzo mądra i na pewno będzie dobrze :) Trochę się uspokoiłam. Bella pozdrawia i daje łapkę :)

Grudzień 18th, 2011 o 16:49
Agnieszka
 42 

A i jeszcze jedno, dzięki, że istnieje taka strona i gratuluję ogromnej cierpliwości i takiego miłego podejścia do każdego kto tutaj pisze. Z wdzięcznością – Aga i Bella

Grudzień 18th, 2011 o 16:51
tomasz
 43 

witaj mam goldena 13 miesięcznego i od 3 miesięcy mam problem z jego jedzeniem tzn. nie chce jeść suchego pokarmu mieszam mu z innym jedzeniem ale on wybiera i suchy pokarm zostaje niekiedy tez nie zjada pokarmu , a wymiotuje żółcią co z tym zrobić?

Grudzień 20th, 2011 o 00:44
 44 

Gdyby chodziło tylko o to, że nie chce jeść, napisałabym:zmień karmę. Skoro jednak są wymioty to udaj się do weterynarza, bo to nie jest normalny objaw.

Grudzień 20th, 2011 o 10:06
Olga
 45 

Mam suczkę mieszaną (90% husky), jest wysterylizowana i ma 6 lat. Moja znajoma przeprowadza się i nie ma co zrobić ze swoją sunią goldena, która ma 5 lat i też jest wysterylizowana. Chciałabym ją adoptować ale nie wiem jak może się zachować i jak suczki na siebie zareagują… Czego mogę się spodziewać?

Grudzień 21st, 2011 o 20:21
Olga
 46 

Proszę też o porady jak się nimi opiekować (zawsze miałam tylko jednego psa i chcę postępować sprawiedliwie)

Grudzień 21st, 2011 o 20:47
 47 

Widzisz Olgo, w tych sprawach jest zauważalne duże podobieństwo do bezsierściowców. Każdy psiak ma swój własny charakterek, niezależnie od rasy i albo sunie przypadną sobie do gustu, albo nie. Obie panie są już dojrzałe i nie liczyłabym tutaj na łatwą zmianę przyzwyczajeń. Najlepiej by było, gdybyś zrobiła próbę- wzięła goldenkę do siebie na np. pół dnia i zobaczyła czy panie potrafią się dogadać. Jeśli wszystko przejdzie bez większych problemów- będziesz miała zielone światło do adopcji.
A co potem? Przede wszystkim zrób co w Twojej mocy, żeby Twój psiak nie czuł się zazdrosny o nowego członka stada. Obserwuj panie i nie dopuść do większych awantur, ale w granicach rozsądku pozwalaj im na samodzielne ustalanie hierarchii i jakiś zasad koegzystencji.
Trzymam za Was kciuki!

Grudzień 21st, 2011 o 21:44
Olga
 48 

Dziękuję :)

Grudzień 21st, 2011 o 21:51
anna
 49 

hi. Jestem mama 7 letniego autystycznego clopca. Moj synek jest jedynakiem i z powodu swojej choroby nie ma zbyt wielu przyjaciol. Pomyslalam sobie ze piesek bylby dobrym rozwiazaniem sytuacji. Jakies 5 lat temu kupilam synkowi kotka ale nie byl to dobry pomysl. Biegal za nim, szarpal go za siersc na wskutek czego kotek uciekal od Adasia. wtedy nie wiedzialam jeszcze ze moj synek jest autystykiem. Dlugo mowilam ze juz nie bede decydowala sie na zwierze bo nie chce dzialac na jego niekorzysc ale po latach widze ze moj synek bardzo wydoroslal i bardzo garnie sie do psow i prosi o pieska. Prosze o opinie czy to dobry pomysl? czytalam wiele artykulow na temat rasy Golden Retriever i moze to wlasnie pies dla mojego syna??? czy powinnam oddac go na szkolenie i czy taki riesek sie slini? pozdrawiam Anna

Styczeń 24th, 2012 o 20:06
 50 

Witaj Aniu,
Goldeny to psy kochające człowieka, przebywanie z nim i mizianie, dodatkowo bardzo rzadko zdarza się osobnik agresywny czy trudny do ułożenia. Psy tej rasy często wykorzystywane są przy dogoterapii i jest wiele udokumentowanych przypadków, gdy dzieci autystyczne „otwierały się” przy nich. Myślę więc, że jest to całkiem dobry pomysł, o ile synek nie będzie traktował go jak kota. Wiem, że psy z dogoterapii są odpowiednio wyselekcjonowane (chodzi o odpowiednie zachowanie i odruchy oraz całkowity brak agresji), a później jeszcze szkolone. Nie wiem czy to będzie konieczne w Twoim przypadku. Sugeruję więc, abyś zwróciła się z tym pytaniem właśnie do kogoś od dogo i posłuchała jego rad (w necie znajdziesz z pewnością kilka namiarów).
A w kwestii ślinienia się- cóż, Bernardyn to nie jest i fontann śliny nie będzie, ale z małą jej ilością czasem zwisającą z fafeli czy rozprzestrzenianą po pomieszczeniu niestety musisz się liczyć.
Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Styczeń 25th, 2012 o 00:02
 51 

hej w najblizszym czasie bede miec goldenka mam pare pytan poniewaz chce miec sunie :
1.czy suka potrzebuje przynajmier raz by ja dopuscic do porodu?’
2. czy golden moze spac na polu(poniewaz mam podworko i mieszkam w domu)
3. ile wazy golden?
4. czy goldenki lubiom skakac na wlascicieli i ich lizac?
bardzo prosze o szybka odpowiedz bo goldenka bede mies najmniej za tydzien

Maj 14th, 2012 o 14:27
 52 

Nie obraź się, ale skoro będziesz mieć goldenka najmniej za tydzień, to już powinnaś znać odpowiedzi na te pytania (może oprócz pytania nr 1- reszta to podstawowe wiadomości o rasie…). Odpowiem Ci, ale radzę jeszcze sporo poszukać, poczytać i doszkolić się, żeby nic nie było zaskoczeniem, kiedy psiak będzie z Tobą.
1. Nie, nie musi.
2. Nie powinien. Golden Retriever to rasa wyhodowana do pracy z człowiekiem i psiak bardzo przeżyje rozłąkę choćby tylko na noc.
3. Wzorzec rasy podaje 30-35 kg dla suczki i około 10 kg więcej dla psa. Zdarzają się osobniki drobnej budowy, które nie osiągną wzorcowej wagi, a są też takie, które pomimo dobrego wyglądu (nie są otyłe) przekraczają dopuszczalną normę. Nie można dopuścić do powstania nadwagi u psa, bo z każdym dodatkowym kilogramem zwiększa się ryzyko chorób, głównie stawów.
4. Tak, uwielbiają. Można się jednak z nimi dogadać i po jakimś czasie nauki przestaną to robić.

Jeszcze raz zachęcam do doszkolenia się. Znajdziesz mnóstwo materiałów, czy to na necie czy w księgarniach. Warto poznać rasę, którą chcesz mieć przy sobie, żeby z niewiedzy nie zrobić psiakowi żadnej krzywdy. A jeszcze gorzej- żebyś później nie pozbywać się psa, bo jest inny niż sobie go wyobrażamy. A Goldeny owszem- są wspaniałe i piękne, ale mają też sporo wad (gubienie sierści tonami i kąpiele błotne to tylko wierzchołek góry lodowej…)

Maj 14th, 2012 o 21:50
 53 

bardzo ci dziekuja ja wlasciwie nie wiedzialam tylko ile moze wazyc i czy lubiam skakac na wlascicieli alebardzo ci dziekuje powiedz na jakiej str. mage o nich duzo sie dowiedziec? o i ja ci naprawne nie chce robic klopotu tylko czy moge spytac o doslawnie pare pytan? jezeli nie to poprostu nie odpisuj ale bardzo cie prosze pomusz troszeczke ;)
1.czy goldenki czesto choruja i na jakie choroby najczesciej
2.mam pytanie jak mozna najszybciej nauczyc malego goldenka zeby wytrzymywal i nie sikal w domu?
3. wiem ze powinnam to wiedziec i to wiem tylko chce sie upewnic czy goldenek moze miec dzieci z mieszancem?
4.i czy im nie zaszkodzi mycie ?
i jerzeli robie problem to badzo przepraszam ja poprostu czytalam twoje rady i po prostu wiesz o nich wszystko powiedz jesli robie problem bo jeszcze do nikogo tak nie posalas jak do mnie jakbys mnie nie znala i juz nielubila a do wszystkich bylas taka mila…..:(
ja niesadzilam ze akorat dla mnie bedziesz troche niemila odpisz prosze

Maj 15th, 2012 o 13:37
 54 

Piki,
Tu nie chodzi o to, że akurat dla Ciebie postanowiłam być niemiła (i moim skromnym zdaniem-nie byłam, zwróciłam Ci tylko uwagę, że powinnaś się jeszcze sporo dowiedzieć zanim podejmiesz się opieki nad goldenkiem).
Zawsze staram się rozwiewać wszelkie wątpliwości moich czytelników, ale właśnie zawarłam w tym zdaniu „słowo-klucz”: wątpliwości! Pytasz o wagę goldenków w komentarzu pod artykułem, gdzie ta waga jest podana… Domyślam się, że jesteś bardzo młodą osobą, dla której typowe jest zadawanie po raz enty tych samych pytań, zamiast spróbować najpierw poszukać odpowiedzi, a to wcale nie jest trudne.
Wpisując w google „schorzenia typowe dla golden retriever” pierwszy z onośników zaprowadzi Cię do strony będącej prawdziwą kopalnią wiedzy o goldenach (goldenretriever.pl). I znajdziesz odpowiedź na pierwsze pytanie. Następnie przejrzyj fora goldenkowe i inne strony o goldenach (wszystkie adresy znajdziesz w google), a okaże się, że znasz odpowiedzi na resztę pytań. Jeśli jednak masz problem, z którym nie możesz sobie poradzić w ten sposób, albo nie wiesz gdzie szukać- wtedy pisz, a z dziką radością postaram się pomóc.
I właśnie jest pytanie na które odpowiedzi najpewniej nie znajdziesz: „czy goldenek może mieć dzieci z mieszańcem?” Odpowiedź jest taka, że może (fizycznie nie ma przeciwwskazań, tylko lepiej jeśli ojcem nie jest osobnik większy od matki, bo może być problem przy porodzie). Tylko po co? Chyba nie po to kupuje się czystej krwi psa, żeby potem sprowadzać na ten świat mieszańce…Przy czym nie twierdzę, że kundelki są gorsze, tylko nie widzę sensu w produkowaniu ich, skoro tyle bidul w schroniskach siedzi, także szczeniaczków…
Mam nadzieję, że nie zniechęcisz się do zdobywania wiedzy o goldenkach, bo im więcej o psie wiemy, tym lepszym przewodnikiem dla niego jesteśmy i lepszy dom dla niego stworzymy. Tylko przede wszystkim SZUKAJ, a potem pytaj.

Maj 15th, 2012 o 14:51
 55 

nalu bardzo ci dziekuje,teraz wiem ze dla karzdego jestes mila i masz odpowiedz i o to czy golden morze miec dzieci z kundelkiem czy mieszancem pytalam poniewaz duzo sie kolo nas takich kreci i wlasnie nie chce zeby maja suzi(bo takie bedzie miec imie) miala dzieci z byle jakim partnerem a ja dziekuje jeszcze raz bo wlasciwie natknełam sie na ta str. poniewaz szukalam o nim informacji tylko caly czas niemoglam znalesc wagi :) jestem ci wdzieczna jezeli czasem czegos nie znajde lub nie bedzie nic na ten temat zapytam ciebie a widze ze jestes bardzo madra jednak nigdzie nie moge znalezc nic o tym jak oduczys sikania w domu psa a szczerze muwiac nie wiem dokladnie co z tym zrobic.a i jeszcze jedno pytanko czy wynajmowanie tresera jest konieczne bo wiele obob pisze ze to dobre rozwiazanie ale ja za pieniadze kupie goldenka i jego serie szczepien a na tresera juz chybba nie wystarczy bo to ponoc troche kosztuje. do uslyszenia czekam na odpowiedz i jeszcze jeszcze jeszcze raz dzieki wielkie

Maj 15th, 2012 o 15:35
 56 

wiec prosze odpisz :)

Maj 16th, 2012 o 13:05
 57 

W kwestii sikania- szybkość nauki czystości to sprawa bardzo indywidualna. W niektórych hodowlach szczeniaki uczone są załatwiać swoje potrzeby na gazety- w takim przypadku wystarczy zadbać by gdzieś na podłodze była gazeta a wszystko będzie ok. Jeśli jednak gazeta czy podkład będą psu obce, wówczas czeka Cię sprzątanie po psie. Generalna zasada: entuzjastycznie chwalisz gdy psiak załatwi potrzeby na dworze, słownie ganisz gdy zrobi to w domu. Wychodzisz z psem przed spaniem, po spaniu, przed jedzeniem, po jedzeniu, przed zabawą, po zabawie i jeszcze parę razy dziennie i trzymasz kciuki, żeby szybko się nauczył po co te wyjścia są. Im będzie starszy, tym rzadziej będzie trzeba z nim wychodzić.
Treser nie jest potrzebny, choć z pewnością nauka poszłaby szybciej i bardziej efektywnie. Wystarczy poszukać na necie zasad szkolenia metodą pozytywną, lub zakupić jakiś poradnik (spokojnie wystarczy 30zł) i wprowadzać w życie to, co się przeczytało. Przy odrobinie czasu, chęci i konsekwencji w szybkim tempie zaczniesz zauważać postępy.
Pozdrawiam!

Maj 16th, 2012 o 13:15
 58 

oh bardzo ci dziekuje i jestem ci wdzieczna (L) moj piesek a poradnik postaram sie kupic poniewarz na tresera czeba zarabiac (a ja nie jestem dorosla i nie mam jak) a mama sie nie zgodzi ale wczraj przeczytalam o nich bardzo duzo i wiem ze to rasa dla mnie ja mam tylko male pytanko czy wy macie w domu goldenka? czy goldenke? pozdrawiam hip hip dla ciebie zawsze mozna na ciebie liczyc :)

Maj 16th, 2012 o 14:17
 59 

pozdrawiam iczekam

Maj 17th, 2012 o 16:22
 60 

haloooooo nic?

Maj 30th, 2012 o 14:48
 61 

Nic…
Miałaś najpierw szukać informacji, a potem pytać…

Maj 30th, 2012 o 15:43
Damian
 62 

Witam.

Bardzo interesujące są twoje poradniki i porady. Od 3 dni jestem właścicielem pieska imieniem Fado ma około 1 mies. albo ponad miesiąc niewiem czy to jest golden retriver bo został znaleziony przy drodze w jakimś lesie mam pytanie czy wiesz jak odróznić czy jet to on czy jakiś mieszaniec wygląda jak inne goldenki na zdjęciach w internecie. Trzeba z nim bardzo często wychodzić praktycznie po każdym posiłku po każdym spaniu. Najśmieszniejsze jest to że zazwyczaj zasypia w naszej obecności jak ma spać sam to się budzi i piszczy gdzy kładę go śpać i sam idę spac to budzę się rano z nim obok siebie. Wieć mogła byś mi odpowiedzieć na te kika pytań?

Czerwiec 3rd, 2012 o 12:43
 63 

Damianie,
Jest taka zasada, że tylko psy z rodowodem to psy rasowe, a takich psów raczej się nie wyrzuca. Gdyby był rodowodowy, to miałby gdzieś tatuaż z numerem, albo wszczepiony chip. Psy bez rodowodu, nawet bardzo podobne do jakiejś konkretnej rasy (nawet te „po rodowodowych rodzicach”, co można często spotkać na portalach aukcyjnych) to psy „w typie rasy”, a nie rasowe. Nikt Ci jednak nie zabroni nazywać swojego małego szczęścia goldenkiem ;)
W kwestii częstości wychodzenia- to całkiem naturalne. Psiak jest jeszcze dzieckiem, z małym pęcherzem i małą kontrolą zwieraczy- stąd konieczność „częstych zrzutów”. Jak podrośnie, to wszystko się wyreguluje i nie będziesz musiał tak często z nim wychodzić. Również potrzeba spania z Tobą jest zupełnie naturalna, bo to dziecko. W dodatku porzucone dziecko. Teraz szuka bliskości z kochającą go istotą, co daje mu poczucie bezpieczeństwa. Nie musisz się godzić na spanie w Twoim łóżku, jeśli tego nie chcesz. Jednak nie zostawiaj go samego na całą noc. Możesz zrobić mu posłanie w pobliżu Twojego łóżka tak, żeby czuł Twoją obecność- on tego potrzebuje.
Czeka Cię trochę wyzwań, tak jak z wychowaniem ludzkich dzieci, ale z pewnością cały Twój trud zaowocuje wspaniałą, psio-ludzką przyjaźnią. Jeśli napotkasz większe problemy- pisz śmiało, postaram się pomóc!

Czerwiec 3rd, 2012 o 22:11
 64 

czy ty usuwasz moje komentarze ?? co ja ci zrobiłam

Czerwiec 13th, 2012 o 11:31
 65 

Dziecko… nie usuwam, na ostatni odpowiedziałam. Nie możesz znaleźć?

Czerwiec 13th, 2012 o 11:42
 66 

no 1 nie mianowicie…………
mój goldenek (bo juz go mam) mija jest rodowodowy i czy to dla psa meczarnia isc na wystawe?

Czerwiec 14th, 2012 o 11:04
 67 

To zależy jak właściciel do tego podchodzi.
Przed wystawą psa trzeba nauczyć podstawowych komend i pozycji wystawowej. No i obowiązkowo trzeba o psa wcześniej zadbać (kąpiel, czesanie, trymowanie itp.). Jeżeli właściciel zrobi z tego wszystkiego zabawę i na samej wystawie również będzie się po prostu dobrze z psem bawić, to dla psa będzie to sama przyjemność. Jeśli natomiast właściciel wprowadzi rygor, mordercze treningi itd- pies z tego przyjemności czerpać nie będzie i będzie to wówczas męczarnia. Zatem wszystko zależy od Ciebie!

Czerwiec 14th, 2012 o 11:53
 68 

mija ma juz 5 miesiecy ale jest bardzo madra umie aportowac zna 3 komenty……….mondre psisko……..a czy twoj golden byl kiedys na wystawie?

Czerwiec 15th, 2012 o 18:52
 69 

Nie, nie mamy niestety czasu na wystawy…

Czerwiec 16th, 2012 o 02:38
 70 

aha……………………..rozumiem \…………………………………………. ………………………………………. …………………. ……………………….. …………….. ……….. . …… ……………………. …………. ………… ……… ……..

Czerwiec 17th, 2012 o 20:21
 71 

i mam pytanko nie zwiazane z goldenem czy zwykły kundelem może pujsc na wystawe?

Czerwiec 20th, 2012 o 11:59
 72 

Są organizowane tzw. wystawy psów nierasowych, na których właśnie mogą zaprezentować się kundelki. Natomiast na wystawach Związku Kynologicznego, do uczestnictwo wymagany jest rodowód.

Czerwiec 20th, 2012 o 12:26
 73 

aha dzienki ja niestety nie mam rodowodu(typu dla goldena) a moja sister ma kundelka piekna mieszanka (pekinczyka i jorka)

Czerwiec 22nd, 2012 o 16:37
Lusia
 74 

Witam! Jestem ”mamą” 3 i pół miesięcznej goldenki. Gdy była jeszcze zupełnie malutka nie mieliśmy problemu z gryzieniem, niestety zaczeło się. Lusia gryzie co popadnie jej w zęby. Jest bardzo zadziorna, a najgorsze to, że zaczeła również gryźć mnie. Prubowałam odejść i poprostu nie zwracać na suczkę uwagi, ale wtedy zaczynała gryść mnie w nogi i warczeć. Czy ona kiedyś z tego wyrośnie, jak oduczyć ją gryzienia? Jak odebrać jej zabawkę unikając poharatanej ręki?

Sierpień 11th, 2012 o 17:11
Lusia
 75 

A gdy wychodzimy na dwór Lusia zjada śmieci… papierki po cukierkach, opakowania po chipsach… jest poprostu śmieciarą. Wyrośnie z tego?

Sierpień 11th, 2012 o 17:14
 76 

Witaj mamo Lusi,
Lusia gryzie, bo chce się bawić i rosną jej ząbki. Zadbaj o dostępność zabawek i baw się z nią często, a rzeczy zakazane odbieraj stanowczo, jednocześnie podtykając coś, co może gryźć. Jeśli boisz się poharatania ręki- zaopatrz się w coś, co Lusia lubi jeść i wydaj komendę „zostaw” pokazując przysmak. Daj go jej od razu gdy zabawka wypadnie z pyska.
Dla bezpieczeństwa- wartościowe rzeczy pozostawiaj poza zasięgiem psiego pyska.
W kwestii podgryzania Ciebie- najważniejsze jest to, byś wzbudziła w Lusi pewien respekt, pozwalający na spokojne zakończenie zabawy jeśli psiak się zbytnio rozbudza. Musisz popracować nad postawą ciała, mówiącą jasno i wyraźnie „ja tu rządzę” i bardzo stanowczym tonem. Nie możesz się wahać, bo pies wyczuje to i nic nie osiągniesz. Nie radzę krzyczeć, ale stanowczo mówić, że nie wolno gryźć. Jak nie poskutkuje- odchodzisz, również stanowczo, bez tłumaczenia, że robisz to bo była niegrzeczna. Gdy nadal próbuje Cię podgryzać, mimo iż odchodzisz- skarć ją tak, jak robiła to wcześniej jej psia mama. Złap za skórę na karku, odsuń od swojej nogi kierując lekko w stronę ziemi i puść. Powinna zrozumieć. Im bardziej stanowcza w tym będziesz, tym szybciej zrozumie, że Ci się to nie podoba.
I pamiętaj- sama musisz uwierzyć, że Ty tu rządzisz, aby mógł uwierzyć w to również pies ;)

Sierpień 13th, 2012 o 13:12
 77 

Powinna wyrosnąć, ale pewności nie ma… ;)

Sierpień 13th, 2012 o 13:13
Kinga
 78 

chciałabym miec goldena ale moja mama sie nie zgadza.Jak mam ją przekonac?

Wrzesień 21st, 2012 o 20:57
 79 

Najlepiej by było, jakbyś dowiedziała się ile tylko możesz o goldenkach i przekazała mamie ich zalety. Niestety nie powinnaś pomijać również wad, bo wówczas mama nie uwierzy, że przygotowałaś się do rozmowy. Pokaż jej, że wady są, ale można sobie z nimi poradzić. Spróbuj też dowiedzieć się, jaki jest powód mamy decyzji, a wówczas będziesz mogła spróbować znaleźć rozwiązanie danego problemu. Przykładowo- jeśli mama obawia się, że nie będziesz się psem zajmować- weź od jutra na siebie jakiś obowiązek domowy i sumiennie go wykonuj. Pokażesz w ten sposób, że jesteś w stanie wywiązywać się z danej mamie obietnicy. Pamiętaj tylko, że nie możesz cofnąć danego słowa- jeśli się czegoś podejmujesz, to na serio, bo inaczej mama straci do Ciebie zaufanie i do kolejnych pomysłów coraz trudniej będzie Ci ją przekonać… Życzę powodzenia!

Wrzesień 21st, 2012 o 21:29
megie
 80 

witam! za 3 tygodnie odbieram 10 tyg. goldenka. Juz sporo czytalam o tej rasie. Chcialabym sie jednak dowiedziec na jakie dokumenty i badania powinnam zwrocic uwage, by miec pewnosc ze bedzie to zdrowy rasowy szczeniak bez dysplazji itd. Jakie do tego czasu powinien psiaczek miec juz szczepienia?

Grudzień 4th, 2012 o 22:04
 81 

Cześć Megie,
Powinnaś dostać od hodowcy metrykę i książeczkę zdrowia, oraz umowę kupna-sprzedaży. W książeczce powinny być wpisy o odrobaczeniu (najpewniej 3) oraz szczepieniu. w wieku 10 tyg wydaje mi się, że powinien mieć już dwa szczepienia na tzw. inne choroby zakaźne. Jeśli jest tylko jedno- nie przejmuj się- i tak po odbiorze psa musisz udać się z nim do weterynarza (m.in. po to, aby orzekł, że psiak jest zdrowy i zrobić szczepienie przeciw wściekliźnie) i wtedy możesz szczepić.
Sprawdzić powinnaś czy oboje z rodziców są wolni od dysplazji (czyli dysplazja A) i to badanie jest konieczne w każdej hodowli. Nie wszędzie bada się psom serca i oczy, ale możesz o takie badania zapytać i jeśli robione były- sprawdzić czy wyniki są dobre.
Na koniec jeszcze jedno- nawet po najzdrowszych rodzicach może Ci się trafić chory psiak. To żywa istota i nikt Ci nie da gwarancji jej zdrowia. Szczególnie, że nie wszystkie schorzenia są dziedziczone w prostej linii, a zdrowy osobnik może przekazywać wadliwy gen, który u niego samego choroby nie wywołał. Zatem, jak byśmy nie sprawdzali, trzeba mieć po prostu nadzieję, że wszystko będzie ok.

Grudzień 6th, 2012 o 19:38
Djembe
 82 

Mam prawie dwuletniego goldena z hodowli, ale bez metryki. Kupiłam go mojej teściowej, bo chciała, na pocieszenie. Kilka miesięcy wcześniej straciła swojego Barego też goldena. Po tygodniu stwierdziła, że ten nowy jest inny, że nie jest taki jak Bari i go nie chce. Mieszkając w bloku(2 pokoje), mając już sznaucerka miniaturę Kiarę i kota Bobka(który jest samiczka ha, ha) chciałam go oddać za darmo w dobre ręce. Po dwóch jednak tygodniach zakochałam się w MOIM już Djembie. Wiedziałam na co się decyduję. Przeglądnęłam wiadomości o rasie, a poza tym jestem aktywna osóbką pomimo 45 lat. Biegam(codziennie) po 10-15 km., chodzę, a w ogóle to mnie nosi. tak że pasujemy do siebie. Jestem czyściochem, ale nauczyłam się już godzić z błotem sierścią itp.Po tym jak Djembe się wytarza, lub wraca ubłocony z biegania ze mną czekam po prostu, aż wyschnie, wyczesuję Go, czyszczę i dopiero zaczynam sprzątać. Nie przeszkadza mi jego ślina itp. to w końcu pies i ma swoje prawa. Jest cudowny. Prawie bez wad. Prawie bo mam mały problem gdy spuszczam Go ze smyczy. Nie ucieka daleko bo zawsze go dogonię, lub w końcu wraca, lecz w tym czasie zdąży coś zjeść, wleźć do wody, no nabroić. Gdy biegamy w lesie który zna znika mi na 15-20 minut po czym mnie odnajduje. Ostatnio biegam z nim na smyczy, którą mam przyczepiona do pasa. Jest dobrze nie protestuje, ale wolałabym by nauczył się mnie słuchać i nie uciekał. Próbowałam zwabiać Go smakołykami, to działa gdy jest bliziutko. Jak zdąży się oddalić to tak jakby mnie nie słyszał. Włącza mu się instynkt łowczy i głuchnie. Jak sobie z tym poradzić bez tresera. Może robię coś źle. Pomóżcie

Styczeń 1st, 2013 o 19:40
Djembe
 83 

Zapytam jeszcze tylko, dlaczego nos mojego Djembe(czyt. Dżembe) z lekka się zaróżowił, jakby mu czarnej farby zabrakło?

Styczeń 1st, 2013 o 20:08
 84 

Nie robisz nic źle- po prostu Goldenki kochają swobodne hasanka. Najlepszą radą jest to, aby go do siebie „przywiązać”-stać się na tyle atrakcyjnym i podziwianym dla psa, że sam będzie chciał być zawsze blisko. Smaczki to dobry początek. Dorzuć do tego więź psychiczną, która jak widzę z Twojego opisu sama niedługo będzie wielka, a przestaniecie mieć te problemy!

Styczeń 5th, 2013 o 00:09
 85 

Różowy nos jest u Goldasków normą. Zimą różowieje, latem czernieje. Choć z wiekiem Nali nos coraz mniej powraca do czarnych barw.

Styczeń 5th, 2013 o 00:10
Djembe
 86 

Dziękuję uspokoiłaś mnie trochę. Myślałam,że popełniam jakiś błąd. Zauważyłam dzisiaj, że Djembe znika w znanych sobie miejscach, gdzie wie jak mnie odnaleźć. Dzisiaj byłam na zawodach(biegowych) w nieznanym dla niego miejscu (piękne tereny: las i jezioro) spuściłam Go ze smyczy i Djembe hasał jak szalony, nawet zaliczył kąpiel, ale cały czas blisko mnie. Nawet przez chwilę nie stracił mnie z oczu i nie próbował się oddalić.
Przed chwilą, nim usiadłam do kompa nieopatrznie postawiłam miseczkę z pierniczkami na tapczanie. Jak tu nie skorzystać z zaproszenia pomyślał Djembol i ściągną dwa pierniczki. Mądra z Niego bestia. Powiedziałam fee i dostał lekkiego kuksańca, po czym wyprosiłam Go do przedpokoju. W pierwszym momencie próbował wejść za mną, ale gdy odwróciłam się zastawiając wejście, grzecznie mnie posłuchał. Po jakimś zawołałam Go specjalnie zostawiając pierniczki na tapczanie. Wszedł, ale udawał, że ich nie widzi. Wyszłam z pokoju i nawet na nie nie spojrzał. Ha, ha, ha. Mądrala

Styczeń 6th, 2013 o 00:02
Roxi
 87 

Witam. Od niedawna bo od dwóch tygodni zaliczam się do szczęśliwych miłośników i posiadaczy golden retriwerów. Moja sunia ma 10 tygodni i dokazuje jak tylko może. A ja wyglądam jakbym wpadła w jeżyny :) Powoli uczę ją że to „fe” ale trudno jej przychodzi zapamiętanie. Apetyt ma jak wilk a wszystkie resztki wyrzucane przez moich sąsiadów są najsmaczniejsze. Mamy podobne problemy z nauczeniem załatwiania się na dworze ale się nie poddajemy :) Rano na śpiąco, a potem jak się uda. Po spacerku oczywiście potrafi zrobić to w domu. Ale to tylko szczeniaczek i kiedyś się w końcu nauczy. Ma tylko 10 tygodni. Ale temperament ma i nie straszne jej ognie sztuczne. Powoli przyzwyczajamy ją do szumu ulicy, pędzących aut. Czego się boi ? Odkurzacza i suszarki, tylko to jest w stanie ją zmusić do chwili spokoju. Oczywiście nie straszmy jej ale czasem trzeba posprzątać :) . Waży 6 kg. Jest niesamowita. Z uwaga obserwuję jej rozwój, który bardzo , bardzo szybko przebiega.

Styczeń 7th, 2013 o 22:30
Bożena
 88 

Dzień dobry,
Mam dwie 1,5-roczne mieszańce golden-labradorki. Są dość zdyscyplinowane, ale …. jak zobaczą kota, których trochę chodzi samopas po osiedlu, to dostają klapki na uszach, a oczy tylko na ten cel są ustawione. Jedna spojrzy na drugą i już są gotowe gonić kocura. Trochę mnie dziwi taka ich reakcja bo w domu, z którego je zabieraliśmy w wieku 3 miesięcy było dużo oswojonych kotów i żyły z nimi w zgodzie. Teraz jedyne co ich hamuje przed gonitwą za kotem to szarpnięcie kolczatką o ile pierwsza zauważę kota. Czy ktoś ma jakiś sposób na to żeby pies nie zwracał uwagi na kota ? (nie pomaga odwracanie uwagi smakołykami i komendami). Mój poprzedni psiak od urodzenia nie zwracał uwagi na koty, a z tymi boję się żeby kiedyś nie poleciały za kotem przez ulicę.
Pozdrawiam

Styczeń 10th, 2013 o 19:34
Badi
 89 

Witaj Nalu!Mam goldena 11 miesiecznego ktoryy jest po rodowodowych rodzicach niestety sam niema wyrobionego rodowodu zadnego tatuazu czipu nic!Niestety pieska mam od pani ze wsi ktora mame Badiego dostała od siostrzenicy ktorej sie znudzila i dopuscila ja do reproduktora bo własciciel pieska wyszedl z taka inicjatywa(myśle ze zapłacił)Sunia miała 3 szczeniaczki jednego wzial wlassciciel psa 2 komus tam sprzedala i zostal sie Badi miał 6 miesiecy jak go kupilismy nie mial zadnuych szczepein ksiazeczki nic ot taki bezpanski psiak!Chcialabym wyrobic mu rodowód ale niebardzo wiem ja to zrobic!prosze pomoż!

Luty 21st, 2013 o 10:17
Badi
 90 

a i kochana Nalu czy moge go myc szrym mydłem?juz raz go umyłam bo brakło mi szmponu i zauwazylam ze po mydełku przepieknie lsni mu siersc jest mieciutak i niepachnie jakby własnie zmokł i ten przyjemny zapach utrzymuje sie juz kilka dni

Luty 21st, 2013 o 10:28
 91 

Witaj,
Rodowód to dokument potwierdzający pochodzenie psa. Wyrabia się go na podstawie metryki otrzymanej przy jego zakupie. I tu pojawia się Twój problem…
Aby pies otrzymał metrykę, HODOWCA musi spełnić szereg warunków. Przede wszystkim oboje rodzice szczeniaka muszą mieć wyrobiony rodowód z wpisem suka hodowlana/pies reproduktor (a w tym celu trzeba jeździć z psami na wystawy). Po tym można myśleć o szczeniakach. Uzupełnia się kartę krycia, szczeniakom robi tatuaże, bądź wszczepia chipy, na koniec osoba ze związku kynologicznego dokonuje przeglądu miotu. Dopiero wtedy wystawiana jest metryka i z nią szczeniak wędruje do nowego właściciela.
W związku z powyższym- bardzo mi przykro, ale raczej nie uda Ci się wyrobić psu rodowodu.

Luty 21st, 2013 o 22:32
 92 

Myślę, że jeśli nie zauważysz żadnych problemów skórnych, a wygląd sierści na tym nie cierpi-spokojnie możesz tego szarego mydła używać. Pamiętaj tylko, że kąpiel jakimkolwiek środkiem poza wodą nie powinna być zbyt częsta, bo usuwa z psiej skóry naturalną warstwę ochronną. Z większością goldenkowych zabrudzeń spokojnie radzi sobie sama woda, niestety zostawia ten zapaszek… ;)

Luty 21st, 2013 o 22:37
Badi
 93 

Kochana Nalu!Dziękuje bardzo za odpowiedz!Nieważne czy Baduś ma rodowód czy nie i tak go kochamy!

Luty 23rd, 2013 o 18:55

Szczeknij do mnie!

Imię (*)
Adres e-mail (nie będzie widoczny) (*)
URL
Treść