Golden Retriever informacje

Tutaj mogę odpowiedzieć na wszystkie pytania dotyczące mnie, rasy Golden Retriever, bądź ogólnie psów. Nie wiem wszystkiego, ale postaram się najmocniej jak mogę.

Kolejne pytania możecie nadesłać w każdej chwili na adres www.goldenek.pl@gmail.com


1. Kim jesteś?

No jak to? Chyba widać na zdjęciach. Jestem psem, a dokładniej mówiąc pieskiem rasy Golden Retriever. Mam śliczną, jasną, lśniącą i bardzo mięciutką sierść i jestem bardzo wesoła.
Poza tym moi rodzice mówią, że jestem chyba przybyszem z kosmosu, bo mam czarne oczka i białe rzęsy. Nazywam się Nala, albo goldenek, albo Nalontko, albo Nalalala, albo bydlak. To zależy od dnia.

2. Jak wygląda Golden Retriever?

Ktoś tu chyba nie oglądał zdjęć! I dodatkowo nie czytał opisu rasy… nieładnie…

3. Co Golden Retriever robi w wolnych chwilach?

Ja nie mam wolnych chwil! A jak już mam to piszę w swoim pamiętniku, albo śpię, albo biegam, albo jem, albo się bawię.

4. Gdzie mieszkasz?

Tu mi mama podpowiedziała trochę. Mieszkam na zmianę w Szczecinie i Wałczu koło Piły.
Mama musiała mi podpowiedzieć, bo początkowo napisałam, że w mieszkaniu, a dokładniej najczęściej mieszkam na swoim posłaniu.

5. Czemu Golden Retriever nie lubi kotów?

Ale ja uwielbiam koty! To moi rodzice nie lubią tych zabawek… Ale z tego co zauważyłam nie lubią tylko tych spotkanych na ulicy, bo w domu się z nimi bawią. A wracając do pytania Golden Retriever lubi i kocha wszystko i wszystkich, którzy nie wyrządzili mi krzywdy.

6. Bardziej lubisz tatę, czy mamę?

Nie odpowiem na to pytanie. Ale mama się więcej mną zajmuje i ma więcej cierpliwości do mnie. Ale muszę Wam zdradzić, że psy rasy Golden Retriever kochają wszystkich, jak już mówiłam.

7. Czy to prawda, że jako pies rasy Golden Retriever lubisz się brudzić?

Stanowczo zaprzeczam. Nie lubię się brudzić- później trzeba się kąpać i wycierać… za dużo z tym roboty. Ale za to lubię się tarzać w błotku i kałużach na podwórku!

8. Która z Twoich zabawek jest Twoją ulubioną?

Chyba moi rodzice najbardziej mi odpowiadają…

9. Jakbyś miała wybrać, to wolałabyś spać, czy jeść?

Chyba wolałabym spać po jedzeniu…

{loadposition advert2}

10. Zagrałabyś w filmie?

Pewnie, że tak! Najlepiej rolę jakiejś pięknej Goldenki, bo inaczej (jakby miała być brzydka) to ciężko byłoby mnie ucharakteryzować.

11. Wygrałaś jakąś wystawę?

Wystawa to ta szkoła do której mam kiedyś pójść?

12. Jak duża będziesz jako dorosły Golden Retriever?

Zależy, ile urosnę. Podobno suczki Golden Retriever mają ok 51-56cm wysokości i ok 35kg wagi. Mężczyźni Golden Retriever są więksi.

13. Ile ruchu dziennie potrzebuje Golden Retriever?

Moi rodzice mówią, że dużo. Mi się wydaje, że oni i tak się trochę za mało wysilają. Golden Retriever jest psem ruchliwym. Jak się obudzę to chciałabym wyjść na dwór, załatwić potrzeby i tak około godzinki biegać. Później po powrocie do domu mogę pobawić się zabawkami i pobiegać po mieszkaniu. Potem jak zjem to znowu na dwór i pobiegać do wieczora. Potem mogę spać, a wtedy jest cała noc spokoju. To chyba nie jest dużo, nie?

14. Ile kosztuje utrzymanie Golden Retriver’a?

Na tyle dużo, że muszę zostawać bez rodziców raz na jakiś czas, aby zarobili papierki na wszystko. Tata mówi, że to jest około 150zł miesięcznie. Moi rodzice tak mało zarabiają?!?

15. Czy Golden Retriever wymaga specjalnych zabiegów pielęgnacyjnych?

Jeszcze nie wiem wszystkiego, ale póki co, miałam mytą i czesaną sierść. Myte (nie czesane) uszka i podcinaną sierść na łapkach między palcami i na ogonku (bez palców).

16. Jakich sztuczek i specjalnych umiejętności się już nauczyłaś?

Oj- bardzo dużo! Potrafię przynieść zabawkę, wskoczyć na łóżko, wyprosić od babci jedzenie, które je, ściągnąć coś z półki. Raz udało mi się nawet zjeść książkę! Poza tym dobrze mi idzie tarzanie się w błocie, mycie w podwórkowej kałuży i tropienie jedzenia gdziekolwiek jestem. Potrafię tak bawić się zabawkami, aby rozdzieliły się na wiele różnych części i zajęły cały dywan. Potrafię pociągnąć smycz tak, aby moi rodzice najpierw polecieli do przodu, a później się zatrzymali.
A z takich pospolitych sztuczek to umiem siadać, wrócić na zawołanie jeśli mi się chce i trochę umiem leżeć.

17. Czy Golden Retriever jest odważnym psem?

Zależy jak na to patrzeć. Nie boję się szybko biegać- jeśli o to chodzi. Ogólnie prawie niczego się nie boję, gdy jestem za rodzicami, albo pod ich nogami. Ale jeśli nie, to wtedy dość łatwo mnie przestraszyć.

18. Czy Golden Retriever gubi sierść?

Tak samo jak i ludzie. Wy też codziennie wieczorem zdejmujecie swoją wierzchnią sierść do spania. Ja nie mogę zrobić tego tak szybko, więc robię to cały dzień.

Chciałam też dodać, że wcale jej nie gubię dużo, bo wtedy byłabym szybko „oszczędnie owłosiona”. Tak się tylko wydaje, gdyż moja sierść jest długa.

19. Co to znaczy, że masz rodowód?

To chyba znaczy, że mam przodków, tak? A jeśli nie, to w takim razie to musi być ten papierek, który bardzo chcę zjeść. On mówi o tym, że wiadomo kto jest moją prawdziwą mamą i tatą i że tym psom ktoś pozwolił, aby mnie przyniósł bocian. I to gwarantuje, że odziedziczę po mamie i tacie dobre cechy (i zgadza się, bo nie mam złych cech). I jeszcze- jest to pewność dla teraźniejszych rodziców, że nikomu nigdy nie zrobię krzywdy. A nie zrobię, bo nawet mi się nie chce.

258 szczeknięć jak na razie

Nestor
 1 

Mam 3 miesiące czy nie za wcześnie uczą mnie chodzić przy nodze

Czerwiec 11th, 2010 o 20:17
 2 

Im wcześniej tym lepiej! Jeśli tylko umiesz chodzić, to możesz chodzić przy nodze. No bo czym futro za młodu nasiąknie… Czy jakoś tak. Przypomnij tylko rodzicom, że nauka powinna być dla Ciebie zabawą i nie trwać zbyt długo, bo się zniechęcisz- uwierz na słowo.

Czerwiec 11th, 2010 o 21:59
Nestor
 3 

Od kiedy mogą mnie wziąć nad rzekę żebym popływał. mam 3mies.

Czerwiec 14th, 2010 o 21:28
 4 

Jeśli masz już komplet szczepień to bez problemu mogą Cię wziąć nad rzekę. Trzeba tylko pamiętać o dwóch zasadach:
1. nie mogą Cię zmuszać do pływania- pływasz tyle, ile sam chcesz i JEŚLI chcesz.
2. sprawdź najpierw, czy nie podziurawili Cię zastrzykami zbyt mocno- abyś nie przeciekał po kąpieli.
3. No i uważaj na nurt- może lepiej jezioro na początek?

No i to są te dwie zasady.

Czerwiec 14th, 2010 o 23:45
Nestor
 5 

Czy mogę jeść kaszę gryczaną i jęczmienną Jestem głodomór

Czerwiec 16th, 2010 o 20:29
EBRIS
 6 

jak nauczyć Goldena schodzić po schodach klatki schodowej (ma 4 miesiące ) i dopiero go nabyłem

Czerwiec 24th, 2010 o 20:02
 7 

„jak nauczyć Goldena schodzić po schodach klatki schodowej”
Cierpliwie. Stań pół piętra niżej z przysmakiem, zachęć go słowami i gestami. Jak zejdzie to oczywiście nagroda.
Pamiętaj jednak, że nie można pieska zmuszać do schodzenia po schodach.

Czerwiec 25th, 2010 o 19:27
EBRIS
 8 

Mój pan się martwi że nie lubię jeżdzić samochodem czy z czasem polubię ?
Po schodach już się nauczylem chodzę tylko przy ścianie (dzięki NELA )

Czerwiec 27th, 2010 o 17:16
goldenka2424
 9 

EBRIS to jest Nala a nie Nela!

Czerwiec 30th, 2010 o 22:53
EBRIS
 10 

Przepraszam Nala

Lipiec 2nd, 2010 o 21:10
alaalicja8
 11 

Świetna strona, śmieszne teksty, autor jest po prostu geniuszem!!!!!!!!!!

Lipiec 2nd, 2010 o 21:20
 12 

Nie szkodzi- zostanie Ci wybaczone goldenią łaską :)

Jadąc z pieskiem samochodem trzeba pamiętać, aby jeździć delikatnie- nie szarpać, uważać na zakrętach. Oczywiście bez przesady- nie jak z jajkiem… no ale rajdowcy powinni się powstrzymać przed szaleństwami.

Polecam przeczytać:
http://www.psy24.pl/4212-Pies-i-samochod.html

Lipiec 2nd, 2010 o 23:33
 13 

A dziękuję za pochwałę. Zdradzę tajemnicę, że wszystkie Goldenki tak mają, tylko nie wszystkim chce się pisać.

Podhaukuję!

Lipiec 2nd, 2010 o 23:41
EBRIS
 14 

Obroża czy szelki dla Goldenka ???
Proszę doradzić
mam 5 miesiecy

Lipiec 21st, 2010 o 19:54
 15 

Ja od początku miałam obrożę, choć pewnie w szelkach wygodniej ciągnęłoby się rodziców. A wiadomo, że ciągnąć trzeba, bo tak okropnie wolno się przemieszczają… No i z szelek trudniej się wyswobodzić, więc pewnie nie wpadłabym pod samochód. Ale to chyba raczej kwestia gustu. Jeśli podobają Ci się pieski w obrożach- kup obrożę. Jeśli szelki- spraw swojemu goldenkowi szelki.

Lipiec 21st, 2010 o 23:25
MICHELL
 16 

JESTEM JUZ DUZYM CHLOPCEM ( MAM 2 LATA ) ALE NIE LUBIE WODY. MIESZKAM Z RODZICAMI NAD OCEANEM I CZESTO JEZDZIMY NA PLAZE. NO I TU MAM PROBLEM BO MAMA ZAWSZE ZUCA MOJA PILECZKE NA FALE I JA CZEKAM AZ ONA WROCI DO MNIE SAMA BO NIE WEJDE DO WODY. INNE GOLDENY AZ PISZCZA Z RADOSCI A JA SIEDZE NA BRZEGU. CZY MI SIE TO U MNIE ZMIENI Z CZASEM ?

Lipiec 22nd, 2010 o 21:59
Inkaa
 17 

Jestem suczką jaka będe wysoka gdy urosnę ?

Lipiec 24th, 2010 o 16:32
Vega
 18 

Jestem Vega, mam 8 miesięcy i od długiego czasu nie mogę nauczyć mamy chodzić ze smyczą, bardzo się szarpie i wszystkiego boi. Co robić?? :)

Lipiec 26th, 2010 o 15:55
Maniek
 19 

Ja mam takie pytanie kiedy zaczyna goldena rosnac dluzszy wlos..?

Sierpień 5th, 2010 o 16:01
Patrycja
 20 

Chciałam się zapytać czy mogę Goldenka zostawiać na dworze kiedy jestem w pracy? Dodam że nie ma mnie w domu około 8 godzin.

Sierpień 12th, 2010 o 10:32
 21 

No i cóż ja mam Ci odpowiedzieć…? Ja nie chciałabym zostawać na dworze, bo tam nie ma kanapy. No i gdyby niebo siusiało, to siusiałoby prosto na mnie. A gdyby nie daj Boże chciało mu się pierdnąć, to dopiero miałabym stracha… Buda też nie rozwiązuje za bardzo problemu, bo gdzie tam postawić telewizor? No i nawet jakby się udało, to pilot nie byłby potrzebny. A kto w dzisiejszych czasach potrafi obsługiwać to diabelskie urządzenie bez pilota?
A tak na poważnie to bezpieczniej jest zostawiać pieska w domku. Aczkolwiek znajdą się pewnie osoby, które stwierdzą zupełnie odwrotnie.

Sierpień 12th, 2010 o 21:51
 22 

Dzięki Michał za udzielenie odpowiedzi. Ja dodam jeszcze,ze galeria jest poukładana chronoligotycznie (czy jakoś tak) i każda z nich ma napisaną datę. Można dzięki temu zobaczyć, jaką miałam sierść w każdym miesiącu życia- śliczną.

Sierpień 12th, 2010 o 21:52
 23 

Jak ktoś znajdzie odpowiedź, to ja też jestem chętna na jej przeczytanie, bo moi rodzice też nie potrafią do końca nauczyć się tej sztuczki.
Proponuję zapytać na forach o goldenach. Polecam: forum o goldenkach

Sierpień 12th, 2010 o 21:55
 24 

Około 51-56 cm w kłębie. Zależy też czy mierzymy od ziemi czy nie i jaką mamy miarę- wiadomo przecież, że te dla dzieci są mniejsze.

Sierpień 12th, 2010 o 21:57
 25 

Na początek, to liczę na kilka zdjęć pięknego, przystojnego Goldena na tle oceanu- jakież to romantyczne.

Może się to jeszcze zmienić, ale skoro jesteś już dorosły, to wcale nie musi. Najważniejsze, aby Twoi rodzice nie robili niczego na siłę. W końcu jakby nie patrzeć woda jest… mokra.
Mogliby spróbować przy spokojnej wodzie sami do niej wejść z Twoją ulubioną zabawką. Dzikie okrzyki radości uświadamiające Ci jak tam jest zajefajnie mogą pomóc Ci w przełamaniu lodów (no chyba, że nie mieszkasz na Arktyce, to wtedy możesz przełamywać fale).
Domyślam się jednak, że takie próby już były…

Sierpień 12th, 2010 o 22:00
Nestor
 26 

Jak oduczyć mnie skakać na ludzi przy powitaniu

Sierpień 18th, 2010 o 18:17
Dżeki
 27 

Nestorze!!!!!
Twoi opiekunowie powinni:
1.Gdy skaczesz:
1.Ignorować cię
2.Odwracać się od ciebie.
2.Po pewnym czasie nauczysz się.

A teraz ja!
Czy w wieku pół roku mogę pić mleko(jakieś 0,5 litra dziennie)?Mam nadzieję że tak,bo mi bardzo smakuję!!!

Hau!

Sierpień 22nd, 2010 o 11:41
kora
 28 

jestem mała, mam 12 tygodni, z nowymi rodzicami jestem od dwóch tygodni i zdarza mi się na nich warknąc, na przykład gdy rodzice ściągają mnie z kanapy, bo na nią nie wolno, albo gdy ich dzieci odciągają mnie od ciekawego zajęcia, oni chyba za bardzo chcą mnie nauczyc dyscypliny i podporządkowania (muszę zaznaczyc, że mieli wcześniej owczarka niemieckiego), proszę im wytłumaczyc co mają zrobic żebym na nich nie warczała, bo jestem takim słodkim i kochającym dzieci psiaczkiem!

Sierpień 27th, 2010 o 22:51
Nestor
 29 

Mam 5 miesięcy i piję mleko jak do tej pory nie miałem uczulenia.Bardzo lubię biały ser.

Sierpień 29th, 2010 o 15:08
 30 

Nie ma się co dziwić, że na nich powarkujesz- w końcu oni są dla Ciebie zupełnie nowi, nie całkiem zrozumiali i musisz sprawdzać na co możesz sobie z nimi pozwolić. Niestety powarkiwania nie są tym, czego spodziewają się po Tobie rodzice, więc powinni działać. Przede wszystkim powinni konsekwentnie zrzucać Cię z tej kanapy ( skoro nie wolno, to nie wolno), a na Twoje powarkiwania mówić stanowcze „fe”, „fuj”, i inne takie rzeczy, które uświadomią Ci, że robisz źle. Dezaprobata z ust rodziców działa lepiej, niż niejeden klaps (który jest oczywiście z mocy prawa zabroniony- pamiętajmy o bezstresowym wychowywaniu dzieci). A skoro przy dzieciach jesteśmy, to one też powinny pamiętać, że jesteś pełnowartościowym członkiem rodziny i masz prawo do własnej przestrzeni. Jeśli masz właśnie jakieś ciekawe zajęcie, które nie jest zabronione przez rodziców- dzieci nie powinny Ci w tym przeszkadzać. Jeśli jednak tak się zdarzy- Ty i tak nie powinnaś warknąć. Usłyszenie „fe”, „fuj” i innych takich powinno zadziałać i w tym przypadku. Rodzice powinni też pamiętać o nagradzaniu Cię, za nie warczenie (czyli, jeśli schodzisz z fotela bez obiekcji, zostajesz wymiziana, lub dostajesz smakołyk).

Wrzesień 5th, 2010 o 20:18
EBRIS
 31 

Rodzice chcą mi kupić kaganiec bo na spacerze zbieram co popadnie papier,folia ,chusteczki to łykam w locie
Jak to przestać bo boję się tego KAGAŃCA

Wrzesień 11th, 2010 o 07:29
 32 

Hmmm… Ciężko jest tak nie łapać papierów, folii i chusteczek, bo są przepyszne. Rodzice wiele razy wyrywali mi zdobycze z pyska, mówili „fe”, „fuj”, „ble” i inne takie, odciągali przysmaczkami i robieniem z siebie ludzi o niższej inteligencji niż faktycznie posiadają, a ja nadal to robię. Rodzice w końcu machnęli na to ręką… Nie wiem w związku z tym, co mam Ci poradzić, abyś mógł zakończyć ten proceder… Podpowiem jedynie, że jeśli już, to poproś o kaganiec materiałowy- ponoć przyjemniej się go nosi od tego metalowego paskudztwa.

Wrzesień 16th, 2010 o 21:13
Roksana
 33 

Mam 3 letnią suczkę i wabi się Dżejla:) z wyglądu jest piękna ma czarny nosek jak i oczka a jej sierść jest w kolorze złotym. Jest mądrą suczką i szybko się uczy lecz mam kilka chyba dość ważnych problemów z nią:( warczy na ludzi, nie daje się im głaskać, potrafi na nas mruknąć jak się jej coś nie podoba:( w samochodzie także warczy. Co mam zrobić w takiej sytuacji? jak ją tego od uczyć?

Wrzesień 18th, 2010 o 12:01
 34 

Witaj Roksano!
Ważne, aby ludzie oraz samochód dobrze kojarzyli się Dżejli. W samochodzie zawsze powinna być ciekawa zabawka oraz smaczny kąsek. W kwestii warczenia na ludzi- poproś odważnych znajomych o pomoc. Najpierw nienachalny kontakt (np. wyciągnięcie ręki do obwąchania) ze smaczkiem w rękach, oczywiście hojnie oddawanym suczce. Jeśli wszystko będzie ok, to można zacząć próby głaskania, również hojnie nagradzając brak powarkiwań. Później zmniejszać ilość nagród do całkowitego zaniku warczenia, a wówczas poprosić inną osobę o to samo. Cała nauka może potrwać dość długo, ale przy odrobinie cierpliwości powinno się udać- trzeba dać psu tyle czasu, ile potrzebuje. Co do mruczenia na Was- należy konsekwentnie mówić „fe” i egzekwować to, czego akurat od niego chcecie. Tu także wymagana nagroda, gdy wykona polecenie „bez szemrania”. Powodzenia

Wrzesień 19th, 2010 o 21:22
Roksana
 35 

Dziękuje za wskazówki, na pewno będę informować o postępach nauki:) pozdrawiam. Roksana z Dżejlą.

Wrzesień 20th, 2010 o 12:19
Nestor
 36 

W piątek byłem szczepiony przeciw wściekliżnie a dzisiaj żle się czuje jestem smutny,czy to może być od szczepionki.

Wrzesień 21st, 2010 o 18:46
 37 

Każde szczepienie to ingerencja w organizm i ma na niego wpływ. Możliwe więc, że Twoje złe samopoczucie właśnie stąd się wzięło. Myślę, że na razie nie masz się czym martwić. Jeśli jednak obecny stan będzie się utrzymywał- warto to skonsultować z weterynarzem.

Wrzesień 21st, 2010 o 20:40
Nestor
 38 

Byłem dzisiaj u lekarza,miałem bardzo wysoką gorączkę,okazało się,że to babeszjoza.Dostałem kroplówkę,3zastrzyki
Byłem bardzo dzielny,czuję się trochę lepiej.Jutro chyba też będę miał kroplówkę.To wszystko przez kleszcze,które przyniosłem z lasu

Wrzesień 22nd, 2010 o 21:13
 39 

Cieszę się, że już wszystko zmierza w dobrym kierunku. Widzisz Nestorze- czasem te paskudniki zostawiają po sobie niemiłe niespodzianki, dlatego trzeba się przed nimi bronić wszelkimi możliwymi środkami. Dobrze, że Twoja rodzinka ma Cię na oku i potrafi w porę zauważyć, że coś jest nie tak. Tak trzymać!

Wrzesień 23rd, 2010 o 21:47
Nestor
 40 

Miałem wczoraj jeszcze jedną kroplówkę a dzisiaj dostałem zastrzyk z antybiotykiem.Wyniki krwi też są dobre.Dobrze,że w porę pojechaliśmy do lekarza.pani doktor powiedziała.że 2dni póżniej i było by po mnie.Cieszę się,że wszyscy tak mocno mnie kochają

Wrzesień 25th, 2010 o 00:16
Cody
 41 

Czy pies narobi dużo szkód jeśli zostawi się go w domu ?

Październik 3rd, 2010 o 20:06
 42 

To zależy od charakteru psa. Ja z pewnością nie zniszczę niczego, co nie zostało mi wcześniej wepchnięte do pychola. Natomiast moja kuzynka rozmnaża wszystko, łącznie ze ścianami i podłogami (dobrze, że do sufitu nie sięga)… Ponoć jest metoda na oduczenie psa niszczycielskich zapędów, ale jeśli komuś się to rzeczywiście udało- ciocia będzie wdzięczna za wskazówki.

Październik 4th, 2010 o 19:17
Kacper
 43 

Czy mogę być sam w domu od rana do wieczora?

Październik 23rd, 2010 o 10:05
 44 

Raz na jakiś czas możesz. Tylko po co?

Październik 24th, 2010 o 01:10
 45 

Jak oduczyć psa obgryzania krzaczków

Październik 28th, 2010 o 13:48
 46 

Konsekwentnie pokazywać mu, że czynność ta nie jest pożądana (stanowcze „nie wolno”, „fe”, „be” i co tam jeszcze używacie w takich przypadkach). Do tego warto odwrócić uwagę psa od roślin, pokazując mu coś ciekawszego (np. Ciebie z piłeczką, lub smaczkiem, lub jednym i drugim).

Październik 28th, 2010 o 20:24
EBRIS
 47 

Jesienne spacery !!!!!
rodzice mają dość
czy częste mycie szamponem mego podbrzusza mi nie zaszkodzi
czy wystarczy sama woda z prysznica
PODKREŚLAM JESTEM BARDZIEJ BIAŁYM 10 MIESIĘCZNYM GOLDENKIEM

Listopad 19th, 2010 o 15:52
 48 

Kiedy mamie nie chce się wieczorem myć, stwierdza, że „częste mycie skraca życie”. I pewnie ma odrobinkę racji… Szampony zawierają detergenty i inne paskudztwa, które stosowane raz na jakiś czas szkodliwe nie są, ale lepiej nie przesadzać. Jeśli po spacerkach pozostaje na Tobie jedynie cudowne błotko, to sama woda doskonale sobie z nim poradzi- wiem, bo rodzice tak robią i niweczą cały mój trud przyozdabiania siebie. Szamponu używają tylko jeśli się wyperfumuję, wytarzam w trawie, lub jak zostawiam na ich łapkach ślady, gdy mnie głaszczą. Ale do tego ostatniego dochodzi rzadko- uwielbiam się perfumować!!!

Listopad 19th, 2010 o 20:30
Fado
 49 

Witam!

Mam Goldena ktory ma 15 miesiecy,i ma krotka siersc,prosze powiedzcie mi ze to sie zmieni i bedzie mial ja dluga.
Czekam na szybką odpowiedz

Listopad 20th, 2010 o 16:59
 50 

Niestety nie mogę tak powiedzieć… Psiak jest jeszcze młody, więc całkiem możliwe, że sierść wkrótce mu urośnie. Jednak długość i grubość sierści to cecha indywidualna każdego osobnika i możliwe jest, że Tobie trafił się taki „oszczędnie usierściony”. A może to kwestia środowiskowa? W domach mamy teraz bardzo ciepło i psiak nie czuje potrzeby zakładania futra zimowego… I jeszcze kwestia- czy psiak ma rodowód? Bo jeśli nie, to jego przodkowie wcale nie muszą być czystymi goldenkami (mimo twierdzeń hodowcy), w związku z czym Twój psiak też będzie odbiegać od standardów rasy… Ale nie martw się- daj mu jeszcze trochę czasu, a my trzymamy kciuki za bujne owłosienie.

Listopad 21st, 2010 o 10:07
mati
 51 

czy goldenki mają sierść czy włosy

Listopad 21st, 2010 o 21:04
 52 

Zdecydowanie sierść

Listopad 21st, 2010 o 23:17
mati
 53 

no to sobie nie kupie…:(a czy mocno uczula dla alergików

Listopad 22nd, 2010 o 14:00
 54 

Tak samo, jak sierść każdego innego psa, tyle że goldenki mają jej dość dużo.

Listopad 22nd, 2010 o 14:22
mati
 55 

ale na 100% bo na forach piszą że mają włosy…niektórych:)

Listopad 22nd, 2010 o 16:36
 56 

Ja byłam pewna tylko na 99,99 %, więc poszukałam:

„Każdy pies ma sierść, bo to nazwa okrywy włosowej ssaków. Wszystko rozchodzi się o to, jakiego rodzaju włosy w owej sierści dominują; większość psów posiada włosy okrywowe oraz puchowe (podszerstek), i taka szata dość silnie linieje i uczula. Natomiast u niektórych ras brak jest podszerstka, za to mamy rozbudowane, długie włosy okrywowe – i to też jest sierść tylko niemal nie liniejąca, produkująca mniej alergenów – ale to też nie zależy tak do końca od rasy, ale i cech osobniczych – niby york ma mieć tylko włosy okrywowe – ale mało wzorcowy osobnik, szczególnie taki o niepewnym pochodzeniu, może mieć i całkiem sporo podszerstka.
Poza tym uczula nie tylko sierść, ale ślina psa, martwy naskórek, roztocza w nim bytujące – i tego nie załatwi wybór psa o odpowiednim rodzaju sierści.”

Źródło

Goldeny mają podszerstek, zatem raczej nie nadają się dla alergików…

Listopad 22nd, 2010 o 20:03
Dżeki
 57 

Od 10-14 dni nic nie jem.Moi rodzice cieszą się jak ugryzę 2 razy obiad.Schudłem z 4-5 kg.Mam 9 miesięcy[i (na stan 25.11.2010) 10 dni].Nie jem nawet ukochanych ziemniaczków i nie piję ukochanego mlecia(wiem że zawiera laktozę i te inne,ale toleruję je).Moi rodzice są ZAŁAMANI.Co mają zrobić,żebym zaczął jeść,bo długo tak dalej nie pożyję.(w dodatku mamusia,tatuś i brat się o mnie martwią).

Listopad 25th, 2010 o 12:38
 58 

Jeśli nie jesz prawie nic od ponad 10 dni, to nie jest kwestia tego, że jedzonko Ci nie smakuje. Najpewniej coś Ci dolega, więc rodzice powinni szybciutko pognać z Tobą do lekarza.

Listopad 25th, 2010 o 13:45
Dżeki
 59 

Byliśmy 2 razy.9 dni temu,to miał zapalenie skóry i uszu.Skóra wyleczona,uszy w 90
%.Dalej nic nie je.Co najdziwniejsze coś tam zje z poza miski,ale miski TOTALNIE NIC!Dziś byliśmy znowu,na wizycie kontrolnej.Dostaje witaminy,ale trzeba mu je wciskać do pyska specjalną strzykawką.OK.Wcześniej mógł nie jeść,bo antybiotyk,bo jakaś biotyna.Ale nie je dalej nic.Weterynarz mówi,że jest rozpieszczony.Trochę prawda,ale żeby nic nie jeść 2 tygodnie?A co do uszu to ma specjalny preparat i coś tam jeszcze.Wcześniej trzeba było smarować codziennie,teraz co 2-3 dni.Weterynarz proponuje karmę hipoalergiczną,na razie dostaliśmy próbki,żeby sprawdzić czy będzie to jadł.Można też spróbować z proszkiem poprawiającym apetyt.Weterynarz mówi,że jest słodki,to Dżeki powinien go jeść.Następna wizyta za tydzień,półtora.

Listopad 26th, 2010 o 17:27
 60 

Weterynarzem nie jestem, ale jakoś nie pojmuję 14 dni głodówki z rozpieszczenia… Chyba, że poza miską psiak zjada więcej niż Wam się wydaje (sąsiedzi dokarmiają kotki/ptaszki?). Ale z drugiej strony, skoro mocno schudł, to chyba jednak nie dojada, a chodzenie głodnym nie leży w psiej naturze. Ja chyba jednak odwiedziłabym innego weterynarza…

Listopad 26th, 2010 o 23:30
Dżeki
 61 

Dżeki zaczął jeść.Poprawiła mu się sierść.Moim zdaniem to od tego syropu poprawiającego apetyt(zaczął jeść).A sierść poprawila mu się od olejowi z łososia.Ogólnie z Dżekim super.

Grudzień 1st, 2010 o 15:51
 62 

Wszyscy tu bardzo się cieszymy i życzymy, aby apetyt pozostał.

Grudzień 1st, 2010 o 19:05
Dżeki
 63 

Wiem od czego Dżeki nie jadł.
On MIAŁ aluminiową miskę.A my mu zawsze podgrzewaliśmy w mikrofalówce.
Widać że aluminium+mikrofale nie pachną lilią.

Grudzień 10th, 2010 o 19:57
Michał
 64 

Witaj. Mam goldenka od kilku miesięcy.jest bardzo energicznym psiakiem:) na spacerach zawsze z nia biegam ale zima to nie łatwe. zawsze przy mnie jest gdzie ja tam ona.chciałem sie za pytac kiedy przestanie gryść no i czasem dostaje szału i szczeka i wszystko gryzie dlaczego?

Grudzień 16th, 2010 o 01:38
 65 

Drogi Michale!
Skoro masz psinę od kilku miesięcy, to znaczy, że ona sama ma kilka miesięcy. Jest więc jeszcze dzieckiem, mimo iż pewnie gabarytowo jest już dość pokaźna. A ulubioną zabawą psich dzieci jest podgryzanie (w końcu tak właśnie bawiła się z rodzeństwem, a później pewnie i innymi psami). Ludzie mają cieńszą skórę i brak ochronnej sierści, zatem podgryzanie nie jest dla nich taką frajdą i właśnie to musisz psu uświadomić. Możesz próbować pisków, niczym skrzywdzony pies (tak właśnie rodzeństwo dawało znać, gdy Twoja psina przesadzała), lub stosować w takich przypadkach karcące „fe”, „fuj” i inne takie. Ważne jest też przerwanie zabawy, gdy psiak zaczyna być zbyt natarczywy. Po paru razach powinien załapać, że to zachowanie jest niepożądane i je zmienić. Szał, szczekanie i gryzienie wszystkiego to zapewne wybuchy nadmiaru energii i zbytniej ekscytacji. Musisz znaleźć sposób na wyciszenie psa. Może nauka komend i sztuczek? Życzę cierpliwości i powodzenia!

Grudzień 16th, 2010 o 23:36
Michał
 66 

zapomniałem powiedzieć ze moja psina wabi sie Saba.:)Jest masci biszkoptowej.Od jakiegoś czasu codziennie rano otwiera drzwi do mojego pokoju i wskakuje na łóżko i skacze po mnie budząc mnie przy tym,robi tak aż wstane:)Wiem że może to oznaczac ze chce wyjść na spacer.Budzi tylko mnie i to mnie zastanawia:)

Grudzień 17th, 2010 o 00:47
 67 

Jeśli nie mam racji, to sprostuj, ale wydaje mi się, że jesteś młodym ludziem. Jeśli tak, to najpewniej to Ty najwięcej się z nią bawisz, czasem nawet zbyt „dziko”. Pies jest więc do tego przyzwyczajony i tak chce zaczynać dzień. Stąd to budzenie.

Grudzień 17th, 2010 o 11:06
Michał
 68 

Tak lubie sie z nią bawić,biegać:).Często siedzi u mnie w pokoju nawet gdy mnie tam nie ma.Kiedy przyjde ona spi:)albo siedzi na tapczanie, jest w tedy spokojna i chce sie bawić:)Nie gryzie mnie.Jej zachowanie zmienia sie diametralnie kiedy tato wraca z pracy.Dostaje „Szału” Szczeka skacze gania po pokoju prawie mnie przewracając.Zabieram ja w tedy na spacer.czy takie zachowanie jest normalne?

Grudzień 17th, 2010 o 20:37
Michał
 69 

i żadnej rekacji nie ma z jej strony na moje uspakajanie.edyna metoda to spacer:)jak to zmienic?

Grudzień 17th, 2010 o 20:46
 70 

Wiesz- skoro reaguje tak na Twojego tatę, to właśnie on powinien z nią trochę popracować. Ciężko mi coś poradzić, bo nie widziałam jak to się odbywa, a z opisu to ciężko coś wywnioskować. Może tata wzbudza w niej jakiś lęk? Powinien spróbować uspokoić psinę, np. głaskaniem, czy przemawianiem spokojnym, ciepłym tonem… I nie ma się co denerwować w takich momentach, bo pies wyczuwa nastrój człowieka i tym bardziej będzie pobudzony. Jak to powiedział kiedyś ktoś mądry- „tylko spokój może nas uratować”.

Grudzień 17th, 2010 o 21:49
Michał
 71 

Tak:) ona szaleje a ja ją ignoruje.Na przyklad weszla do mojego pokoju i caczeła szaleć.To ją wygoniłem potem przyszla juz spokojna:)a teraz spi

Grudzień 17th, 2010 o 23:02
Beni
 72 

Krótkie pytanko. Jestem sunią, mam 5 miesięcy i ważę 25 kg. Czy to trochę nie za dużo?

Grudzień 20th, 2010 o 22:27
 73 

Sama waga, to nie wszystko, choć przyznam, że jest dość pokaźna (mam prawie trzy latka i ważę 27). Ważne jak wyglądasz. Goldenek powinien mieć nie wystające, ale wyczuwalne podczas głaskania żebra. Jeśli waga Cie niepokoi- polecam więcej ruchu, szczególnie, że na śniegu to takie cudowne!

Grudzień 21st, 2010 o 09:41
EBRIS
 74 

czy moi rodzice moga mnie wykompac w zimie w cieplej wodzie pod prysznicem ????

Grudzień 27th, 2010 o 17:53
 75 

Pewnie, że tak. Byle nie była zbyt ciepła. I nie powinieneś wychodzić na dwór, póki całkiem nie wyschniesz.

Grudzień 28th, 2010 o 09:04
Sophie
 76 

świetna strona ! :)
dzięki niej się dowiedziałam wszystkiego, co chciałam, i jeszcze bardziej przekonałam do posiadania goldenka :)
nie jest to moja zachcianka, będę się nim zajmować zawsze, zawsze, zawsze !
Nala, dziękuje Ci za opisanie swojej historii :)

Styczeń 28th, 2011 o 18:52
lucky
 77 

mam już 7 miesięcy i w nocy załatwiam się w domu gdy idę na spacer zdaża mi się skakać po ludziach i na dodatek ciągle mi się chce jeść ,jestem strasznie rozbrykany , co mam zrobić ???????

Luty 17th, 2011 o 16:51
 78 

To normalne, że chce Ci się jeść i jesteś rozbrykany- przecież jesteś psim nastolatkiem, który rośnie i ma ochotę poszaleć. W kwestii skakania po ludziach- to też nie dziwne, bo przecież nie widzisz w tym nic złego. Jeśli jednak sprawiasz tym przykrość innym, to powinieneś poprosić swoich rodziców, żeby odwracali Twoją uwagę od przypadkowych osób spotkanych na ulicy, a sami (gdy skaczesz na nich) ignorowali Cię dopóki nie zaniechasz niecnego procederu. Oczywiście gdy już będziesz na czterech łapach należy Ci się nagroda!
Teraz to mniej przyjemne- mając 7 miesięcy nie powinieneś już załatwiać się w domu (choć jak wiadomo- jest to kwestia indywidualna). Może rodzice za długo każą Ci wstrzymywać? Przykładowo- wieczorem wychodzą z Tobą zbyt wcześnie, a rano zbyt późno? Nie masz jeszcze pęcherza dorosłego osobnika i potrzebujesz częstszych wyjść. Jeśli jednak nie w tym leży problem, to jeśli nic się nie poprawi przez miesiąc, dwa- nie zaszkodzi skonsultować tej przypadłości z weterynarzem.
Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Luty 17th, 2011 o 22:48
Dusty
 79 

Kochana Nalo!
Ile miałaś tygodni gdy przywieziono Cię do nowego domku?
Ps. Ja jeszcze czekam… Podobno mają po mnie przyjechać kiedy będę miała 11 tygodni.

Marzec 11th, 2011 o 14:09
 80 

Ja liczyć nie umiem, ale rodzice twierdzą, że miałam tych tygodniów 8. Czekaj cierpliwe, z pewnością uznasz, że było warto!

Marzec 11th, 2011 o 14:31
lucky
 81 

cześć nala pisałem już do ciebie ale mam kolejny problem nie potrafię się opanować i zajadam kanapki z ławy i wgrzebuje śmieci z worka co mam zrobić

Marzec 13th, 2011 o 10:52
 82 

No cóż- tutaj Twoja rodzinka powinna zastosować metodę „fe”, „fuj”, „ble” za każdym razem gdy próbujesz coś podwędzić. Miło, jakbyś dostawał mizianka za to, że siedzisz grzecznie przy stole pełnym kanapek. Może po skończonym posiłku, dostaniesz jakąś nagrodę w kuchni? Śmieci trudniej upilnować, zatem najlepiej jeśli będą się znajdować poza Twoim zasięgiem.

Marzec 13th, 2011 o 12:14
Karolina
 83 

Chciałam się zapytać o mojego psa. Ma 3 miesiące oczywiście to goldenek ma czarne podniebienie i gryzie wszystkich i wszystkie buty. Słyszłam że psy z czarnym podniebieniem są agresywne czy to prawda??
Pomocy!!

Marzec 21st, 2011 o 14:34
 84 

Pies z czarnym podniebieniem jest agresywny- to prawda, tak samo jak to, że blondynki są głupie… Nie wiem skąd wziął się ten pogląd, ale nie jest on prawdziwy, a do tego krzywdzący. Kolor podniebienia nie ma absolutnie żadnego wpływu na agresywność! A poza tym- sądzę, że zachowania Twojego psa absolutnie nie można nazwać agresją- to jeszcze dziecko, psie dziecko i chce się bawić. Jedyna zabawa jaką poznał do tej pory to podgryzanie się z rodzeństwem- i tak też próbuje się bawić i z ludźmi. Twoją rolą jest pokazanie mu, że takie zabawy nie są przez ludzi pożądane, oraz wskazać jak bawić się może. Im szybciej zaczniesz naukę, tym lepiej.
Pozdrawiam!

Marzec 21st, 2011 o 17:47
Dżejla
 85 

Witam, mam 3 lata i nie potrafię się bawić z pieskami, warczę, szczekam jest nie miła dla innych piesków:( a szczególnie dla koleżanek z bloku i nie tylko:( Pani mi zwraca uwagę i czasami krzyczy, staram się poprawić ale nie wiem jak mam to zrobić. Czy byś mogła mi pomóc? Pozdrawiam Dżejla:)

Marzec 24th, 2011 o 12:48
 86 

Niestety Twoja Pani jeszcze nie wie, że krzykiem może jedynie potęgować problem… Pani musi Ci pokazać, że drugi pies to coś dobrego, a nie złego. Musi więc sprawić, że obecność obcego psa będzie Ci się kojarzyć z czymś miłym. Powinna początkowo odwracać Twoją uwagę od psów, skupiając ją na sobie (przysmaczki, zabawka, patyczek). Jak to się uda- wprowadzamy interakcje z psami i tu bardzo ważne są nagrody za dobre zachowanie. Jeśli Twoja Pani będzie konsekwentna (oczywiście powinna powolutku zmniejszać ilość nagród)- wkrótce problem powinien ustąpić. Powodzenia!

Marzec 24th, 2011 o 18:32
Dusty
 87 

Witaj, Nalu!
Mam problem. Jakie wymiary legowiska będą dla mnie najlepsze?

Kwiecień 2nd, 2011 o 15:20
 88 

To zależy czy chcesz się mieścić na nim tylko Ty, czy Ty, kocyk i wszystkie zabawki. Ja preferuję opcję drugą i mam legowisko o wymiarach 100/80cm. Sprawdza się idealnie. Jako, że goldenki lubią się w coś wtulić- dobre będzie również takie 80/60cm.

Kwiecień 2nd, 2011 o 22:15
Dusty
 89 

Aha :) Dziękuję za pomoc ;-)

Kwiecień 10th, 2011 o 11:01
tango
 90 

czy psy tej rasy tak bardzo linieja czy to moze jakas choroba

Czerwiec 25th, 2011 o 17:56
 91 

linieją…

Czerwiec 26th, 2011 o 07:00
Frodoo
 92 

Jakiej długosci powinna być obroża dla dorosłego goldena i szczeniaka. I z jakiego materiału będzie najodpowiedniejsza?

Czerwiec 27th, 2011 o 12:14
 93 

Moja ma długość 60cm. Nie pamiętam jaką miałam za szczeniaka, ale jak pójdziesz ze swoim psem do zoologicznego (w większości z nich pozwalają na wejście z pieskiem) to bez problemu dobierzesz długość. Natomiast w kwestii materiału- wybierz to, co Ci się podoba. Tylko proszę- niech to nie będzie kolczatka…

Czerwiec 27th, 2011 o 15:04
Frodoo
 94 

Dzieki za odp. ;) Kolczatka to na pewno nie będzie bo nie bardzo mi się podoba.

Czerwiec 27th, 2011 o 19:34
Xena
 95 

Mam na imię Xena i jutro będę miała 2 miesiące. Mieszkam w bloku z moimi nowymi rodzicami. Wiem, że to nowy dom dla mnie ale chciałabym oduczyć się robić siku i kupkę gdzie popadnie. Najbardziej upodobałam sobie salon z pieknym dywanem. Moja Pani zupełnie nie wie co z tym zrobić. Probowała nawet maczać ręcznik w siuśkach i wystawiała na balkon bym chociaż tam zalatwiała swoje potrzeby. Niestety jej sposób się nie udał. Widzę, że się smuci i że chciałabym mi pomóc nauczyć się wielu rzeczy. Lubię też podjadać rośliny i jestem bardzo nieposłuszna bonie reaguję na „fuj”, „fe” lub „nie wolno”. Tak bardzo mi smakują, ale mama mówi, że mogą mi zaszkodzić.

Mama też ma pytanie – mianowicie: uwielbiam wylegiwać się na balkonie, ale problem przychodzi wtedy gdy należy z niego zejść, czyli wieczorem. Rozumie, że mam grube futerko ale bardzo się martwi że się przeziębię. W domu wolę spać na kaflach w przedpokoju. Czy mogę tak ? Czy to zimno mi nie zaszkodzi ? A może mogę nawet spać na balkonie ?

Czerwiec 28th, 2011 o 10:27
 96 

Witaj!
Niestety nie pomożesz zbytnio w nauce czystości czy oduczaniu jedzenia kwiatków… Jesteś po prostu jeszcze za malutka i nie rozumiesz znaczenia słów „nie”, „ble” i „fuj”. Nie martw się- już wkrótce wszystko stanie się jasne. A mamie można jedynie życzyć cierpliwości i konsekwencji i zasugerować częstsze wychodzenie z Tobą na dwór (przed jedzeniem, po jedzeniu, przed spaniem, po spaniu, przed zabawą, po zabawie, przed czymkolwiek i po czymkolwiek). Wpadki jednak i tak jeszcze jakiś czas będą się zdarzać. To normalne.
Jak sama zauważyłaś- masz grube futerko. W związku z tym o wiele przyjemniej Ci na zimnych kaflach czy na balkonie i z pewnością nie zaszkodzi Ci wylegiwanie się na nich. Jak zrobi Ci się zimno- sama wstaniesz i pójdziesz się gdzieś ugrzać. W związku z tym, jeśli Twoi rodzice sypiają przy otwartym balkonie (tak, żebyś w każdej chwili mogła go opuścić)- mogą Cię tam zostawić na noc. Jak Ci się znudzi lub zrobi zimno, pójdziesz do nich pod kołderkę. Jeśli jednak go zamykają, to raczej nie powinni zostawiać Cię na zewnątrz.
Pozdrawiam!

Czerwiec 28th, 2011 o 12:19
Xena
 97 

Dziękuję za odpowiedź.
Raczej żyję z ludźmi lubiącymi mieć przewiew w domu, ale nie przeciąg. Mama była zmartwiona bo zbliżała sie północ, kafle były bardzo zimne, a mnie sie ruszyć nie chciało i zalegałam tam sobie.
Mama chętnie by wychodziła, ale Pani z hodowli powiedziała jej, że dopóki nie odbędę 3-go szczepienia to nie powinnam za bardzo wychodzić ze względu na kontakt z innymi pieskami.

Mama chciała wyjśc ze mną na spacer, ale ewidentnie nie jestem zwolenniczką obroży. Najchetniej bym ja wydrapała. A i nie podobało mi się, że ktoś mnie chce prowadzić w jakimkolwiek kierunku więc sobie przysiadłam i zaparcie siedziałam. Mama nie chcąc mnie szarpać smyczą była całkowicie bezradna i stała ze mna.

Rodzice zaczęli się zastanawiać czy może wzięcie urlopu i wyjazd do domu z ogrodem na wsi byłby dobrym pomysłem aby przyzwyczaić mnie do hasania po trawie i załatwiania toalety. Podoba im się ten pomysł, ale mają wątpliwości co do tego czy gdy wrócimy do miasta i do bloku to też będę tak postępować.

Czerwiec 28th, 2011 o 13:26
paulina
 98 

Co mogą jeść goldenki?

Czerwiec 28th, 2011 o 15:55
 99 

Cóż- do dobrego szybko się i człowiek i pies przyzwyczaja, więc z pewnością brakowałoby Ci później łąk i lasów. Ale nie jest to głupi pomysł. Co do częstego wychodzenia- to nie miałyby być spacery i zabawa z psami, tylko wyniesienie Cię na trawkę, poczekanie na siusiu i powrót do domu. Na spacery jeszcze przyjdzie czas. I warto przed nimi przyzwyczaić się do obroży i smyczy, poprzez zakładanie ich w domu. Najpierw na chwilkę, stopniowo wydłużać ten czas, aż nie będą Ci w ogóle przeszkadzać.
Powodzenia!

Czerwiec 28th, 2011 o 16:13
 100 

Prawie wszystko! Oprócz cebuli, czekolady, trujących grzybów, niektórych roślin i środków chemicznych. Pamiętajmy tylko o rozsądnych ilościach przysmaczków. A jako podstawę żywienia najlepiej podawać dobrze zbilansowaną karmę. W celu rozeznania się wśród karm polecamy odwiedzić forum goldenkowe.

Czerwiec 28th, 2011 o 16:22
Xena
 101 

Ponownie dziękuję za odpowiedź.

Wychodzę na dwór i obserwuję wszystko dookoła, jestem wszystkiego ciekawa, ale nie robię siusiu czy kupki. Dopiero jak wrócę do domu to to robię. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Mama wie, że należy wychodzić ze mną po jedzeniu i piciu, a także dłuższych drzemkach.

Pozdrawiam z Rodzicami

Czerwiec 29th, 2011 o 07:52
 102 

To częsty problem (załatwianie się PO powrocie do domu). Jedyne rozwiązanie jest takie, aby być cierpliwym i stać z psiakiem na dworze aż dokona zrzutu ;) . I postarać się nie denerwować, bo psiak to wyczuje…

Czerwiec 29th, 2011 o 11:00
Xena
 103 

:)

Wiem, że na takie pytanie nie ma jasnej odpowiedzi, ale Mama zastanawia się czy należy ze mną gnać rano przed śniadankiem (wiadomo, że przez noc siusiu czy kupka się nagromadziły) czy po (i to pytanko tyczy się każdego z moich 3 posiłków) spożyciu czegoś dobrego.

Najbardziej interesuje ją to jak szybko ja jako szczeniak jestem w stanie wydalić to co zjadłam i wypiłam. Zastanawia się po prostu czy jest sens od razu zapinać mi smycz i wyskakiwać pod blok i na naturę czy można odczekać jakiś czas. W końcu kupka i siusiu nie powstaje w minutę.

Dzisiaj Mama skakała z radości bo rano zrobiłam drugą kupkę na dworze, niestety pierwszą w domciu, ale widać było po Mamie że się szalenie cieszy bo mówiła „dobra psina, dobra Ksenia” i dała mi smakołyk w nagrodę.

Ksenia opanowała niestety nieprzyjemny zwyczaj skakania do stołu i opierania się łapkami. Nie reaguje na „fe”, „nie wolno”. Trzeba ja odciągać rękoma. Rodzice wyczytali w internecie, że dobrym sposobem na oduczenie robienia takich rzeczy jest puszka z monetami i potrząsanie nią w momencie gdy psinka robi coś czego nie powinna. Natomiast od znajomych usłyszeli, że gdy psiak rzuca się do powitania to należy delikatnie nastąpić stopą na jego tylnie łapki. Z początku rodzicom wydawało się to dosyć brutalne, ale znajomy powiedział, że to bardzo skuteczny sposób i faktycznie ich pies grzecznie siedział i czekał aż to my go pogłaskamy na przywitanie. Czy Rodzice mogą zacząć stosować tego typu zachowania w stosunku do mnie ?

Dziękujemy za wsparcie i słowa otuchy. Mama jest przeszczęśliwa, że trafiła na tą stronę. Wiele ciemnych chmur zostało rozwianych gdy wyczytała tutaj wiele cennych informacji. Nie mówiąc o cierpliwym podejściu Nali i Jej rodziców do naszego niekończącego ciągu pytań :)

Wczoraj mama miała wysokie ciśnienie i była przerażona że sobie nie poradzi. Dzisiaj chodzi z uniesioną głową i mówi że wychowa swoje dziecko najlepiej jak się da i nic jej w tym nie przeszkodzi ;)

Czerwiec 29th, 2011 o 13:03
 104 

Witaj ponownie!
Jeszcze w kwestii wydaleń, to sprawa wygląda tak, że szczeniaczek ma mały pęcherz i problemy z kontrolą zwieraczy. W związku z tym po spaniu powinien szybciutko znaleźć się na pozadomiu. Nie musicie się zrywać zaraz po posiłku, bo trochę trwa zanim przejdzie z żołądka dalej. Nie napiszę ile dokładnie, bo tego to chyba nikt nie wie ;) Ale po każdym spanku na pewno będzie chciała zrobić zrzut. Generalnie- im częściej będzie wyprowadzana, tym mniej powinno wylądować na dywan. Z czasem będzie można ograniczyć ilość wyjść, bo i pęcherz urośnie i kontrola swojego ciała się u psinki zwiększy.
A teraz wychowanie. Metody, które opisujesz są z pewnością skuteczne i dają szybkie efekty (bo bazują na bólu i strachu), ale my mówimy im stanowcze NIE! Jesteśmy wyznawcami metod pozytywnych, czyli chwalenia za zachowania pożądane. A zachowania niepożądane skutkują słowną dezaprobatą, lub ignorowaniem psa. Przykładowo: pies skacze na stół- mówicie „fe” i jeśli sama nie zejdzie zsuwacie jej łapki ze stołu. Powtarzacie to, aż siedzi grzecznie przy stole, za co dostaje smakołyk. Tylko uwaga- jeśli skacze, bo na stole jest jedzenie, to smakołyku nie powinna dostać przy stole, tylko w jakiejś odległości od niego.
Gdy pies skacze na Was przy powitaniu- odwracacie się i ignorujecie jego zaczepki, dopóki wszystkie jego łapy nie znajdą się na podłodze. Wówczas witacie się i miziacie.
Do Was należy decyzja jakie metody będziecie stosować. Zastanówcie się czy wolicie szybko, czy kulturalnie ;) No i pomyślcie, jak Wasze zachowanie odbierane jest przez psa. A po wyborze metod bądźcie konsekwentni.

Czerwiec 29th, 2011 o 14:01
Frodoo
 105 

Jaką smycz polecasz dla goldenka. Jest wiele sprzecznych informacjii co do smyczy automatycnych i zwykłych niewiem jaką kupić .

Lipiec 6th, 2011 o 11:53
 106 

Kup taką, żeby Ci było wygodnie. Pamiętaj tylko, że dla psa ważącego około 30-35 kg smycz musi mieć odpowiednią grubość i wytrzymałość. W związku z tym odpowiednia do goldenkowej wagi smycz automatyczna będzie bardzo droga- przynajmniej dwa razy droższa od porządnej smyczy zwykłej. Producenci smyczy zazwyczaj podają wagę psa, dla którego dany model będzie najodpowiedniejszy, zatem z pewnością dobierzesz coś dla swojego pupila.
Z własnych obserwacji podpowiem, że mi nie jest potrzebna długa smycz, bo w miejscach gdzie muszę być blisko rodzicowych nóg wystarczy krótka, a w pozostałych biegam luzem. Nie wiem jednak, czy Twój psiak ma możliwość częstego biegania luzem. Jeśli nie, to smycz automatyczna będzie lepszym rozwiązaniem.
Pozdrawiam!

Lipiec 6th, 2011 o 12:28
Frodoo
 107 

W jakim wieku goldenek może wejść do wody? Znaczy popływać np. w jeziorze. Bo mój ma 2 miesiące i chciałabym iść z nim nad wodę.

Lipiec 18th, 2011 o 12:25
 108 

Może wejść już teraz, tylko nie możesz go do tego zmuszać (sam musi chcieć wejść, a Ty możesz jedynie go zachęcać zabawką). Jeśli będzie się bał- nie naciskaj. I pamiętaj, żeby mieć go cały czas na oku- pies również może się utopić… Tak małego psiaka raczej nie wpuszczaj do rzeki czy morza- może sobie jeszcze nie poradzić z silnym nurtem czy falami.

Lipiec 18th, 2011 o 13:37
Frodoo
 109 

Jak czesto można kąpać goldenka?

Lipiec 22nd, 2011 o 09:44
 110 

Nie wiem o jakie kąpiele Ci chodzi, ale jeśli masz na myśli te jeziorkowe, to możesz to robić tak często, jak chce Ci się iść nad jeziorko. Jeśli natomiast chodzi Ci o taką kąpiel w wannie, z szamponem, to im rzadziej tym lepiej. Goldenki mają dość gruby podszerstek, „zaimpregnowany” warstwą tłuszczu, żeby woda tak łatwo nie przesiąkała na skórę. Kąpiel szamponowa niszczy tą warstwę ochronną, zatem stosuj ją tylko w razie konieczności. Jeśli wracasz ze spaceru i pies jest cały w błocie- wystarczy go spłukać letnią wodą (bardzo ładnie taki brudek schodzi).

Lipiec 22nd, 2011 o 11:05
paulina
 111 

Mój pies od niedawna ma podskurną chrostke na jądrach i leje mu sie z nich mleczny mocz . Niewiem co robić i co to moze być .Prosze o pomoc .

Lipiec 28th, 2011 o 12:10
 112 

Idź z nim do weterynarza- z pewnością będzie wiedział co robić.

Lipiec 28th, 2011 o 13:28
Luu
 113 

Jakie mięso może jeść 2-miesięczny golden retriever. Czy może to być np. Mielonka?

Sierpień 1st, 2011 o 10:21
Luu
 114 

Czy to normalne, że 2miesięczny goldenek dużo grzyzie? Nawet ręce włościciela? Czy Nala też tak gryzła jak była mała? Czy to minie z wiekiem?

;)

Sierpień 1st, 2011 o 10:27
 115 

Witaj Luu.
W kwestii jedzenia sprawa wygląda tak: im mniej mięso przetworzone i im mniej w nim chemii, tym lepiej. Nie wiem o jakiej mielonce myślisz, ale jeśli chodzi o to coś, co udaje kiełbasę, to raczej nie polecam. A gryzienie jest jak najbardziej normalne i robi to każdy szczeniak (wszak tak właśnie bawimy się z rodzeństwem, zanim nie rozdzielą nas i oddadzą do nowych domków). To minie, ale musisz nauczyć swojego psiaka zabaw z człowiekiem i zachowań pożądanych. Jeśli pies zaczyna gryźć- przerwij zabawę. Po kilku razach zrozumie, że jak chce się z Tobą pobawić, to musi się zachowywać kulturalnie (oczywiście kulturalnie według standardów ludzkich, bo kultura psia jak najbardziej dopuszcza podgryzania- ale o tym już wiesz!).
Pozdrawiam!

Sierpień 1st, 2011 o 20:51
Angelika
 116 

Witam ,
chciałam się spytać jak została zrobiona strona internetowa bo chciałabym zrobić stronę w takim stylu o swoim Goldenie ale nie wiem na jakiej stronie została ona założona .
Z góry dziękuje i pozdrawiam

Sierpień 7th, 2011 o 23:46
 117 

Długo by tłumaczyć jak założyć własną stronę, ale możesz spojrzeć za darmowymi platformami blogowymi, takimi jak: ta lub ta
Powodzenia

Sierpień 8th, 2011 o 12:30
Nina
 118 

Czy mogę wykąpac swojego psa jeśli ma 3 miesiące ?

Sierpień 16th, 2011 o 21:34
 119 

Jak zapewne wiesz- goldenki uwielbiają wodę. Możesz więc wsadzić go do wanny i polewać nią tak często, jak trzeba. Większość brudku usuniesz w ten sposób. Jeśli natomiast myślałaś o użyciu szamponu czy mydła, to lepiej się wstrzymaj, bo możesz zniszczyć warstwę tłuszczu chroniącą młodą skórkę. Jeśli psiak Twoim zdaniem „pachnie” lub woda nie zmyje jego brudku, to możesz sięgnąć po szampon, ale ogólnie (nawet u dorosłego psa) stosuj takie zabiegi bardzo rzadko. I pamiętaj, żeby nie przestraszyć psiaka podczas pierwszej kąpieli, bo potem ten lęk może pozostać.

Sierpień 17th, 2011 o 10:07
paulina
 120 

Mój goldenek mnie nie słucha ,gryzie i ciągnie za spodnie .ma już 3,5 miesiąca . Niewiem co robić JAk to zmienić?

Wrzesień 16th, 2011 o 11:11
paulina
 121 

czy goloden moze jeßc papryke chilli , bo zaczelam stosowac metode gdy pies mnie gryzie dostaje do pyszczka papryki chilli tak malusienko aby poczul ze niewolno niewiem czy dobrze robie?

Wrzesień 18th, 2011 o 10:56
Kasia
 122 

A od jakiego wieku mozna kupic psa?

Wrzesień 18th, 2011 o 14:23
 123 

Nie dobrze robisz. Nie wiem jak i dlaczego Cię gryzie, ale takie „kary” to nie jest dobra metoda.

Wrzesień 19th, 2011 o 00:51
 124 

Przeważnie hodowcy sprzedają szczeniaki, gdy te mają 8 tygodni. Zdarza się, że są wydawane nawet 6-cio tygodniowe szczeniaki.

Wrzesień 19th, 2011 o 00:52
Kasia
 125 

Nalu, gdzie jezdzilas nad morze? Jakie nad morskie miejscowosci polecasz?

Wrzesień 26th, 2011 o 21:41
 126 

Na dłuższy pobyt byłam nad morzem dwa razy, z czego polecić mogę Rusinowo. Dużo „dzikich” wejść na plażę, gdzie nikt się piesków nie czepiał. No i ośrodek piękny, takie domki drewniane i przemiły Pan, pozwalający na terenie posesji biegać ile wlezie (pod warunkiem posprzątania po p mnie).
Będzie Ci dobrze wszędzie tam, gdzie są niestrzeżone plaże, a w ofercie ośrodka szukaj zapisu „zezwalamy na pobyt ze zwierzętami” czy innego o tym samym wydźwięku.

Wrzesień 28th, 2011 o 22:34
Kasia
 127 

A czy golden moze mieszkac w mieszkaniu(60m kwadratowych)?

Październik 3rd, 2011 o 21:37
 128 

Po domu raczej się nie biega, więc o ile zmieści się tam posłanie, a psiak będzie wyprowadzany na spacerki, a nie tylko na siusiu i to grubsze, to wystarczy mu kawalerka.

Październik 3rd, 2011 o 23:29
Magda
 129 

droga Nalusiu! (jeśli mogę się tak do ciebiie zwracać)

Jakie jest twoje ulubione jedzenie?

Jak duże jest twoje mieszkanie?

Czy lubisz bardziej jak jest dużo miejsca i możesz się wyhasać czy mało i w tedy czujesz się bezpiecznie?

PS. jakbyś mogła prześli na mojego e-maila porady do szczeniaczka wychowanie i w ogóle wyprawka

Listopad 3rd, 2011 o 12:29
królik i pies
 130 

czy królik [ miniatórka] i golden [ nie miniatórka]
się polubią

Listopad 3rd, 2011 o 16:45
 131 

Jestem pewna, że ja polubiłabym królika. Nie mogę jednak ręczyć za to, czy on polubiłby mnie. A niestety tym bardziej nie mogę wypowiadać się za inne pieski. Każdy ma swój charakterek, swoje przyzwyczajenia… Myślę jednak, że o ile pies ma łagodne usposobienie, królik nie będzie mu wchodził do miski, a początki kontaktów będą pod nadzorem bezsierściowców- powinno się obejść bez większych awantur. Psu trzeba pokazać, że królik to nie nowa zabawka, ani nie szczeniak, zatem pewne zabawy są zabronione. Nie wiem niestety, na ile można nauczyć królika cywilizowanych zachowań… Ale wierzę, że jak będziesz chcieć, to dasz radę.
Pozdrawiam!

Listopad 3rd, 2011 o 22:59
 132 

Droga Magdo- możesz zdrabniać moje imię ile chcesz. W końcu to objaw czułości, którą uwielbiam!
Pewnie nie spodoba Ci się moja odpowiedź na pierwsze pytanie, ale napiszę prawdę: im jedzonko jest bardziej niezdrowe dla mnie, tym bardziej mi smakuje. Uwielbiam rodzicowe jedzenie, choć mama nie chce mi go dawać, Na szczęście jest Krewetka, która dzieli się swoją porcją. Czasem też robię wypad do fastfuda (wy to chyba nazywacie „śmietnik”), ale robię to rzadko, bo rodzice są potem baaaaaardzo źli. Moje jedzonko niezbyt mi smakuje, choć ponoć ma wszystkie potrzebne mi składniki. A podają mi suchą karmę. Marki nie zdradzę, żeby reklamy nie robić ;)
Moje mieszkanko ma ok.50m2. W zasadzie to metraż jest mi obojętny, bo i tak większość czasu w domku spędzam w okolicach rodzicowych nóg. Od hasania jest pozadomie.
W kwestii wyprawki- wszystko, co psu potrzebne do życia jest opisane na mojej stronce. Znajdziesz to w dziale „informacje”, a tam: „co kupić dla psa”.
I jeszcze porady do wychowania- tu niestety Ci nie pomogę. Mogłabym, oczywiście, ale musiałabym napisać dość pokaźnych rozmiarów esej. Na szczęście inni zrobili to za mnie i w każdej księgarni powinnaś znaleźć coś interesującego. Na marginesie dodam, że na allegro taniej ;)
Mam nadzieję, że pomogłam.
Pozdrawiam

Listopad 3rd, 2011 o 23:12
Carbon
 133 

Ja to chyba jakiś inny jestem: oduczyłem się załatwiać w domku w ciągu 2 tygodni, choć prawdą jest, że pańcio co 2 h wychodził ze mną na dwór, po czym przedłużaliśmy ten czas i po sprawie (nawet nie narzekał, że się nie wysypiał). Nie żebrzę, bo pańcio mi wytłumaczył, że to nie jest ok, nic nie niszczę…no mam jedną stałą ofiarę: półkę na buty- taka tania tandeta i pańcio się z tego śmieje. Kocham moją przyjaciółkę kotkę perską, nawet śpimy koło siebie, czasem jej wodę wypije, ale ona później moją podbiera. Na smyczy chodzę grzecznie i na spacerach słucham pańcia. On się tylko trochę denerwuje jak zjem coś nieodpowiedniego i już raz się zatrułem, przez co pańcio nie spał całą noc, a rano do pracy szedł.
Powiedzcie swoim rodzicom, że sami się nie nauczycie, ktoś musi stymulować wasze zachowania, pokazać, co należy robić. To nie jest tak, że kupią sobie pieska, który sam się wszystkiego nauczy.
Hau… mam jutro 7 miesięcy :-) .

Listopad 28th, 2011 o 15:20
Borys
 134 

hau hau

Listopad 30th, 2011 o 12:12
Borys
 135 

ależ się uhau hauem, tzn. uśmiałem, czytajec cie Nala
Moja pani trochę sie martwi o prawdidłowy rozwój moich kości i ew. pojawienie się tzw. dysplazji stawów biodrowych. Podobno przypadłości częstej u psiaków ras duzuch(czy olbrzymich) takich jak my Goldeny. Mam 6 miesięcy, uwielbiam biegać i łazic po schodach ale co do tego drugiego, to jestem mocno ograniczany i mimo ładnych juz kilogramów noszony na rekach…czy to nie jeakieś szaleństwo?
Pani szuka mi teraz karmy idelnaej dla wolnego, bezpiecznego rozwoju moich kości. Szepnij choc slówko jaka polecasz. Chociaż pierwszą lub pierwsze litery nazwy…plssssssssssss

Listopad 30th, 2011 o 12:20
 136 

Cześć Borysie!
Niestety nie podam Ci nazwy karmy… Ale dam kilka wskazówek:
1. Masz 6 miesięcy, zatem szukajcie karmy przeznaczonej dla szczeniąt ras dużych
2. Zwróćcie uwagę, aby karma zawierała glukozaminę i chondroitynę
3. Popatrzcie na skład karmy. Mięso (przykładowo- drobiowe) i produkty pochodzenia (tu) drobiowego powinny być wymienione na pierwszym miejscu- znaczy to, że jest ich procentowo najwięcej. I wiadomo- im więcej, tym lepiej.
Jeśli chodzi o konkretną markę, to nie ma jednej, dobrej dla każdego psa. Może się zdarzyć, że będziecie testować kilka, aż traficie na tą odpowiednią. Tu musicie się kierować w szczególności wyglądem kupki (może to i niemiłe oglądać kupkę, ale czasem trzeba). Powinna być mała, ładna i pachnąca ;) I sierść powinna być ładna i błyszcząca. Zatem testowanie nowej karmy powinno trwać jakiś czas, żeby mieć pewność, że przykładowo brzydka kupka nie jest od źle dobranej karmy, a tylko jest objawem jakiegoś przejściowego kłopotu z trawieniem, czy właśnie wynika ze zmiany diety i niedługo się unormuje. Jestem pewna, że już niebawem odkryjecie tą najlepszą dla Ciebie.
W kwestii chodzenia po schodach- myślę, że jesteś już na tyle duży, że spokojnie możesz spróbować robić to samodzielnie. Tylko nic na siłę- jeśli po drodze się zmęczysz, pozwól rodzicom na poniesienie Cię przez resztę drogi. A dysplazją na razie nie powinieneś się przejmować- jeśli nic Cię nie boli, nie masz problemów ze wstaniem po dłuższym odpoczynku i normalnie biegasz- żyj sobie spokojnie i ciesz się ze wszystkiego, jak na Goldenka przystało!
Pozdrawiam serdecznie Ciebie i całą Twoją rodzinkę, bo widzę, że bardzo Cię kochają!

Listopad 30th, 2011 o 13:10
sonia
 137 

czy są jakieś filmiki z nalą w internecie

Grudzień 1st, 2011 o 10:04
Borys
 138 

Piekne dziękuje za informacje o karmie, będziemy szukać tej właściwej i przyglądać się bobkom ;-)
No i ulga z chodzeniem po schodach dla mnie i mojej pani…
Mam teraz inny problem. Drugi dzień z rzędu, po spacerze mam kłopot z okiem. Nie otwieram go do końca a gałke oczna zakrywa warstwa skóry chyba tzw. trzecia powieka. Po jakimś czasie to ustępuje, pani przemyła mi oko rumiankiem i rano było zupełnie ładne. Ale po wieczornym spacerze nie otwieram obu oczu…
Wcześniej pani zauważyła że moje oczy nie zawsze są do końca domkniete gdy śpię na boku.
Co to może być? Jak można mi doraźnie pomóc?
Pozdrawiamy gorąco!

Grudzień 1st, 2011 o 20:55
Borys
 139 

Dodam tylko, że problem pojawia się po ok 10 minutach od wejścia do mieszkania. Zastanawiam sie czy to wrazliwość na światło, na wiatr…alergia…?

Grudzień 1st, 2011 o 20:58
 140 

Ja myślę, że w tym przypadku Borysie, nie ma co się zastanawiać, tylko tzreba to z weterynarzem skonsultować. Z oczami nie ma żartów….

Grudzień 2nd, 2011 o 00:24
Borys
 141 

Jop, trudna sprawa.
Idziemy do psiego doktora

Grudzień 2nd, 2011 o 18:59
Sandra
 142 

Cześć mam na imię Sandra i bardzo bym chciała mieć Goldena. Tylko martwie sie tym, że będzie on za długo sam w domu. Zazwyczaj nasza rodzina o 7 rano jest już poza domem a ja wracam ze szkoły dopiero o 14. No chyba że moja mama ma na drugą zmiane to sie by opiekowała nim do 12. a JA TAK BARDZO BYM CHCIAŁA MIEĆ TAKIEGO PUPILA JAK TY , BO JEŚLI POCZUJE SIE OSAMOTNIONY TO JUŻ WOLĘ NIE MIEĆ WOGULE PSA NIE CHCE ŻEBY CIERPIAŁ.

A moje pytanie to czy on może tak długo siedzieć sam w domu?

Grudzień 3rd, 2011 o 10:23
 143 

Witaj Sandro!
Większość psów musi na jakiś czas zostawać sama w domu. Jeśli przyzwyczaisz psa do tego metodą małych kroczków, to nie powinno być problemów.

Grudzień 4th, 2011 o 17:56
Sandra
 144 

Mam jeszcze pytanko ponieważ słyszałam że goldenki to najłagodniejsze pieski ( oczywiscie też zależy od człowieka który go wychowuje) ale czy jako szczeniaki rozrabiają bardzo w domu? Bo np.słyszałam o labradorach że strasznie rozrabiają. Proszę o odpowiedz . Dziękuję i pozdrawiam.

Grudzień 4th, 2011 o 18:06
 145 

Rozrabianie nie zależy od rasy, tylko od charakteru. Jedne goldenki będą rozrabiakami, a inne nie. Ja prawie nic rodzicom nie zniszczyłam, ale słyszałam też o goldenkowych delikwentach, którzy ciągle narażają swoich rodziców na straty materialne….

Grudzień 4th, 2011 o 19:33
Sandra
 146 

DZIĘKUJE ZA SZCZERĄ ODPOWIEDZ. POZDRAWIAM. Sandra.

Grudzień 4th, 2011 o 20:01
Borys
 147 

Borysek rozrabia gdy zostaje sam w domu, niezaleznie od tego czy na 1 godzinkę czy 4. Pierwsze rozstania były chyba dla niego tak dramatyczne że siedział cały czas przy drzwiach, niemal bez ruchu. Teraz zostawiam mu zabawki, niekiedy też przysmak i wychodze. Rozrabianie polega na tym, że wszystko z przedpokoju(gdzie zostaje sam) chyba fruwa w powietrzu gdy nikogo nie ma, bo po powrocie wszystko leży na podłodze i posłąniu Borysia. Trudno mi sie na niego nawet złoscić, co prawda rzeczy nadaja się do prania ale buty nawet nie są pogryzione, chyba sie tylko do nich przytula bo pachna pancią…Ale co będzie gdy zostanie sam na 6-8 godzin?

Grudzień 20th, 2011 o 23:45
 148 

To ważne, żeby przyzwyczajać go stopniowo. Moja rada- jeśli będzie wybiegany, wybawiony i wytarmoszony, to czas samotności powinien przespać. Pochowaj dla pewności rzeczy, których nie chcesz by zniszczył i zostaw mu koło posłania coś pachnące Tobą.

Grudzień 21st, 2011 o 02:09
Olga
 149 

To znowu ja :) . Gdyby husky-Luka zaakceptowała goldenkę-Dorę boję się że uciekinierka Luka będzie zabierać Dorę ze sobą i że Dora już nie wróci bo Luka ucieka tak już 5 lat i zna miasto, nie daje się przejechać. Czy da się jakoś Lukę oduczyć uciekania (przynajmniej z Dorą) bo nie chce wypuszczać psinek osobno bo zabiorę im całą zabawę. Mam płot o wys. 1,5m i na dole jest drut kolczasty ale Luka i tak ucieka bez szwanku.

Grudzień 22nd, 2011 o 21:05
 150 

Skoro płot jest, to wystarczy zapobiec przedostawaniu się przez niego. Jako, że psy są całkiem pomysłowe- jedynym wyjściem jest wychodzenie z nimi i pilnowanie Dory.

Grudzień 22nd, 2011 o 21:54
Olga
 151 

Dziękuję za rady. Miejmy nadzieję, że pieski się polubią :)

Grudzień 22nd, 2011 o 22:07
Olga
 152 

Czy w zimę trzeba nałożyć ubranko na goldenka czy coś w tym rodzaju? Czy trzeba opiekować się jakoś inaczej?

Grudzień 22nd, 2011 o 22:13
 153 

Szata goldena składa się z dwóch warstw. Jedną z nich jest gruby i zwarty podszerstek, który skutecznie chroni przed zimnem. Nie musisz więc się tym martwić. Zwróć jedynie uwagę, jeśli po powrocie ze śniegowych harców psiak kuleje, albo mocno wylizuje łapy- możliwe, że w sierści pomiędzy paluchami nazbierały się kulki śniegu i przeszkadzają w chodzeniu. Nie jest to groźne, ale możesz pomóc psiakowi, przykładowo przepłukując mu łapki wodą. Ten zabieg będzie również wskazany, jeśli psinka będzie chodzić po powierzchniach zasolonych (solenie chodników i ulic to jedna z głównych metod walki z lodem na nich)- sól może podrażniać łapki. I to chyba tyle.

Grudzień 22nd, 2011 o 22:54
Olga
 154 

Dzięki

Grudzień 23rd, 2011 o 13:19
Olga
 155 

Wesołych Świąt :)

Grudzień 24th, 2011 o 10:28
sonia
 156 

czy są w internecie jakieś filmy z nalą

Grudzień 26th, 2011 o 15:37
Olga
 157 

Moja koleżanka zabiera Dorę ze sobą, a ja postanowiłam że przyjmę szczeniaczka. Czy w wieku 9 tygodni pieski panują już nad pęcherzem?

Grudzień 26th, 2011 o 20:10
Olga
 158 

przepraszam… 8 tygodni

Grudzień 26th, 2011 o 20:40
 159 

No niestety moja odpowiedź brzmi „nie”. Fajnie, jeżeli hodowca nauczy psiaka załatwiania się na gazety. Jeśli nie- licz się z kałużami w różnych dziwnych miejscach, pomimo wychodzenia na dwór po 15 razy dziennie…

Grudzień 26th, 2011 o 23:32
Borys
 160 

Dziękuje za radę a skoro świeta już praktycznie za nami życzę wiele radości i powodzenia w nowym roku!!!!!

Grudzień 27th, 2011 o 13:15
 161 

Filmy znajdziesz na kanale: filmy z Nalą :)

Grudzień 28th, 2011 o 01:33
Borys
 162 

Nalu, jakis czas temu wyjaśniła się sprawa z okiem. Otóż podwijała mi się dolna powieka powodując podrażnienie oka. Teraz, jak zresztą przewidziała p.weterynarz, problem minął ponieważ związany był ze wzrostem i wszystko trafiło najwyraźniej na swoje miejsce.
Moja opiekunkę zastanawia czemu w środku zimy gubię tak dużo sierści. A może to złudne, bo ta nasza zima jest jakaś oszukana…skoro drzewa wypuszczają pąki…

Styczeń 18th, 2012 o 16:07
 163 

To nie o zimę chodzi, a o ogrzewanie w mieszkaniu/domu/czy gdzie tam sobie żyjesz ;)
Kiedy pies mieszka na podwórzu jego organizm wie, że latem będzie ciepło i musi zrzucić podszerstek i trochę włosia, a na zimę musi wyhodować podszerstek robiąc sobie wcześniej na niego miejsce. Taki pies linieje dwa razy do roku. Jednak większość z nas, goldenków, żyje sobie słodko w mieszkankach, gdzie ciepło jest cały rok. W związku z tym nasze włosy nie wiedzą kiedy wypadać i na wszelki wypadek (żeby nie przegapić odpowiedniego terminu) wypadają cały czas. To najzupełniej normalne, choć wkurzające dla właścicielek psiaków, które te włosy muszą zewsząd zbierać.
Cieszę się, że z oczkiem wszystko ok i pozdrawiam Cię serdecznie!

Styczeń 18th, 2012 o 18:30
Borys
 164 

Słusznie, Borysio chętnie wyleguje się na płytkach, najwyraźniej jest mu tam chłodniej… Dziękuje za naprowadzenie na logiczne myślenie ;-)

Styczeń 20th, 2012 o 20:40
Paulina
 165 

Czy goldeny mogą podróżować samochodem kilka razy w roku ok. 5 godz. ? Pytam ponieważ kupiliśmy działkę w górach i czy Maksiowi nie będzie przeszkadzała 5 godz. jazda.

Styczeń 31st, 2012 o 20:18
 166 

Oczywiście, że mogą podróżować. Jeśli jednak wcześniej Maksio nie miał kontaktu z samochodem, to trzeba go najpierw przyzwyczaić na krótkich odcinkach. Dodatkowo musisz pamiętać, żeby brać mu na drogę wodę i miskę i zatrzymywać się co jakiś czas na rozprostowanie łap. Niektóre psy mają niestety chorobę lokomocyjną. Warto więc przed pierwszą długą podróżą udać się do weterynarza i zaopatrzyć w odpowiednie środki- najwyżej się nie przydadzą, a w razie czego mogą bardzo pomóc.
Pozdrawiam

Luty 1st, 2012 o 09:16
Paulina
 167 

wielkie dzięki Nala! :) Również pozdrawiam :)

Luty 1st, 2012 o 11:19
Paulina
 168 

Mam jeszcze jedno pytanie. Czy dla goldena lepiej jest mieszkać w mieszkaniu czy na podwórku?

Luty 1st, 2012 o 17:01
 169 

Golden to pies kochający człowieka i przebywanie z nim, Paulino. O ile Ty też zamieszkasz na podwórku- będzie tam przeszczęśliwy. Znając życie wiem jednak, że bezsierściowcom lepiej się mieszka w mieszkankach czy domkach, zatem ich goldenkom również ;)

Luty 2nd, 2012 o 00:51
Paulina
 170 

Droga Nalu bardzo mi się podoba twoja strona. Czy mogła byś mi powiedzieć jak założyć bloga podobnego do twojego? Chciałabym założyć bloga na temat rasy Haskie.

Luty 11th, 2012 o 19:11
 171 

Na początek zainteresuj się darmowymi platformami, na których automatycznie założysz własnego bloga: http://www.google.pl/search?q=za%C5%82%C3%B3%C5%BC+bloga&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

Powodzenia!

Luty 12th, 2012 o 22:03
dawid
 172 

Są różne blogi o Golden retriverach ale ten jest na 10

Luty 17th, 2012 o 14:43
Borys
 173 

Droga Nalu lalu….
znajduje przeróżne interpretacje na temat zjadania przez psa trawy, tj. ma to oznaczać czyszczenie żołądka gdy coś w nim zalega etc. Czy tak jest faktycznie? Borysio chętnie zjada trawę, mech gdy spacerujemy po lesie…

Marzec 21st, 2012 o 11:01
 174 

W sumie teoria z czyszczeniem żołądka jest chyba najbardziej trafna, choć czasem czuję nieodpartą chętkę na trawę kiedy nic mi nie dolega.
Zdradzę Ci jeszcze jeden sekret, a w zasadzie zasugeruję go ;) Czy masz pewność, że w lesie chodzi tylko o ten mech i trawę? Bo wiesz- wcześniej chodziły po niej inne zwierzątka…. Może też być coś smakowitego pod nią… Lub też inne zwierzątko, niekoniecznie ruchliwe… A może sama trawa i mech? ;)

Marzec 21st, 2012 o 11:14
Nalka
 175 

Cześć mam na imię „Nala”(ale zbieg okoliczności ;) ) i mam dwa latka więc jestem już dużą dziewczynką, ale mam malutki problem… Boję się hałasu a mianowicie wystrzałów, wybuchów, fajerwerków i sztucznych ogni :( . Gdy usłyszę coś takiego dostaje szału (jak mówi to moja pani), zaczynam piszczeć, płakać i skakać na ludzi. Moja pani nie wie wtedy co ma ze mną zrobić. Co o tym sądzisz Nalu, może jest coś na uspokojenie bo nawet meliska nie działa :)

Kwiecień 14th, 2012 o 18:02
 176 

Cześć moja imienniczko!
Rzeczywiście jesteś już dużą dziewczynką, więc może być ciężko poradzić sobie z Twoim problemem. Na szczęście nie jest to niewykonalne.
Przede wszystkim ktoś z Twojej rodzinki powinien pokazać Ci małymi kroczkami, że wystrzały/wybuchy/fajerwerki są fajne. Muszą zacząć Ci się kojarzyć z czymś miłym. Najlepiej, gdyby ten ktoś znalazł nagranie dźwięku przypominającego ten, którego się boisz, bardzo cicho puścił go w niespodziewanym dla Ciebie momencie i natychmiast podetknął Ci pod nosek jakiś przysmak/zabawkę czy co tam lubisz najbardziej. Jeśli zajmiesz się tym czymś, nie zwracając uwagi na odgłos- można co jakiś czas zwiększać głośność dźwięku. Jeśli zaczniesz się bać, trzeba na jakiś czas pozostać przy danej głośności lub nawet odrobinkę się cofnąć. Przy takim działaniu straszny dźwięk przestanie być dla Ciebie straszny, bo będzie zwiastować coś, co uwielbiasz.
Cała nauka może potrwać dość długo, ale trzeba być cierpliwym. Może Wam pomóc i przyspieszyć proces wizyta u psiego behawiorysty- on wie jak psiaka podejść ;)
A jeśli z jakiś powodów nauka się nie uda- na takie najgorętsze okresy (np. Sylwester) powinnaś zaopatrzyć się u weterynarza w delikatny środek uspakajający.
Pozdrawiam i powodzenia!

Kwiecień 15th, 2012 o 12:37
 177 

Witaj Nala!!!
Bardzo dziękuję za odpowiedź, bardzo mi pomogłaś, nie wiem co bym bez Ciebie zrobiła ;) . Za kilka dni zabierzemy się do nauki i od razu napiszę Ci jak nam idzie .
Twój „goldenkowy blog” jest świetny! Bardzo mi się podoba. PODZIWIAM. Widziałam Twoje zdjęcia i sądzę że jesteśmy do siebie bardzo podobne i może nawet jesteśmy swoimi sobowtórami ;) (ale jestem od Ciebie troszkę mniejsza). Gdy będę miała jakieś pytanka mam nadzieję, że mogę na Ciebie liczyć :) . Nowe newsy na nasze tematy także dotrą do Ciebie pierwsze. Jeszcze raz bardzo dziękuję.
Twoja imienniczka Nala :)

P.S Pozdrów Krewetkę i napisz jak tam u niej ;)

Kwiecień 15th, 2012 o 22:43
Twix
 178 

Witaj Nala.
Z tej strony Twix, już nie tak maleńki jak kilka miesięcy temu. Moja Pani bała się, że nie będe lubiał spacerów itp, ale melduję posłusznie
1. uwielbiam spacery
2. znosze do domu wszystko, co uda mi się upolować
3. uwielbiam robić w domu „mały” bałagan – ale Pani i tak mnie kocha.
4. Urosłem, podobno więcej niż statystyczne goldki, tak mówi weterynarz… przynajmniej już teraz nie maca mnie pod ogonem :)
5. Ważę cos koło 50 kg, moja pupa znajduje się na wysokości 75 cm… i przerosłem wszystkie goldki i labki na osiedlu. Teraz jest największy i dobrze się z tym czuję :) Nie mam nadwagi, ale taka moja uroda.

Do miłego zobaczenia :) Hau, hau

Kwiecień 16th, 2012 o 16:07
Twix
 179 

A i jeszcze jedno pytanko. Nie mam zbyt długiej sierści, chociaż zaczyna mi trochę futerko odstawać na ogonku. Pod brzuszkiem, tez robię się dłuższa, ale czy będę kudłaty goldenek, czy jak mówi Pani od mojej przyjaciółki Bezy, będę dużym pięknym labkiem,a przecież mama i tato to goldenki.

Kwiecień 16th, 2012 o 16:12
 180 

Usierścienie to cecha bardzo indywidualna. Jedne psiaki to małe lub duże kudłacze, a inne są raczej ubogie w tej kwestii. Możliwe więc, że tak już u Ciebie zostanie. Mogę Cię jednak spróbować pocieszyć- nie jesteś jeszcze całkowicie dojrzałym psim mężczyzną, więc jeszcze wszystko może się zmienić! I tego Ci życzę!

Kwiecień 16th, 2012 o 22:25
Gonzo
 181 

Wabię się Gonzo, jestem bardzo grzecznym psiakiem, mam skończone 5 mies. i od jakiegoś czasu mam problem z innymi psami na spacerze. Zawsze na ich widok kładę się i leże póki mnie nie obwąchają a gdy chcą się bawić tzn. wskakują na mnie itd. boję się strasznie uciekam gdzie pieprz rośnie a przy tym cała okolica słyszy jak strasznie głośno piszczę gdy uciekam….moja mama nie wie co ma robić, wszyscy radzą spuszczać mnie wtedy ze smyczy i że się sam przyzwyczaję i załapię zabawę, ale tak nie jest i moja mama martwi się, bo chciałaby mnie widzieć jak bawię się z innymi pieskami. Dodam, ze są takie za którymi mogę biegać, ale są to spokojniejsze psy zresztą nawet gdy te biegna w moją stronę uciekam w drugą stronę popiskuję i kładę się od razu. Wszyscy kręcą głową na moją mamę, ale ja tak jakoś mam a mama zgodnie z wszelkimi informacjami które uzyskała i wyczytała ignoruje mnie wtedy żeby dać mi do zrozumienia, ze nie ma się czego bać…ale to nic nie pomaga….i już nie wie co ma robić? I czy to naprawdę tak ogromny problem…
pozdrawiamy :)

Maj 1st, 2012 o 21:21
 182 

Witaj Gonzo!
Nic złego się nie dzieje, jesteś jeszcze dzieckiem, które poznaje świat i napotkałeś właśnie na małe problemy przy odczytywaniu intencji psiej braci. Masz na to czas, więc uspokój swoją panią i powiedz, że nie może Cię do niczego zmuszać, bo nakryjesz się uszami i się obrazisz ;) A ignorowanie Ciebie w takich sytuacjach jest chyba najlepszym pomysłem.
A teraz troszkę o tym, co się z Tobą dzieje: jesteś młodszy od spotykanych towarzyszy (choć nie zawsze mniejszy ;) ), a więc naturalną rzeczą jest Twoja postawa uległości w stosunku do nich (kładziesz się w poddańczej pozycji i pozwalasz się poznać). Ale troszkę boisz się zabawy, bo nie wiesz o co dokładnie chodzi innym psiakom i wolisz się oddalić. Kiedy nauczysz się odczytywać psią mowę ciała, będziesz wiedział, że proponują Ci zabawę i zaczniesz w niej uczestniczyć. A kiedy dorośniesz i zdobędziesz pewność siebie nie zawsze będziesz chciał przyjmować pozycję uległą. Zatem jedyne czego Ci potrzeba, aby rozwiązać te problemy, to czas i brak nacisków. Wierzę, że nauka przyjdzie Ci szybko i już wkrótce Twoja mama będzie z dumą spoglądać jak hasasz beztrosko z kumplami.
Pozdrawiam

Maj 1st, 2012 o 23:33
Nuka
 183 

Jak mnie oduczyć skakania na 3 letniego Kubusia , zabierania butów i zakopywania ich w ogrodzie?

Maj 3rd, 2012 o 20:07
 184 

Cześć Nuka,
Niestety nie jestem w stanie nic pomóc, dopóki nie napiszesz żadnych szczegółów…
Przede wszystkim ile czasu żyjesz na tym świecie? W jakich sytuacjach skaczesz na Kubusia? I jakie są okoliczności zabierania i chowania butów?

Maj 5th, 2012 o 08:33
Ania
 185 

Witaj Nalu.
Wiem że to nie jest blog o husky ale może będziesz coś wiedziała na ten temat. Posiadam 7-letnią suczkę rasy siberian husky (wysterylizowaną) i nie wiem czy zaakceptuje młodą suczkę tej samej rasy ok. 4mies. Moja psina bardzo lubi zwierzęta (oprócz owczarków niemieckich) i nawet małymi kotami opiekuje się jak swoimi małymi. Już raz miała szczeniaki i była najlepszą psią mamą jaką widziałam. Czy myślisz że ją zaakceptuje?
PS Na jakiej stronie założyłaś ten blog?

Maj 28th, 2012 o 20:58
 186 

Wiesz Aniu- każda rasa ma zachowania typowe dla siebie. Husky może mieć większe problemy z zaakceptowaniem nowego członka stada niż goldenek, ale to wcale nie musi być regułą. Każdy psiak ma przecież swój charakterek i to od niego zależy czy dogada się z przybyszem czy nie. Najlepiej by było, gdybyś umówiła się z obecnym właścicielem suczki, którą chcesz przygarnąć, żeby pozwolił Ci wziąć ją na dwa- trzy dni i poobserwować jak zachowa się Twój psiak.
P.S. Blog nie jest założony na żadnej stronie, tylko na własnym serwerze, na oprogramowaniu WordPress :)

Maj 29th, 2012 o 09:50
Kasia
 187 

Gdzie mogłabym jechać z pieskiem nad morze? ;D Chodzi o plaże gdzie można wejść z psem, noclegi i różne restauracje. Jakie miejscowości polecasz? Bo wiem że byłaś parę razy… ;)

Czerwiec 24th, 2012 o 22:46
 188 

Mi i moim rodzicom najbardziej podobało się w Rusinowie. U takiego pana, co miał dużo drewnianych domków. Mogłam tam biegać bez ograniczeń, a do plaży z której nikt mnie nie wyganiał było 10min spacerkiem. Rodzice nie są pewni, ale chyba tu znajdziesz jakieś namiary na to miejsce: http://www.rusinowo.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&catid=2&sobi2Id=5&Itemid=67&lang=pl
Generalnie musisz szukać ofert z mniejszych miasteczek czy nawet wsi (tam jest sporo „dzikich plaż” i nikt się piesków nie czepia) i ważne, aby w treści oferty było zaznaczone, że przyjmują zwierzęta. Czasem jest za to dodatkowa opłata. Z restauracjami jest tak, że do środka z psiakiem raczej nie wejdziesz. Na szczęście w większości nadmorskich miasteczek znajdziesz restauracje, przed które wystawione są stoły pod parasolami. Z takich miejsc nikt psiaka nie wygoni (no, chyba że będzie wyjadał potrawy z talerzy innych gości ;) )
Pozdrawiam i życzę owocnych poszukiwań!

Czerwiec 24th, 2012 o 23:18
Nela
 189 

Cześć mam na imię Nela! Prawie jak Ty :D mam rok i dwa miesiące, jakieś dwa tygodnie temu miałam problem. Strasznie się rozchorowałam, nie jadłam 4 dni i nie wzięłam nawet łyka wody do ust. Dostawałam kroplówki i różne zastrzyki. Pani weterynarz twierdziła, ze to zatrucie pokarmowe, ale jak trwało długi i nie przechodziła to miała coraz większe wątpliwości. Badania zrobiła i wszystko było w porządku, stwierdziła, że jak nie będzie przechodziło muszę jechać na prześwietlenie, ale powolutku wracałam do sił i zaczęłam pić i jeść. Przed tym zatruciem wychodziła mi strasznie sierść i strasznie się drapałam miałam czerwone plamy na brzuchu. Pani weterynarz stwierdziła, że to alergia pokarmowa i zaleciła dietę eliminacyjną. Jem teraz samego kurczaczka z kaszą albo ryżem i sierść już tak nie wychodzi, ale niestety czerwone plamy na skórze znów się pojawiły i nadal bardzo mnie swędzi, co mi dolega?

Lipiec 10th, 2012 o 10:28
 190 

Po Twoim opisie też stawiałabym na alergię pokarmową, a skoro jesz tylko kurczaka z ryżem lub kaszą, to całkiem możliwe, że uczula Cię kurczak. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości- udaj się na konsultację do innego weterynarza- ja nim niestety nie jestem (a żałuję, bo niezbyt ufam tym z naszego miasteczka). Zawsze warto zasięgnąć innej opinii.

Lipiec 10th, 2012 o 13:07
Ania
 191 

Witaj Nalu
To znowu ja :)
Z jakiej hodowli jesteś? Czy znasz może jakąś renomowaną albo przynajmniej bardzo dobrą i nieco tańszą hodowlę goldenków? Mam zamiar za niedługo kupić panienkę goldenka :)

Sierpień 3rd, 2012 o 21:47
 192 

Hej,
Ja jestem z tej hodowli: Milo Smile Nie jestem w stanie nic Ci polecić, gdyż ja nigdy nie miałam potrzeby sprawdzania hodowli, a rodzice już daaawno tego nie robili. Ale spróbuj poszukać na forach o goldenkach- znajdziesz tam wiele opinii różnych użytkowników i z pewnością znajdziesz to, czego szukasz.
Pozdrawiam!

Sierpień 3rd, 2012 o 23:28
Ania
 193 

Bardzo dziękuję ;)

Sierpień 7th, 2012 o 12:00
retre
 194 

Cześć
Mam problem z 8 tygodniowym goldenem. Ostatnio nie wiem czemu po wejściu do domu zaczyna się…załatwić. Jak to zrobi to wynoszę go z domu ciągle w to samo miejsce ale na razie nie pomaga. Został też kilka razy delikatnie skarcony. Doszło do tego że nie chce wejść do domu jeśli nie chce się załatwić.
Proszę o pomoc

Sierpień 9th, 2012 o 09:24
 195 

Cześć,
Twój problem jest dość powszechny i łatwo poradzisz sobie z nim postępując konsekwentnie. Po pierwsze- wychodź z maluchem zawsze po spaniu, jedzeniu i zabawie. To jeszcze dziecko, więc ma malutki pęcherz i słabo kontroluje zwieracze. Nie wracaj do domu, dopóki nie zrobi zrzutu (za co oczywiście bardzo entuzjastycznie go chwalisz, może nawet jakimś smaczkiem nagradzasz). Jeśli mimo wszystko przydarzy mu się załatwić w domu- skarć go słownie, pokaż że Ci się to nie podoba, możesz go nawet poignorować chwilę. Wkrótce powinien się domyślić, że to pozadomie jest jego toaletą, a Ty bardzo się cieszysz kiedy z niej korzysta.
Może to trochę potrwać, ale psiak z pewnością nauczy się czystości w domu.
Pozdrawiam!

Sierpień 9th, 2012 o 11:25
retre
 196 

Dzięki za odpowiedź ale nie w tym rzecz.
On prawie cały dzień spędza na dworze ( mieszkamy na wsi mamy dom z dość dużym ogrodem. Wszystko jest ogrodzone.) Martwi mnie to że wczoraj nie chciał wejść wieczorem do domu, a gdy po kilku minutach się zdecydował zrobił kupę w salonie. Został wyniesiony z domu. Niestety nie zdązyłem i mój tata się zdenerwował wziął go nadstawił nos nad kupą i wyniusł z domu. Po 10 min uznaliśmy że może już wejść. Wszedł pochodził i się zsikał. Został klepnięty lekko w tyłek i wyniesiony. Po następnych 10 min znowu to samo dopiero wtedy się uspokoiło. Teraz nie mogę go nakłonić aby wszedł do domu.

Dziś rano też nasikał…:(

Sierpień 9th, 2012 o 12:11
 197 

Nic dziwnego, że nie chce wejść do domu, skoro spotykają go tam nieprzyjemności. Dom powinien być azylem, miejscem odpoczynku, a także zabaw. Skoro jednak psiak większość czasu spędza na podwórzu- tam się bawi i traktuje jako swoją „siedzibę”-może mieć problem z uznaniem go również za toaletę- toaletą będzie miejsce, do którego się udaje na chwilę, za potrzebą. W Waszym przypadku takim miejscem jest dom…. Może powinniście zmienić proporcje czasu spędzanego w i poza domem. Łatwiej będzie wtedy wyłapać kiedy psiakowi się chce wypróżnić. A jak będziesz już widział, że mu się chce- postępuj według wcześniejszych wskazówek.

Sierpień 10th, 2012 o 15:49
retre
 198 

Już jest lepiej w ciągu ostatnich 5 dni tylko raz popuścił na podłogę. Nie wiem dlaczego ale w moim pokoju w nocy załatwia się zawsze na specjalną matę a w pozostałej części domu nie.
Tak czy inaczej w domu jest tylko rano i w nocy.
Niedługo będzie miał budę ( bez łańcucha ). Uważam że pies woli bez większych ograniczeń bawić się na dworze niż siedzieć całymi dniami w mieszkaniu i czekać z utęsknieniem na spacer

Sierpień 20th, 2012 o 10:20
 199 

Skoro załatwia się na matę, to najpewniej był tego uczony w hodowli. Cieszę się, że już jest lepiej.
W kwestii tego, że pies woli być na dworzu, w budzie- masz rację, o ile jego ludzka część stada też jest na dworzu i śpi z nim budzie. W każdym innym przypadku golden będzie za Wami tęsknić i nawet jeśli sprawia wrażenie zadowolonego z ciągłego przebywania na dworze- wkrótce mu się to zacznie nudzić i nie będzie szczęśliwy. Pamiętaj, że goldenki zostały wychodowane do pracy z człowiekiem, a nie pilnowania podwórza w samotności…

Sierpień 20th, 2012 o 14:36
Nela
 200 

Moja Nelcia ma alergię pokarmowa. Pisałam o tym wczesniej. Udało się ustalić diete i jest znaczna poprawa, skóra robi sie ładnie rózowa piesek się nie drapie. Niestety podczas naszych wakacji Nelą opiekowali się rodzice. Dostali od nas karmę która może tylko jeść. niestety po powrocie Nela ma skórę znów zaczerwieniona. Jestem pewna że dostała inne jedzenie. Niestety tego nie udowodnię. Od dawna walczymy z nimi, żeby nic jej nie dawali niestety nie rozumieja, myslałam, ze jej choroba, alergia i pieniadze, które wydalismy na leczenie ich przekonają, ale niestety… Nie wiem co robić, mieszkamy z nimi i nie jestem w stanie tego przypilnowac… Jak ich przekonać?

Sierpień 21st, 2012 o 15:33
 201 

Przekonanie rodziców może okazać się trudniejsze niż myślisz. Najpewniej traktują Nelcię jak wnuczkę, a wiadomo, że wnuki się rozpieszcza nawet jeśli nie wychodzi im to na zdrowie. Jedyne co możesz zrobić, to porozmawiać z nimi szczerze. Zrób najpierw listę z powodami, dla których nie powinni dokarmiać psiaka. Zilustruj im, jak psiak potem się czuje (swędzenie, szczypanie, nawet ból gdy powstaną rany, niedobre lekarstwa, czy bolesne zastrzyki). Musisz przekazać, że takim dokarmianiem z dobrego serca robią psu krzywdę. Mam nadzieję, że Ci się uda!

Sierpień 21st, 2012 o 16:54
Brendy
 202 

Czy możesz wytłumaczyć mi co to znaczy że jak psina jest mała to ma zastrzyki i potem nie może wychodzić na dwór, ani się kąpać, niezbyt pamiętam jak to się nazywa to słowo :( . Piszę do cb bo ty najlepiej i najzabawniej w miły sposób to tłumaczysz droga Nalu :)

Sierpień 25th, 2012 o 13:23
 203 

Chodzi Ci najpewniej o szczepienia, po których organizm jest przez jakiś czas osłabiony i nie powinno się go narażać na kontakt z wirusami, bakteriami itd. A osłabiony jest dlatego, że w szczepionce znajdują się pewne paskudztwa (trochę zmodyfikowane tak, aby nie były w stanie wyrządzić bezpośredniej krzywdy), z którymi organizm musi powalczyć. A jak już zwycięży to staje się odporny na chorobę, którą te paskudztwa normalnie wywołują.

Sierpień 26th, 2012 o 11:58
retre
 204 

Cześć znowu ja

Z psem wszystko w porządku. Cały dzień ma kontakt z ludźmi tylko śpi sam w nocy, ale za to ma piękną i dobrze ocieploną budę. Mamy tylko pytanie jak skutecznie oduczyć go gryźć ludzi w czasie zabawy. Wiem że nie chce nikogo skrzywdzić, ale zęby ma naprawdę ostre i trochę to przeszkadza.

Sierpień 27th, 2012 o 21:19
 205 

Najlepiej po prostu zdecydowanie zakończyć zabawę, kiedy próbuje gryźć Was. Puścić zabawkę, odejść, może nawet nie zwracać na niego jakiś czas uwagi. Szybko się nauczy, że z ludźmi zabawy wyglądają troszkę inaczej niż z rodzeństwem (tam podgryzanie jest standardem i psiak pewnie nawet nie podejrzewa, że komukolwiek może się to nie podobać) i jeśli chce się bawić- musi to robić zgodnie z ludzkimi zasadami ;)

Sierpień 27th, 2012 o 22:16
ania
 206 

witam.Posiadamy suczke goldenke wabi sie Bella,ma 14tygodni.Kupilismy ja wczoraj z hodowli bardzo dzwi nas zachowanie suni,poniewaz bedac w tej hodowli szczeniaki baly sie wlasciciela,wyciagal do nich reke aone sie kladly,baly sie go,suczkajest strasznie zlekniona,nie chce jesc z reki,nie je jak ktosstoi przy niej,panicznie boi siesmyczy jak sie jej zapina,wyrywa sie,a co najgorsze warczy i szczeka na syna boimy sie ze przejawia agresje i wkoncu ugryzie dzecko syn ma2 latka.ma wrazeni ze suczka przezyla jakies dziwne rzeczy w tej hodowli,byla bita czy cos co o tym sadziszNala?pozdrwoienia od Belli:)

Wrzesień 27th, 2012 o 19:40
Dżejla
 207 

Witam, już nie raz pisałam w sprawie rady do Was:) mam 5 lat i jestem pieskiem, który lubi być w centrum uwagi i potrafię być zazdrosna. Do mojej Pani często przychodzą koleżanki z dziećmi, a ja ich nie lubię! biegają i zaczepiają, lecz nie długo w moim domu pojawi się takie maleństwo i chciała bym jakoś się przyzwyczaić i nauczyć się żyć z dzidzią, zwłaszcza kiedy zacznie biegać, ciągnąć mnie za ogon i zaczepiać:) Drugą sprawą jest moja znajoma Sunia, która jest starym jamnikiem i razem się wychowywałyśmy, jednak od jakiegoś czasu warczę na nią, potrafię ugryźć mimo tego, że nie chce i potem będą Państwo na mnie krzyczeć:( Jestem większa i młodsza natomiast Sunia mniejsza i starsza, zawsze jak jedziemy do rodziny to ona tam jest bo mieszka a ja próbuję stawiać swoje warunki chociaż wiem, że nie powinnam ale taki mam instynkt i chciała bym się chociaż trochę zmienić. Wspomnę, że zawsze byłyśmy razem równo traktowane:) Chał Chał proszę o pomoc. Pozdrawiam Dżejla

Wrzesień 27th, 2012 o 19:49
Dżejla
 208 

How How pisałam post i to dość długi i już go nie widzę:( a na pewno łapką przycisnęłam „send”?

Wrzesień 27th, 2012 o 21:57
Dżejla
 209 

oooo jest mój post :) )))

Wrzesień 27th, 2012 o 23:04
 210 

Droga Aniu,
To nie jest normalne zachowanie malutkiego goldenka, więc można mieć podejrzenia w stosunku do właściciela hodowli. Niestety nie wiem jak wygląda to jej szczekanie i warczenie, nie jestem więc w stanie napisać czy ma podłoże w agresji czy w zabawie (psie rodzeństwo bawi się w podgryzanie kuprów, warczenie, szczekanie i nie ma w tym nic dziwnego). Na wszelki wypadek nie zostawiaj dziecka z psem samych, obserwuj ich zabawy. Naucz synka, że jak psiak warczy to trzeba od niego odejść. Najlepiej nie wykonywać przy suni szybkich ruchów, nie zmuszać do jedzenia z ręki czy zabawy jeśli nie ma na to ochoty oraz okazać jej dużo serducha. Wkrótce zobaczy że jesteście dobrymi ludźmi i powinna odwdzięczyć się dobrocią. Na razie bacznie obserwujcie jej reakcje i starajcie się jej nie stresować.

Wrzesień 28th, 2012 o 10:17
ania
 211 

dzieki za odp Nalu:),dzwonilam do tej hodowli zeby opisac sytuacje i zona hodowcy powedziala,ze takie zachowanie jest normalnepies musi sie zaklimatyzowac,ze moze nawet przez 2 tyg siedziec pod stolem:/dla nas to jes dziwne…powiem ze sytuacja z dnia na dzien jest lepsza sunia je z reki,jest lekliwa ale nie tak jak na poczatku,tylko czasami warczy na syna,ale zaczyna rozumiec,ze tak nie moze robic,jak syn jej zabardzo dokucza to poprostu zaczyna uciekac,poprostu zwracamy je uwage eby tak nie robila mowimy,bee,nie wolno…mam nadzieje,ze wszystko sie ulozy…p.s dzwonila do zwiazku gdzie ten Pa ma zarejstrowana hodowle i zlozylam skarge…bo uwazam ze powinni go skontrolowac,pozdr bella

Wrzesień 28th, 2012 o 10:25
 212 

Droga Dżejlo
W kwestii dziecka- na początku nie będzie biegać i tarmosić Cię za ogon, więc łatwiej będzie Ci przyjąć jego stałą obecność w domu. Najważniejsze, żebyś nie czuła się odsunięta od rodziców (muszą nadal znajdować czas dla Ciebie), czy właśnie tego czegoś, co przyniosą ze szpitala. Powiedz im, że możesz bez problemu lizać stópki i rączki Twojej Krewetki i nic złego jej się nie stanie. Kiedy maleństwo będzie się coraz więcej ruszać- Ty będziesz miała czas by dostosowywać się do zmian. Wasze zabawy jednak zawsze powinny być nadzorowane, bo nawet przypadkiem jedno może zrobić krzywdę drugiemu.
Teraz o jamniczce- to naturalne, że kobitki chcą ustawić między sobą hierarchię. Nie powinnaś jej jednak gryźć. Myślę, że Twoi rodzice już wiedzą jak wyglądasz gdy tracisz zimną krew, zatem powinni zareagować ciut wcześniej, odwracając Twoją uwagę (pokazać przysmak, zabawkę, tak żebyś zapomniała na chwilę o hierarchii). W ten sposób zapobiegną rozlewowi krwi ;) , a nie zaburzą relacji pomiędzy suniami.
I jeszcze na koniec poruszę temat spóźnionego pokazywania się postów. W pewnym momencie mój pamiętniczek został wręcz zasypany postami znudzonej dziewczynki, które opisywały jej wyimaginowane problemy, albo brzmiały „hejaaaaaaaaaaaaa” i nic więcej. Próbowała też z kilku kont prowadzić pomiędzy sobą rozmowy o niczym. W związku z tym postanowiliśmy że każdy post przed publikacją będzie podlegać moderacji. Stąd- pojawiają się one z opóźnieniem. Przepraszamy za utrudnienia, ale dzięki temu nikt nie musi się przekopywać przez sterty bezsensownych komentarzy, żeby znaleźć informację :)

Wrzesień 28th, 2012 o 10:33
 213 

Owszem- zabranie malucha od mamy i wrzucenie go do obcego mu pomieszczenia, z obcymi ludźmi jest dość stresujące. Ale psiak powinien być przyjazny, ciekawski i absolutnie nie kulić się przed wyciągniętą ręką, w której przecież powinien spodziewać się jakiegoś smaczka, zabawki czy mizianka. Zatem słusznie zrobiłaś zgłaszając to do związku- nawet jeśli się mylisz :)
Sunia jest malutka, zatem szybko zapomni jeśli rzeczywiście spotkało ją coś złego. Ważne tylko, żeby w Was miała kochającą rodzinę. I najważniejsze: jeśli ucieka przed synem, absolutnie trzeba jej na to pozwolić. Jak odpocznie z pewnością sama go zaczepi do dalszej zabawy. Natomiast goniona może się zezłościć i nie będzie w tym nic dziwnego.
Pozdrawiam i życzę powodzenia

Wrzesień 28th, 2012 o 10:44
ania
 214 

A powedz mi Nalu jak najlepiej wychowac Belle zeby bylałagodna do dzeci bo may syna 2 letnieg i 9miesieczna corcie,syn nierobi je krzywdy ale chce sie znia bawic wszstko jes ok snia wmiare zosi to ale wkoncu zazyna warczec i szcekac jakby go ostrzegala??

Wrzesień 28th, 2012 o 11:25
 215 

Tak na prawdę to dość trudne zadanie, Aniu, ale wykonalne :)
Musisz uczyć wzajemnych zachowań nie tylko psa, ale i dzieci. Od strony psa- okazujcie mu miłość, często miziajcie. Przerywajcie zabawę, kiedy zaczyna gryźć czy warczeć. Pokazujcie mu dezaprobatę na wszelkie przejawy niedopuszczalnych dla Was zachowań, ale nie stosujcie siły.
Od strony dzieci- nauczcie je, że pies to żywa istota, absolutnie nie zabawka. Nie wolno mu robić krzywdy, przeszkadzać w jedzeniu oraz spaniu. Trzeba również respektować jego prawo do przerwania niekomfortowej czynności (czyli właśnie- gdy pies ma dość zabawy- dajmy mu spokój, itd).
Goldeny są znane jako „doskonałe psy dla rodziny” i tak istotnie jest. Jednak pogląd ten zrobił rasie więcej złego niż dobrego. Dużo ludzi uważa je teraz za chodzące pluszaki i pozwala dzieciom robić z nimi wszystko. A później bardzo się dziwią, że pies śmiał się obronić. Nie popełnijcie tego błędu, wprowadźcie jakieś „normy zachowania” we wzajemnych kontaktach i respektujcie je, a Wasze wspólne życie będzie szczęśliwe i zgodne.

Wrzesień 28th, 2012 o 14:40
Marta
 216 

Nala mam małe pytanko, bede miec goldenka duzo czytalam ,ale mam watpliwosci w jakiej temperaturze kompac psine?

Wrzesień 28th, 2012 o 21:19
 217 

Dobrze rozumiem, że chodzi Ci o temperaturę powietrza, przy której można pozwolić psu wskoczyć do jeziorka? Jeśli tak, to odpowiadam że musi być „na plusie”. Goldenki mają gruby podszerstek z izolującą warstewką tłuszczu, zatem nie przemarzają szybko. Tylko małe zastrzeżenie: jeśli jest zimno- poleca się wytrzeć psa po wyjściu z wody i już raczej kierować się do domu.
Oczywiście wszystko to odnosi się do dorosłych psów, z odpowiednim usierścieniem ;) Szczeniaczka lepiej kąpać latem, dopóki jego szata nie wykształci się całkowicie.

Wrzesień 29th, 2012 o 10:48
Ania
 218 

Witam !
Świetna stronka :)
Od tygodnia posiadam 3 miesięcznego goldenka ;) Nazywam go Buddy.
Mam parę pytań:
1. W nocy załatwia potrzeby w domu, muszę sprzątać o 3 nad ranem, nie będę z nim wychodzić o tej godzinie bo się jeszcze przyzwyczai. Co więc zrobić?
2. Chodzenie przy nodze to wielki problem ;)
3. Ile i ile razy dziennie powinien jeść i pić 3 miesięczny szczeniaczek? Bo Buddy jest wciąż i wciąż głodny ;)
4. Gdy zaczyna padać deszcz maluch szaleje!
Nie chce się załatwić na spacerze, tylko spija wodę ze wszystkiego i nie chce wracać do domku.
Z góry dziękuje za odpowiedź ;)
Pozdrawiam serdecznie ;)

Październik 10th, 2012 o 22:06
 219 

Cześć Aniu,
Dziękuję za pochwałę stronki. A tu odpowiedzi na pytania:
1. Niestety- wychodzić! Psiak jest dzieckiem, ma mały pęcherz i słabo kontroluje zwieracze. W związku z tym nie jest w stanie wytrzymać całej nocy bez siusiu. Nie bój się, że się przyzwyczai. Im będzie starszy, tym rzadziej będzie musiał robić zrzuty i przestanie Cię budzić w nocy.
2. Nie ma w tym nic dziwnego- jak już pisałam Twój psiak to dziecko i po prostu nie umie chodzić przy nodze. Twoim zadaniem jest go tego nauczyć.
3. Miska z wodą powinna być dostępna dla psiaka cały czas. Co do karmy- na opakowaniu znajdziesz dzienną dawkę potrzebną dla psa w danym wieku i o danej wadze. Dawkę tą tak młodemu psu najlepiej podzielić na trzy posiłki i podawać o stałych porach, np: 8:00, 14:00 i 20:00 czy jak Ci tam będzie pasować.
4. Bo spadające krople to świetne zabawki, a kałuże są takie cudowne! Tutaj musisz się wykazać cierpliwością, poczekać aż psiak się załatwi (tylko nie baw się z nim w tym czasie, bo będziesz musiała baaaaaardzo długo czekać), potem odczekaj jeszcze chwilę i idź do domu. Odczekanie tej chwili jest bardzo ważne, aby pies nie skojarzył sobie, że jak robi zrzut to jest koniec spaceru, bo może zacząć specjalnie przetrzymywać mocz, byle nie iść do domu…
Pozdrawiam

Październik 11th, 2012 o 12:02
Ania
 220 

Dziękuje za odpowiedź :)
Dziś piesek się nie załatwił w nocy ;)
Powoli uczę go chodzić przy nodze, ale po co iść grzecznie jak jest tyle ciekawych rzeczy ;)
Dziś idziemy na odrobaczenie ;)
Pozdrawiam serdecznie !

Październik 12th, 2012 o 09:46
Patryk
 221 

Cześć Nala :)

Chciałbym kupić Goldena. Ale, przez pół roku pracuje za granica w Grecji na wyspie Zakhyntos i na kolejne pół roku wracam do Polski i tak co roku. Czy goldenkowi zaszkodzi podróż do Grecji i przebywanie w niej tak długi okres czasu ? Oczywiście nie bedzie problemu z opiekowaniem się nim :)

Październik 21st, 2012 o 17:44
 222 

Cześć Patryk,
Goldenki nie przywiązują się do miejsca, tylko do swojego ludzia, zatem pod kątem psiej psychiki nie będzie problemu. Pozostaje kwestia podróży w sensie logistycznym oraz prawnym. Co do prawa- będziesz musiał wyrobić psu paszport i zawsze wozić książeczkę zdrowia z aktualnymi szczepieniami. Dodatkowo, z tego co się orientuję (a przyznam szczerze, że moja wiedza w zakresie podróży zagranicznych z psem jest raczej mała) zwierzę powinno być identyfikowalne, czyli mieć czytelny tatuaż lub wszczepiony mikrochip. A logistyka- nie wiem czym podróżujesz do Grecji, ale przykładowo w liniach LOT’u nie będziesz mógł wziąć psiaka do kabiny pasażerskiej (ograniczenie wagowe). A podróż w luku bagażowym jest raczej niemiła i stresująca dla goldenka i każdego innego zwierza…

Październik 21st, 2012 o 22:14
Patryk
 223 

Może z góry zaznaczę że luk bagażowy odpada chyba nikt by w nim nie chciał spędzić nawet tych załóżmy 2 godzin :) Jak jechał bym z psiakiem to raczej statek samochód itp lub starał się załatwić psiakowi miejsce w kabinie :) Co do mojego pytania czy ta rasa psiaków ma jakieś ograniczenia związane z temperatura jakaś maksymalna optymalna .. ? :)

Październik 21st, 2012 o 23:06
 224 

Rasa została wyhodowana w Anglii i warunki tam panujące są, a właściwie były dla niej najodpowiedniejsze. Piszę „były” gdyż naszym polskim goldenkom już raczej nie przeszkadzają upalne lata czy sezon grzewczy w mieszkaniach. Po prostu zrzucają więcej sierści i się przystosowują. Myślę więc, że Twój przystosuje się do temperatur panujących w Grecji :)

Październik 22nd, 2012 o 16:35
Patryk
 225 

Dziękuje Ci bardzo :)
No i gratulacje za takie forum ! :)

Październik 23rd, 2012 o 20:33
Aga
 226 

Cześć:)

Mam do Was pytanie i mam nadzieję, że udzielicie mi parę rad. Mam 3 miesięcznego Goldenka, wabi się IDOL. Od jakiegoś czasu mamy z Nim problem, tzn strasznie zaczął na Nas warczeć np jak je pokarm nie można go pogłaskać, na dworze jak wyciągamy mu rzeczy z pyska też pokazuje ząbki. Co mamy robić.

Listopad 7th, 2012 o 00:15
 227 

Cześć Aga,

Przede wszystkim musicie psu pokazać, że nie chcecie mu tego jedzenia ukraść i zjeść samemu ;)
Jeśli chodzi o jedzenie z miski- najlepiej chyba przez jakiś czas wsypywać do miski jedzenie, ale nie dawać jej psu, tylko wyciągać kąski i karmić z ręki, głaszcząc psa przy tym od czasu do czasu. Można to nawet połączyć z uczeniem komend czy sztuczek. Pokazuje się w ten sposób, że nie trzeba „bronić jedzenia”, bo przecież dostaje je od Was.
W kwestii upolowanych kąsków będzie troszkę trudniej, bo to jego zdobycz. Można spróbować nauczyć psa komendy „zostaw” i liczyć, że zdobycz będzie mniej atrakcyjna, niż chęć zadowolenia Was. Na wszelki wypadek można dawać coś w zamian. Smaczek? Piszczącą zabawkę?

Listopad 8th, 2012 o 21:52
Aga
 228 

Cześć Nala

Dzięki za podpowiedzi:) Idol zrobił postępy od dodania tego komentarza, tzn przy misce jeśli ja daję mu jedzenie to już nie warczy no czasami warknie ale to sporadyczne przypadki wczoraj mu się zdarzyło tylko raz, nie wiem jak by było z mężem bo on ostatnio nie daje mu jedzenia. Jeśli chodzi o jedzenie z dworu to czasami odda ale on nie rozumie komendy zostaw jak ma coś w pyszczku. Jak odda coś z dworu to smaczek ma napewno. Jeszcze raz dzięki NALA. Skąd jesteś???

Listopad 18th, 2012 o 00:33
 229 

Jestem z mojego domku :)
A mama kazała dopisać, że pochodzę ze Szczecina, ale obecnie mieszkamy w Wałczu.

Listopad 19th, 2012 o 16:56
 230 

Siemka jestem baardzo kochanym psem i moja pani chodzi ze mną na spacery.
Jak zrobić albym tak nie ciągneła tylko chodziła koło nogi mojej pani ?:)

Grudzień 1st, 2012 o 07:29
 231 

Nauka chodzenia przy nodze wcale nie jest prostą sprawą i jest świetnym tematem na dość pokaźnych rozmiarów opracowanie. Jest wiele różnych metod, zatem na prawdę polecam zaopatrzyć się w jakiś podręcznik tresury psa. Najlepiej metodami pozytywnymi.
Pozdrawiam!

Grudzień 4th, 2012 o 17:30
Betsi
 232 

Witam , mam 6 tygodniowego szczeniaka golden retriver (suczka ) mam ja 4 dni .
Zauważylam u niej na wszystkich łapach zrosnieta srodkowa poduszke :( czy to niebezpieczne ??
Proszę o odpowiedz

Grudzień 5th, 2012 o 21:15
 233 

Hej Betsi,
nie bardzo rozumiem, co ma znaczyć „zrośnięta środkowa poduszka”… prześlij zdjęcie na http://www.goldenek.pl@gmail.com to zobaczymy co i jak :)

Grudzień 6th, 2012 o 19:25
Łobuz
 234 

Witam Nalu, mam prawie 7 miesiecy i od jakiegos czasu kuleje ale tak jakby bolala mnie przednia łapka, czy to moze byc cos poważnego?

Styczeń 2nd, 2013 o 22:01
Badi
 235 

Witam moja mordka ma ciągłe zapalenie spojówek antybiotyki i masci nic nie pomagają podobno jak bedzie starszy to sie wyreguluje mieliscie taką sytuacje Badi ma 4 miesiące

Styczeń 3rd, 2013 o 19:04
 236 

Ciężko stwierdzić na odległość Łobuziaku. Udaj się do weterynarza i niech on orzeknie co się dzieje z Twoimi łapkami. Może to być coś zupełnie niegroźnego, a mogą niestety być to początki dysplazji stawu łokciowego. Najlepiej więc podmuchać na zimne i rozwiać wątpliwości u specjalisty.

Styczeń 5th, 2013 o 00:13
 237 

Hej Badi!
U nas na szczęście obyło się bez takich atrakcji. Może spróbuj zasięgnąć opinii innego weta?

Styczeń 5th, 2013 o 00:14
Roksana
 238 

Witam Was psiaki:)
Piszę w Swoim imieniu ponieważ mam problem i mam nadzieje, że mi pomożecie/ doradzicie. Już nie raz pisałam o Swojej suce DŻEJLI, nie raz mi rodziliście i stosowałam się do tych rad co konsekwencją jest pozytywna poprawa w zachowaniu suki. Lecz mam problem, który bardzo mnie irytuje i niej :( ( Dżejla ma 6 lat, zawsze była oczkiem w głowie u teściów i u męża ale nie ukrywam, że sama zainteresowana ma dość intrygujący charakterek :/ potrafi nie przyjść mimo, że jest komenda, potrafi pokazać zęby jak się jej coś nie podoba, potrafi ( olać ) członka rodziny bo się jej nie podoba, że coś od niej chcemy, potrafi ugryźć człowieka ( rzadko ale się zdażyło z 3-4 razy ). Wywalczyłam poprawę z warczeniem podczas jedzenia, z warczeniem podczas zabaw, podczas jazdy samochodem ( tutaj zostało jej przydzielone nowe miejsce w samochodzie- bagażnik, zmieniliśmy na duży i rodzinny samochód, gdzie ma swoje miejsce). Wywalczyłam nawet problem z warczeniem na inne psy :) Problem tkwi w warczeniu i pokazywaniu zębów na inny członków rodziny a przede wszystkim na dzieci :( :/ już na prawdę nie wiem jak pokazać jej, że nie można tak robić, że dzieci to nie jest zła rzecz, że nie wolno pokazywać zębów :( nie rozumiem jej zachowania na prawdę, chyba się poddaje w tej kwestii :( kiedy jesteśmy sami ( ja, mąż i ona ) chcemy się z nią bawić, pokazać zainteresowanie, nagradzać za dobre zachowanie przysmakiem czy słowem Ona ma focha, nie chce się bawić a jak się zdarzy, że przyjdzie to na chwilę a jak się znudzi to zaczyna warczeć bo już ją gnębimy. W momencie gdy mamy gości, a nie daj Boże dzieci i zaczynamy się nia nbie interesować ( nieświadomie ) bo zajmujemy się gośćmi to Ona przychodzi, skacze na Nas ( na mnie i męża ) warczy na gości, zwiesza głowę jak by miała iść na ścięcie, szczeka, pokazuje nam, że chce się bawić w tym momencie itp. Już raz pisałam o tym problemie na forum, zalecenia pomogły ale na krótko :( zaczęłam jej pokazywać, że może przyjść do dużego pokoju, bawić się z Nami, siedzieć z nami, pochwalę ją, pogłaszczę a czasami dostanie swój ulubiony smakołyk, za pierwszym i drugim razem to pomoże lecz już kolejny raz nie jest taki kolorowy :/ znów zaczyna warczeć i pokazywać zęby bo za dużo tego!! Ludzie przychodzą i boją się koło niej przejść bo już się patrzy na nich z ” pod byka” :( Jestem w 8 miesiącu ciąży, dużo czytałam jak mam się zachować gdy dzidzia przyjdzie na świat, chce się stosować do tych zaleceń ale powiem szczerze, że czarno to widzę :/ Już od miesiąca nauczyłam ją, że nie może spać w mały pokoju, żeby nie było jak przyjdzie dziecko na świat a my ją wyrzucimy ( poczuje zagrożenie ) mamy małe mieszkanie i śpi na przed pokoju ale Na swidzi bo mamy otwarte drzwi. Łóżeczko też już stoi aby się przyzwyczajała do obecności, pokazujemy jej brzuszek, wózek też już stoi aby wiedziała, że dzidzia będzie…nie wiem na prawdę co to będzie….zaczynam się denerwować jej humorami i warczeniem.

Proszę o pomoc :(

Styczeń 17th, 2013 o 13:12
 239 

Hej Roksano,
Nie chcę Cię martwić, ale chyba na odległość nie jestem w stanie Wam pomóc. Z tego co piszesz, robicie wszystko jak należy, a ona wciąż pokazuje swój charakterek. Z uwagi na to, że ma się w domu pojawić mały człowiek- to już nie przelewki. Musicie być pewni, że ze strony psa nic dziecku grozić nie będzie. No, wiadomo, że nie można być pewnym zachowanie psa na 100% i zawsze trzeba kontakty dziecko-pies nadzorować, ale też trzeba darzyć psa pewną dozą zaufania. U Was jak na razie o czymś takim nie ma mowy, a termin „pierwszego kontaktu” się zbliża… Myślę, że w tym przypadku powinniście poszukać pomocy u psiego behawiorysty/ dobrego trenera.

Styczeń 19th, 2013 o 00:13
Roksana
 240 

Dziękuje za odpisanie, będę musiała coś wymyśleć, spotkać się z trenerem/behawiorystą :(

Styczeń 19th, 2013 o 12:01
Olga
 241 

Witam!
Chciałabym żeby ktoś mi doradził co mam zrobić bo mam goldenka 2 lata, który nie ma do mnie zaufania w niektórych chwilach. Nie jest strachliwy nie boi się niczego tylko gdy był mały miał zapalenie ucha i od tej pory nie pozwala zbliżyć się do swoich uszu ani mi ani weterynarzowi tylko mojemu dziadkowi i tacie. Gdy byłam z nim u weterynarza to prawie pogryzł panią. Tak samo jest kiedy dostaje np. kość nie pozwala się do siebie zbliżyć bo jak ktoś podejdzie to jest w stanie nawet ugryźć. Czuje że on nie potrafi mi zaufać. A to jest ważne . Poza tym on potrzebuje pomocy bo robi mu się kolejne zapalenie a nikt mu nie może pomóc bo się go wszyscy boją. Ogólnie jest grzecznym psem łagodnym, ale nie kiedy chodzi o jego uszy i jeżeli ma jedzenie chociaż karmę w pisce można mu spokojnie zabraqć tylko sie tak zachowuje przy kościach i tego typu rzeczach. Bardzo proszę o pomoc bo zależy mi na tym żeby pies mi zaufał .
Olga

Styczeń 25th, 2013 o 13:50
Ala
 242 

Mój golden retriever ma 8 miesięcy, waży niecałe 22 kg. Dotąd podawałam mu karmę purina, ale już za bardzo mu nie smakuje i chciałabym spróbować kupić inną, tylko nie wiem jaką?

Marzec 11th, 2013 o 13:54
 243 

Dobranie psu odpowiedniej dla niego karmy niestety musi się odbyć metodą prób i błędów. Wybieraj z tych dobrych, ale kupuj małe opakowania i patrz co się będzie działo. Jeśli psu będzie smakować, sierść nie straci blasku, nie wystąpi alergia ani problemy z kupką- gratulacje, trafiliście ;)

Marzec 11th, 2013 o 23:21
Argo
 244 

Mam na imię Argo, ma 11 miesięcy mam obrożę i parę razy się z niej wyślizgnąłem i uciekłem gonić gęsię ale wróciłem moi rodzice chcą mi kupić kolczatkę czy oni mają rację?

Kwiecień 20th, 2013 o 20:26
 245 

Ja tam bym w kolczatce nie chodziła. O wiele lepszym rozwiązaniem wydają mi się szelki, ale to w czym będziesz chodził Ty- zależy od Twoich rodziców…

Kwiecień 21st, 2013 o 20:02
luna
 246 

witam cie nalu..
mam 7 tyg.. mieszkam u moich rodzicow. 3 dni..
uwielbiam sie bawic znimi biedac po pokojach.. ale rodzice boja sie o mmoje bioderka poniewaz maja panele bez dywanow slizgam sie po nich i to ogranicza moje zabawy z nimi:-( gdyz staraja mnie trzymac sie w 1 pokoju gdzie jest jeden dywan i to nie na caly pokoj.. czy moze mi sie cos stac z bioderkami?

i jeszce jedno pytanko.. jestem narazie po 1 szczepieniu czy moge wyhcodzic na spacerki chociaz krotkie zebym sie juz powoli uczyla robic siusiu czy lepiej poczekaci miec nadal kwarantanne. POZDRAWIAM CIE

Kwiecień 23rd, 2013 o 14:34
 247 

Cześć Lunka.
Rozjeżdżające się na panelach łapki nie są niestety fajną zabawą, gdyż może dojść do urazów. Nawet dla dorosłego psa to niezbyt bezpieczne rozwiązanie. Zaś w kwestii kwarantanny- ja jej tak całkowicie nie miałam. Wychodziliśmy na czyste podwórko, gdzie obce zwierzaki się nie błąkały. Jeśli więc macie dostęp do takiego „czystego” miejsca, to myślę że nic złego się nie powinno stać. Ale ryzyko zawsze jest…

Kwiecień 24th, 2013 o 23:42
luna
 248 

dziekuje Nalu za odp.. bede sie starac.. bardziej uwazac..
mam jeszce jedno pytanko… rodzicow tez nie pokoi to ze w czasie zabawy z abardzo za wysoko skacze.. nawet na dywanie.. i prubije skakac na lozko kanape jeszce jestem za mala nie wejde ale czy takie skakanie jest bezpieczne? nie bede miala potem problemow ze stawami? jak laduje to rozkkraczam sie na zabkie..

Kwiecień 25th, 2013 o 17:16
 249 

Wiadomo, że wypadki się zdarzają i nic na to nie poradzisz. Ale żaden psiak umyślnie nie zrobi sobie krzywdy- jeśli chcesz sobie poskakać, to skacz. Jak się zmęczysz to przestaniesz ;) No chyba, że Twoim rodzicom nie pasuje, że chcesz się na ich posłanie ładować. Ale to ich problem ;)

Kwiecień 25th, 2013 o 23:00
kamila
 250 

witaj Nala.. mam 9 tyg goldenke.. ostatnio zaczelysmy chodzic na krotkie spacerki.. i mam problem bo ona czesto sie usiadzie i nie cche isc tylko patrzy sie wogolo:-) rozumnie ze jets ciekawa swiata moze zaleniwa ;-) no nie wiem.. albo chce isc w 2 strone nie tam gdzie ja.. jak ja zachecic do tych spacerkow zeby taka uparta nie bylla ;-) prubowalam smakolykiem ale na krotkdziala 2 kroki i siad adalej :-)

Maj 9th, 2013 o 15:34
 251 

Cześć Kamilo,
jedyną słuszną radą jest taka, abyś dała jej czas. To jeszcze dzieciątko, które szybko się męczy, otacza je wiele nieznanych bodźców, a do tego nie bardzo jeszcze rozumie, czego jej ludź od niej chce… Nie ponaglaj jej. Daj się porozglądać, popoznawać. Na spacerki przyjdzie jeszcze czas.
Pozdrawiam!

Maj 17th, 2013 o 22:47
Kasia
 252 

Witaj Nala!
Mój 3 latek Febcio (goldenek) przez ok. 12 dni będzie sam w domu (wokół domu mam dość dużą ogrodzoną działkę) (jadę na wakacje) sąsiad sie będzie nim opiekował, jak był młodszy pozostawał max 8 dni. Więc mam pytanie: jak go przygotować na dłuższą rozłąkę z nami???

Czerwiec 23rd, 2013 o 13:30
 253 

Nie przygotujesz, niestety. Psiak będzie za Wami tęsknił, bo jesteście jego stadem. Jedyne co możesz zrobić, to upewnić się, że sąsiad dobrze się nim zajmie.

Czerwiec 23rd, 2013 o 14:02
Kasia
 254 

mhmmm… sąsiad jest sprawdzony, przychodzi z własnym psiakiem i sie razem bawia, ale mi tez chodziło: jak mogę mu urozmaicić pobyt samemu..?

Czerwiec 23rd, 2013 o 14:18
 255 

Przykro mi, ale nie możesz. Dla psa najważniejsze jest jego stado, bo bez stada nie jest fajnie. Może gdyby był u kogoś w domu na czas waszego wyjazdu, to tęskniłby mniej. Ale i tak byłby smutny…

Czerwiec 27th, 2013 o 16:45
Kasia
 256 

Moim zdaniem stresowałby się jeszcze bardziej gdyby był w nowym miejscu, ale i tak dzięki za radę;;)

Czerwiec 29th, 2013 o 16:40
Julka
 257 

Cześć Nalu, czy mogę dać na wystawę mojego 3 rocznego goldenka??

Lipiec 22nd, 2013 o 09:36
 258 

Jeśli ma wyrobiony rodowód, słucha komend, daje się obejrzeć i wymiziać z każdej strony zachowując spokój, a do tego potrafi iść określonym tempem przy nodze- to jak najbardziej ;)

Lipiec 22nd, 2013 o 22:45

Szczeknij do mnie!

Imię (*)
Adres e-mail (nie będzie widoczny) (*)
URL
Treść