Golden Retriever wymagania

Jeśli czytacie mój pamiętniczek, to wiecie, że jestem bardzo kochanym i śliczniutkim pieskiem i niektórzy z Was pewnie chcieliby mieć takiego samego w swoim domku. Zupełnie nie wiem dlaczego, ale moja Pani kazała mi dokładnie opisać moje wymagania dotyczące domku. Mówiła coś, że każdy rozważny się wtedy rozmyśli? Nie rozumiem dlaczego ktoś miałby się rozmyślić, bo jestem naprawdę kochaniutka. I nie rozumiem kto to jest ten rozważny, ale moi Państwo z pewnością nie są, bo mnie mają i bardzo kochają, za co i ja bardzo kocham ich!

A co do wymagań?? Nie mam żadnych! Wszystko mi pasuje! Ja tylko muszę być z ludźmi. Dużo! I muszą mnie kochać i pieścić. Też dużo. A ja wtedy okazuję im swoją przyjaźń. Często bardzo energicznie, bo przecież uczuć nie można ukrywać! I nie wyróżniam nikogo- no, tylko rodziców, bo oni są ze mną najwięcej i dają przysmaki, ale kocham też: babcię i drugą babcię, i dziadka i drugiego dziadka i Lunę i Tropa i siostry mojego taty i siostry mojej mamy i ich dzieci i inne dzieci, spotkane na dworze i ich rodziców też i tego pana, co wychodzi na dwór z takim fajnym ratlerkiem i ratlerka i inne pieski na dworze i ich panów i ich panie i ludzi bez piesków i piesków bez ludzi i nawet tego pana, co to dzisiaj pił moje ulubione piwko pod sklepem i się nie podzielił! Więc jak można nie kochać mnie? Lub też jak można się mnie bać? Zupełnie tego nie rozumiem. Pani wprawdzie tłumaczyła mi, że jak ludzie widzą szybko podbiegającego dużego psa, to się boją, że on ich ugryzie. No ok., ale przecież ja podbiegam, żeby się przywitać, z uśmiechem na buźce i machającym ogonem. Macham z daleka i bardzo energicznie, żeby na pewno wiedzieli, że nie chcę ich ugryźć (po co miałabym to robić? Ludzie nie są smaczni, ble!), a niektórzy i tak się boją. A ja przecież nawet duża nie jestem! Ale nie zrażam się i nadal witam się z każdą napotkaną osobą- w końcu niektórym sprawia to radość, prawie tak dużą jak mi, a ja lubię, kiedy ludzie są radośni! Pamiętam tylko, że nie mogę skakać na ludzi, bo jesteście bardzo słabi i moglibyście się przewrócić. Pani tłumaczyła mi to dość długo, aż w końcu zapamiętałam. Przecież nie chcę nikogo skrzywdzić, bo Was kocham, prawda?

Tak teraz sobie pomyślałam, że moi Państwo bardzo dużo czasu poświęcili na tłumaczenie mi różnych rzeczy. Nauczyli mnie paru, a paru kategorycznie zabronili robić. I jakby zastanowić się nad tym, to wcale nie poszło im tak łatwo, jakby to można było spodziewać się po Goldenku i złościli się na mnie. Ale teraz żyjemy już prawie w harmonii. Ja wiem, że nie mogę nic ściągnąć ze stołu, za to dostaję potem jakiś smaczny kąsek do miski. Nie wtaczam się z rana na posłanie rodziców (chyba, że nie widzą, hehe), a oni schodzą do mnie i miziami się długo. Pani powiedziała, że przy takiej małej cholerze, jak ja, najważniejsza jest konsekwencja, bo jedno zawahanie sprawia, że cała nauka danej rzeczy bierze w łeb, a każdy malutki błąd ja sprytnie wykorzystam. Hmm? co to jest cholera? Na pewno coś małego i sprytnego, skoro Pani tak mnie nazwała! Ale rodzice wiedzą, że jestem mądra i szybko się uczę i tak tylko się z nimi droczę. No wiecie- muszę sprawdzić, które zasady można nagiąć, a które całkiem złamać!

{loadposition advert2}

Ale miałam pisać o wymaganiach! No więc tak: muszę mieć towarzystwo, prawie stale, bo nie cierpię być sama! Jeśli ktoś nie ma zbyt dużo czasu dla Goldenka, to go tylko unieszczęśliwi. I prawdą jest, że biorąc do domku takie mała szczęście, trzeba mu trochę podporządkować całe swoje życie. Mój tatuś mówi, że jego życie przewróciłam do góry nogami, że wszystko, co planuje musi podporządkować mnie! A ja w sumie uważam, że dobrze mu tak, bo ja mam to samo- co sobie coś zaplanuję, to rodzice mi wszystko popsują! Ale i tak ich kocham? A szczególnie za to, że zabierają mnie na spacery i pozwalają hasać do woli. Nie krzyczą gdy kopię dołki, kąpię się w kałuży czy w jeziorku, czy gdy tarzam się mokra w piaseczku, a on tak miło oblepia moją sierść. Przyzwyczaili się już, że całkiem mały Goldenek, a potem nawet całkiem duży Golden Retriever nie przepuści żadnemu brudkowi i musi go trochę przytargać do domu. Nie uciekają też przede mną, gdy są ubrani na ciemno, a ja pod pretekstem przytulenia ozdabiam ich ubranie sierścią. Dobrze, że wypada (sierść), bo bardzo nie lubię ciemnych ubrań! Nie lubię też czystych podłóg, więc po powrocie ze spaceru otrzepuję się nad nimi, albo wylewam wodę z miski i rozwalam trochę jedzonka ( ale nie za dużo, bo dobre jest!).

Oprócz wymogów towarzyskich, mam malutkie wymagania zupełnie przyziemne. Ale są to naprawdę malutkie wymagania, bo potrzebuję: dobre jedzonko (dużo, bo rosnę) i przysmaki (dużo, bo lubię) i zabawki (dużo, bo szybko się nudzę) i posłanie (duże, bo lubię się rozkładać i lubię wygodę) i domek (żeby mieć gdzie posłanie położyć, oczywiście duży, bo będę duża) i samochód (żeby nim jeździć do lasu i nad jeziorko i do babci, oczywiście też duży, bo będę duża, a Pan i Pani już są duzi). Potrzebuję też wizyt u tej miłej Pani doktor, żebym była zdrowa i dużo, dużo, dużo spacerków (też, żebym była zdrowa i żebym mogła się wysiusiać i coś jeszcze, bo już wiem, że na dywanie nie wolno).

Kiedy mój Pan przeczytał te przyziemne wymagania, zaczął żałować, że nie dali mi na imię ?Mamona?. Ponoć Pani miała taki pomysł zaraz po tym, jak zapłacili za mnie mojej pierwszej mamie, tej z hodowli, ale stwierdzili, że Nala brzmi ładniej. Ja też tak twierdzę, poza tym nie wiem co to jest ta Mamona, więc chyba dobrze zrobili.

Nie wiem, co jeszcze mam napisać, nic mi nie przychodzi do główki. To pewnie dlatego, że pisząc to zdążyłam zgłodnieć i siusiu mi się zachciało. Mam nadzieję, że nie zraziliście się do Goldenków ( no raczej, bo przecież nie wyjawiłam Wam żadnej naszej złaj cechy, hehe), bo źle by było, gdyby jakiś biedny Goldenek nie znalazł rodzinki. Byłby naprawdę zrozpaczony niemożliwością okazywania swych uczuć ludziom. A wiecie już, że mamy ogromne, kochające serduszka!

Uwaga!!!

Bardzo często docierają do mnie pytania czy Goldenki mogą mieszkać w kojcu, poza domkiem. Udzielę więc odpowiedzi tutaj: Dla nas najważniejsze jest przebywanie ze swoją ludzką rodziną. Potrzebujemy dużo i jeszcze więcej tego przebywania. Jeśli więc sami mieszkacie w kojcu poza domkiem, to my, goldenki, będziemy przeszczęśliwe mieszkając tam z Wami! W innym przypadku kategorycznie odmówiłabym życia w kojcu.

80 szczeknięć jak na razie

Konrad
 1 

Czy w mieszkaniu ok.60m kwadratowych z ładnymi tereneami do spacerów i miłymi włascicielami goldenowi bylo by dobrze??

Czerwiec 8th, 2010 o 15:12
 2 

Oczywiście- ja mam niecałe 50m. Nie chodzi o wielkość mieszkania, a ilość ruchu. Jeśli jednak macie dużo fajnych terenów i, przede wszystkim, ochotę to nic nie szczeka na przeszkodzie… albo stoi- jakoś tak.

Czerwiec 8th, 2010 o 15:58
Globus6
 3 

Ja bardzo chciałabym mieć psa. Rodzice się nie zgadzają:( ale mam nadzieję zdobyć takiego kumpla lub kumpelę w przyszłości. Mam pytanie: jak z sierścią?

Czerwiec 10th, 2010 o 19:35
 4 

Powodzenia więc! Sierść jest i jest jej dużo. Wszelka walka skazana jest na porażkę i jedynym sposobem jest… pokochać ją ;) Zresztą w sałatkach nie smakuje tak źle.

Czerwiec 10th, 2010 o 23:31
goldenka2424
 5 

Mój goldenek Teo ma 2 lata i jeszcze nie podnosi nogi.kiedy zacznie?

Czerwiec 21st, 2010 o 11:20
goldenka2424
 6 

wiem że troche nie w tej kategorii napisałam ale jak jest to niech już bedzie

Czerwiec 21st, 2010 o 11:36
 7 

Z tego co wiem, to psy męskie nie muszą koniecznie ponosić nogi. Niektóre zawsze siusiają „po kobiecemu”. Ale wiadomo- ja jestem kobietą, więc co mogę tam wiedzieć o facetach?

Czerwiec 21st, 2010 o 15:32
goldenka2424
 8 

no to mój siusia po kobiecemu,o chce coś do ciebie napisać:kdjfksjjsigtuw8utkwsmkvjrjf.coś tam napisał ale kompletnie nie wiem co.

Nala jesteś super!!!super strona i w ogóle.
a jeszcze jedno pytanko czy jak Goldenek napije się wody to zawsze mu woda kapie po napiciu się z mordki?bo w kuchni jest prawie zawsze mokro.

Czerwiec 21st, 2010 o 22:21
goldenka2424
 9 

ojej miało być po napiciu się z miski

Czerwiec 21st, 2010 o 22:22
 10 

Ludzie nigdy nic nie zrozumieją i niczego się nauczą. Przecież to jasne, że adsfhosadg[sgd.

A co do kapania, to dzieje się tak tylko, gdy woda jest mokra. Jedynym sposobem zapobiegania jest zapewnienie ręczników.

Czerwiec 21st, 2010 o 23:45
goldenka2424
 11 

jak oduczyć psa ciągnięcia za smycz?właśnie dlatego kupiliśmy kolczatke ale nie pomaga,kupiliśmy szelki ale ciągle się z nich wyślizgiwał a kolczatka się odpina.

Czerwiec 22nd, 2010 o 00:19
goldenka2424
 12 

więc jest MASAKRA.A on potrafi pociągnąć

Czerwiec 22nd, 2010 o 00:20
goldenka2424
 13 

czym różni się Hovawart od Goldena Retrievera?nie wiem czy wiesz ale tak z ciekawości pytam.wiem wiem dużo tych pytań więc się przygotuj bo jutro może być ich więcej

Czerwiec 22nd, 2010 o 00:22
 14 

Chciałam być mądra i znalazłam to: http://answers.yahoo.com/question/index?qid=20081228153109AA8YzDd

Ale niestety jestem tylko psem i znam jedynie język Polski, hauchielski, woomiecki i uczę się aktualnie ŁUFciny. Także nie przetłumaczę.

Lipiec 2nd, 2010 o 23:48
 15 

nela powiem ci że Łufcina jest nawet łatwa , ale hałchirlski nie idzie mi dodże

Lipiec 22nd, 2010 o 19:55
Paulina
 16 

Witam Nelu,
Mam goldenka – Bruna. Mieszka z nami od 7 miesięcy, a ma w tej chwili prawie 11 i bardzo mnie martwi jedna rzecz – za słabo rośnie, mam wrażenie,że jest za niski o dobre 6 cm .
Nie wiem, czy za mało daję mu jeść (3 posiłki dziennie), czy czegoś innego nie dopilnowałam:( Ogólnie jest zdrowy, ładnie się rozwija, nie ma problemu z koścmi.

Sierpień 20th, 2010 o 14:49
Beni
 17 

Wkrótce będziemy mieć dom z ogródkiem. Rozglądamy się za goldenkiem, który by mógł zamieszkać z nami. Chcemy mu przygotować ciepłą budę do spania na zewnątrz. Problem jest z tym że ja chcę ”go” a moja siostra „ją”. Jak rozwiązać ten problem zwłaszcza, że sunie lubią mieć kawalerów a może się zdarzyć że przyjdzie ten nie odpowiedni!? (a mówią że sunie są wierne)

Sierpień 31st, 2010 o 01:03
 18 

Moim zdaniem to raczej kawalerowie lubią mieć sunie… Jeśli masz dziewczynkę, to musisz jej pilnować przed niechcianymi gośćmi tylko w okresie cieczki (czyli jakieś dwa razy do roku przez około dwa tygodnie). Jeśli masz chłopca, to musisz go pilnować w okresie cieczek wszystkich okolicznych suniek (czyli praktycznie cały czas), bo mógłby uciec, wpaść pod samochód i inne takie. Moja mama woli dziewczynki, bo są bardziej przytulaśne i trzymają się domu. Tata woli chłopców, choć są większymi indywidualistami i ciężej nad nimi zapanować.
Mam jeszcze apel do Was. Czy Wasz przyszły piesek nie mógłby spać z Wami w domku? Ja za nic w świecie nie dałabym się zostawić w budzie, choćby była najcieplejsza i najprzytulniejsza. W budzie nie ma bezsierściowców, bez których żyć nie potrafi żaden goldenek!

Wrzesień 5th, 2010 o 20:05
 19 

Witaj Paulino.
Uważam, że jeśli Bruno jest zdrowy, ładnie się rozwija i nie ma problemu z kośćmi, to nie masz się czym martwić. Może taki jego urok, że jest niskiego wzrostu? Zastanawia mnie tylko czy Twój psiak ma rodowód? Bo jeśli nie, to całkiem możliwe, że wśród jego przodków były nie tylko goldenki i stąd jego wzrost odbiega od wzorca. A może jeszcze urośnie- w końcu jeszcze nie jest dojrzałym psem. Jeśli jednak ta sprawa Cie niepokoi- zapytaj o to weterynarza przy kolejnej wizycie kontrolnej, z pewnością będzie umiał Ci doradzić.

Wrzesień 5th, 2010 o 20:29
aga
 20 

witam serdecznie

mam 6 letnia suczke nukusie jest wspanialym wesolym goldenem ,ale niestety mam z nia pewne klopoty jest psem bardzo lagodnym ,ale od jakiegos czasu stala sie agresywna w stosunku do innych psow,szczegolnie jezeli jakis zbliza sie do bramy,ostatnio odwiedzila mnie znajoma z mloda ladodna pitbulka a ta moja wariatka dostala malpiego rozumu i ja lekko pokonsala szczerze mowiac bylo mi wstyd….drugi problem to jej waga robi sie grubaskiem choc pilnuje diety staram sie jej nie dokarmiac zmuszam do dluzszego biegania…fakt ze najbardziej lubi kanape przed telewizorem ,albo moje lozko(tylko jak mnie nie ma)..prosze o jakies rady z psim pozdrowieniem aga

Wrzesień 7th, 2010 o 21:19
goldenka2424
 21 

hey nala ;]mam pytanko……jak mój tata podchodzi do mojego psiunia to on zawsze sie kladzie i podsikuje a mój tata mówi do niego spokojnym głosem no i jak temu zapobiec?z góry thx za odpowiedź;]

Wrzesień 9th, 2010 o 18:20
goldenka2424
 22 

hey nala ;]jak mój tata podchodzi do mojego psiunia to on zawsze sie kladzie i podsikuje a mój tata mówi do niego spokojnym głosem no i jak temu zapobiec?z góry thx za odpowiedź;]

Wrzesień 9th, 2010 o 18:20
 23 

Droga Ago
Sprawa wagi jest prosta- aby Nukusia była zdrowa, jej żebra powinny być wyczuwalne pod palcami (ale nie wystające). Jeśli tak nie jest, to powinna dostać szlaban na telewizję. Jeśli z jej bioderkami wszystko ok, to proponuję mnóstwo aportów. Ja zawsze lubiłam tą zabawę, ale niestety od kiedy wiem, że nie bardzo mogę hasać- rodzice nie są zbyt chętni na rzucanie patyczków. Do tego brak dokarmiania jedzonkiem bezsierściowców. Możesz też poszukać i kupić mniej kaloryczną karmę- w końcu stateczna sześciolatka nie potrzebuje już tyle energii co młodziak- szczególnie jeśli uwielbia telewizję…
Co do agresji- należałoby przypomnieć jej, że obecność innych psów bywa przyjemna. Czyli w momencie gdy zbliża się jakiś sierściuch dać jej KAWAŁEK (waga…) czegoś pysznego, lub pobawić się z nią tak jak lubi najbardziej. Powtarzać proceder dopóki nie przestanie reagować agresją na widok psa. Gdy to już się uda, warto ustalić spotkanie z jakimś sympatycznym pieskiem (lepiej płci męskiej, bo dwie kobiety mogą się czasem nie dogadać) i pozwolić na przyjemną zabawę. Jeśli będzie wszystko ok- można szukać innych kompanów zabaw. Przy wielkich pokładach cierpliwości- uda się na pewno!

Wrzesień 16th, 2010 o 20:55
 24 

Cóż goldenko 2424- nie wiem dokładnie jak wygląda cała sytuacja. Może się boi Twojego taty? A może aż tak bardzo cieszy? A może poddaje mu się? Musiałabym zobaczyć jak to wygląda… W każdym razie, może niech tata spróbuje nie podchodzić do malucha, tylko raczej wołać go do siebie z zabawką, lub jakimś smaczkiem w ręku.

Wrzesień 16th, 2010 o 21:02
lolitka
 25 

Od dwóch dni mamy Goldenka, którego ktoś porzucił (nie wiem, jak on tak mógł zrobić?!). Lolitka jest wspaniała, ułożona i już nas kocha, a my ją;)

Październik 23rd, 2010 o 23:15
Kasia
 26 

witam. mamy od tygodnia szczeniaczka maxa. ma dopiero 9 tygodni. i przeraza mnie jego gryzienie wszystkiego co popadnie. czy to jrst normalne u takiego maluch?

Grudzień 31st, 2010 o 14:55
Kasia
 27 

i jeszcze jedno, co mu moze byc, gdy wychodzac z nim na spacer on zaraz siada i niechce isc dalej. niechce sie zalatwic i zaraz wracamy do domu.

Grudzień 31st, 2010 o 14:58
 28 

tak, to jest normalne

Styczeń 1st, 2011 o 18:35
 29 

To jeszcze maluszek, więc szybko się męczy/ boi się świata/ nie jest nauczony wychodzenia na spacery. Daj mu czas, tym bardziej, że nie ma jeszcze wszystkich szczepień i nie powinien być wystawiany na choróbska podwórzowe.

Styczeń 1st, 2011 o 18:39
Aldona
 30 

mam ładnego brudera jest taki kochany ma trzy miesiace kupilismy go w tym miesiącu ale strasznie sika w domu wychodze z nim na podworze zrobi juz kupe ale jak przyjdziemy do domu to potrafi na sikacmoze mi poradzisz jak to długo potrwa staram się z nim czesto wychodzic jest taki kochany

Styczeń 28th, 2011 o 11:11
 31 

Nie ma, niestety, ustalonego czasu nauki czystości. Każdy pies inaczej się uczy. Dużo tutaj zależy od podejścia właścicieli- jeśli konsekwentnie będziesz go nagradzać za załatwienie się poza domem (można także pełnymi zachwytu słowami) i pokazywać niezadowolenie z niespodzianek w domu- wkrótce powinien załapać czego od niego oczekujesz. Ważne, by wyprowadzać go, chociażby na chwilkę w czasie „przełomowym”, czyli: po spaniu, po jedzeniu, po zabawie. Pewnie będzie Ci się wydawać, że jesteś z nim ciągle poza domem, a on i tak załatwia się w domku, żeby zrobić Ci na złość. Ale z pewnością nie o to mu chodzi. On po prostu jeszcze nie wie, że załatwianie się w domu jest zachowaniem niepożądanym. Wkrótce się tego nauczy. Życzę cierpliwości, bo pewnie będziesz jej potrzebować.

Styczeń 28th, 2011 o 21:57
Mróweczka631
 32 

hej.mam goldena od 3 dni. po wizycie u weterynarza oznajmjł, że pies ma około 3 lat.z tego co wiem to Bruno jest po przejściach.jest bardzo miły ale mam małe dziecko i czy powinnam od razu dopuścić psa do zabawy z synem?jak mam się zachować,czy pies może zmienić swoje postępowanie?bardzo chcę się nim opiekować ale potrzebuję rady.

Luty 17th, 2011 o 18:05
 33 

Witaj!
Przyznam, że bardzo ciężko cokolwiek poradzić, gdyż nie mamy zielonego pojęcia jak pies się zachowuje, ani co w swoim życiu przeszedł. Psy różnie reagują na zło, które im się przytrafia- jedne zaczynają przejawiać zachowania agresywne, nawet autoagresywne, a inne zdecydowanie pasywne. Tak samo każdy osobnik będzie inaczej z tych problemów wychodził- jeden pies pokocha nad życie nowego właściciela, który okazuje mu miłość jakiej wcześniej nie zaznał, a inny nigdy już nie zaufa żadnemu człowiekowi. U jednego wystarczy miłość, by się otworzył, a innemu będzie trzeba poświęcić bardzo dużo czasu i pracy, by mógł z człowiekiem koegzystować…
Piszesz, że pies jest bardzo miły, więc z pewnością nie należy do najtrudniejszych przypadków. Jeśli nie przejawia zachowań agresywnych w stosunku do ludzi (szczególnie dzieci) możesz spróbować zapoznać psa z synkiem. Pamiętaj o bacznej obserwacji reakcji psa (całe spotkanie musi być pod Twoim szczególnym nadzorem, abyś mogła w razie potrzeby zareagować)- przydałaby Ci się znajomość psiej mowy ciała. Tylko pamiętaj, aby nie wprowadzić „atmosfery strachu”- pies to doskonale wyczuwa. Musisz być pewna siebie i stanowcza, ale nie napastliwa. I ostatnia uwaga- przed spotkaniem naucz synka jak podchodzić do psa, jak go głaskać i przede wszystkim- by nie robić psu krzywdy. Nawet najspokojniejszy osobnik może się bronić.
Jeśli masz jeszcze jakieś pytania- pisz, postaramy się pomóc.
Powodzenia!
P.S. Jeśli masz taką możliwość- polecamy zabrać psa do profesjonalnego tresera, a jeszcze lepiej- behawiorysty. Specjalista, po obserwacji zachowań psiaka będzie wiedział w czym tkwi jego problem i czy i jak możecie sobie z tym poradzić. Fakt- trochę to będzie kosztować, ale zagwarantujesz sobie wybór najlepszej opcji i spokój sumienia.

Luty 17th, 2011 o 23:06
Mróweczka631
 34 

Dziękuję Nala za informację. nie napisałam dużo o piesku bo jeszcze niewiem o Nim dużo. Na dzień dzisiejszy Bruno podaje łapę,reaguje posłusznie na polecenia wydane przeze mnie;siad, zostań,nie ruszaj…kiedy chce się załatwić to piszczy pod drzwiami więc myślę że dbali o niego do czasu . pies był raz na łańcuchu a raz w domu.miał kilku właścicieli więc moje obawy są podstawne bo są różni ludzie.dziś rano zauważyłam że kłądzie głowę na kolana i zasypia jak się go masuje. JEST NAPRAWDĘ MIŁY.skoro się pozytywnie zachowuje to może nie zrobi krzywdy dziecku.pozdrawiam

Luty 18th, 2011 o 07:06
Paweł
 35 

Witam,
Mam pytanie. Czy Goldenkowi w domu na wsi:
- 100+ m kwadratowych domu
- duży ogród do biegania
- na około wsi dużo lasów
- po deszczach dużooo błotka : )
Było by mu/jej dobrze?
I ile kosztuje miesięcznie utrzymanie takiego goldenka ? : )

Luty 20th, 2011 o 14:11
 36 

Goldenkowi będzie dobrze wszędzie tam, gdzie będzie miał kochającego człowieka, zapewniającego mu rozrywkę. Jeśli spełnisz te warunki to będzie OK. Koszt utrzymania zależy od tego, jaką karmą będziesz go karmił, jak często zajdzie potrzeba wizyty u weterynarza, czy będziecie uczęszczać do psiej szkoły, czy brać udział w wystawach. U nas jest to ok. 150zł miesięcznie, ale u Ciebie może to być zupełnie inna kwota.

Luty 20th, 2011 o 21:40
Paweł
 37 

Bardzo Dziękuje za odpowiedź, wiadomo że będzie miał kochającego właściciela ;>

Luty 22nd, 2011 o 16:53
 38 

Witam. Planuje zakup goldenka. Mieszkam w domku jednorodzinnym z ogrodem. Teraz pytanie pierwsze: czy goldenek nadaje sie jako pies na zewnątrz? I czy obecność dziewczynki 2 letniej w domu wpłynie na zachowanie psa?Aha i jeszcze jedno czy goldenki dużo niszczą w domu tzn, drapią drzwi, ściany itp. Proszę o odp. Pozdrawiam

Luty 26th, 2011 o 17:56
 39 

Aha sorki jeszcze jedno : czy są różnice w trudności wychowania psa albo suki ?

Luty 26th, 2011 o 17:56
 40 

Golden to pies kochający człowieka i przebywanie z nim. W związku z tym nie powinien mieszkać w budzie, nie będzie w niej szczęśliwy… Również w przypadku dwulatki może być pewien problem- dziecko trzeba nauczyć jak zachowywać się przy psie, jak się z nim bawić, jak głaskać. Z kolei szczeniak najpewniej będzie ją traktował jak drugiego szczeniaka i może używać w zabawie ząbków i pazurków- jego też trzeba nauczyć, jak się bawić z ludźmi.
Istnieje pogląd, że suczki są spokojniejsze, bardziej skore do czułości psio-luldzkiej i mocniej przywiązane do domu. No i suczkę trzeba upilnować jak ma cieczkę (średnio dwa razy w roku), a psa- gdy każda kolejna suczka w pobliżu domu ją ma…
I na koniec- niszczenie to sprawa bardzo indywidualna, zależna od charakteru danego psa. Ogólnie jednak- pies niszczy, gdy jest sam i się nudzi. Zapewniając mu rozładowanie nadmiaru energii gdy jesteście w domu, a także zapewniając jakąś rozrywkę, gdy wychodzicie- macie szansę na brak większych strat.
Pozdrawiamy i życzymy przemyślanych decyzji!

Luty 27th, 2011 o 09:06
Ares
 41 

Witam. Od 2 tygodni mamy Aresa – goldenka urodzonego 24.12.2010. Pierwsze dni to choroba, kroplówki – po odrobaczeniu. Teraz jest lepiej – zaczyna rozrabiać – jak najszybciej nauczyć go załatwiania poza pokojem

Marzec 10th, 2011 o 21:43
 42 

Nauka czystości wcale nie jest prosta. Zacznij od tego, że z psiakiem trzeba wychodzić przed spaniem, po spaniu, po jedzeniu, po zabawie, po mizianku. Na początku wychodzi tego sporo w ciągu dnia, ale im częściej uda mu się załatwić na dworze, a Ty entuzjastycznie go za to pochwalisz- tym szybciej stwierdzi, że warto poczekać z siusianiem aż wyjdziecie na dwór, żeby znów zebrać pochwały i mizianka i inne nagrody. Na „wypadek” w domu reaguj stanowczym „fe”, „fuj”, „ble”,”brzydko” i co tam jeszcze wymyślisz. Nie ma sensu krzyczeć czy wsadzać psu nos w to, co zrobił (jak niektórzy praktykują), bo to raczej nic nie da, oprócz psich stresów, co z kolei może prowadzić do skutków odwrotnych niż te zamierzone. Życzę cierpliwości i powodzenia!

Marzec 10th, 2011 o 21:56
Dorka
 43 

Hej, mam 17 lat, chodzę do 2 klasy liceum i marzę o goldenku. Przed zdecydowaniem się na tak wspaniałego psiaka, mam pytanka? Jak jest z sierścią, a konkretnie czy codzienne wyczesywanie psa, zmniejszy ilość kłaków w domu? I czy nie jest problemem dla pół rocznego szczeniaka zostawać 2 -3 x w tygodniu po 6 h? Proszę o odpowiedź bo chcę aby to była przemyślana decyzja.

Maj 3rd, 2011 o 18:26
Dorka
 44 

aaaa i jeszcze… czy dla początkującego właściciela(moja wiedza na temat wychowania psa jest raczej książkowa) jest lepszy pies czy suczka i czy lepiej karmić psa suchą karmą czy skupić się na naturalnym jedzeniu (np.BARF)?

Maj 3rd, 2011 o 18:30
 45 

Witaj!
Nie będę kolorować- sierści jest dużo więcej, niż przeciętny bezsierściowiec mógłby się spodziewać. Oczywiście codzienne wyczesywanie zmniejszy jej ilość, ale nie ma szans na czyste dywany, kanapy i podłogi… Nie powinno być problemu z pozostawaniem samemu w domu, tylko nie można psa wrzucać od razu na głęboką wodę. Trzeba go stopniowo przyzwyczajać, zaczynając od kilkunastu minut i stopniowo zwiększać ten czas.
Panuje pogląd, że suczki łatwiej się wychowuje, że są bardziej przymilne, trzymają się właściciela, itd. Nie mogę potwierdzić, ani zaprzeczyć tej opinii. Przede wszystkim każdy pies jest inny i inaczej reaguje na próby nauki, bez względu na płeć. Polecam więc przemyśleć plusy i minusy suczki oraz psa i na tej zasadzie wybrać to, co bardziej Ci odpowiada. Polecam zaopatrzyć się w jakąś książkę o pozytywnym wychowaniu szczeniąt i odwiedzić fora internetowe o goldenkach. Tam znajdziesz również opinie na temat karmienia psa. Też musisz się zastanowić co będzie najlepsze dla Twojego psa i wygodne dla Ciebie.
Ja jem suchą karmę, z dodatkami w postaci ludzkiego żarełka, jako przysmaczki, nagrody czy tak o, bo akurat robili sobie kanapki, to mi dali trochę serka czy szynki. Nigdy jednak nie traktują mnie jako kosza na odpady- mocno przyprawione sosy, czy też duża ilość ziemniaków ląduje w koszu, bo dla mnie nie byłoby to zbyt zdrowe…
Życzę udanych poszukiwań i przemyśleń.

Maj 3rd, 2011 o 18:58
Dorka
 46 

dziękuję bardzo, te rady są dla mnie ważne :)

Maj 3rd, 2011 o 19:09
Katy
 47 

Hejjjj, czy Goldenki bardzo często siusiają w domu, i czy gryzą buty,meble itp?
Ostatnio umarł mi pies. Bardzo to przeżywałam,ale zdałam sobie sprawe że jest Za Tęczowym Mostem i może mu być tam smutno jak widzi że tak strasznie płacze, wiem że nikt nigdy go nie zastąpi, ale jednak chciałabym mieć psa, ponieważ w domu jest tak pusto i cicho. Zastanawiam sie nad kupnem Goldenka, ale wiem ze rodzice wpadliby w szał jak by zniszczył meble, czy by często sikał. Dlatego już sama nie wiem. Myślisz że dałoby sie go nauczyć dobrych manier? ;d

Maj 3rd, 2011 o 21:32
 48 

Ja nie gryzę nie swoich zabawek i nie siusiam w domu, więc jest to do zrobienia. Choć przyznam szczerze, że za młodu poznaczyłam dywan (i to nie tylko siuśkami) i zjadłam parę rzeczy, których jeść nie powinnam (materac, ulubione buty mamy i ulubioną książkę taty… i trochę tapety…). Szczeniak nie wie, co mu wolno, a czego nie. Rolą jego człowieka jest to, by go wszystkiego nauczyć. Zrobić da się prawie wszystko, tylko trzeba się liczyć z tym, że wszelkie szkolenia nie odniosą skutku od razu. Wypadki będą się zdarzać, bo początkowo z psem trzeba wychodzić na dwór przed jedzeniem, po jedzeniu, przed zabawą, po zabawie, przed spaniem, po spaniu, przed czymkolwiek i po czymkolwiek. Ale im piesek będzie straszy, tym rzadsze będą wpadki, aż w końcu zanikną prawie całkiem (piszę „prawie”, bo czasem przy problemach żołądkowych i ja miewam wpadki). W kwestii niszczenia mebli zasada jest jedna- im bardziej wybawi się psiaka w naszej obecności, tym mniej sił będzie miał na niedozwolone zabawy, gdy nas nie ma. Warto też, wychodząc z domu, zostawić psu coś do spożytkowania energii (np. kula smakula).
Rodzice już mieli psa, więc pewnie wiedzą z czym to się wiąże. Jeśli chcesz ich przekonać do nowego członka stada wykaż się wiedzą i chęcią pracy z nowym towarzyszem. I najważniejsze- jeśli już go kupią, pamiętaj, by z obietnicy całkowicie się wywiązać!

Maj 3rd, 2011 o 22:35
Mania . ^^
 49 

Cześć Nala :]
Mam pytanie : czy golden mógłby zostawać codziennie ok.6 godzin sam ??
z góry dzięki za odp . ;]

Maj 7th, 2011 o 19:25
 50 

Mógłby, tylko trzeba go tego nauczyć, najlepiej metodą „małych kroczków”.

Maj 7th, 2011 o 20:07
ja
 51 

Chciałabym mieć Golden retrievera ale moi rodzice mówią że to za duży pies pomimo tego że poprzednio mieliśmy rottweilera bardzo bym chciała mieć takiego pieska i mówiłam już rodzicom że to bardzo mądre psy i idealnie pasują do naszej rodziny bo lubią grać w piłkę pływać bawić się z dziećmi ale czasem też troche odpocząć mówią żebyśmy kupili sobie jak już coś małego psa ale żaden mi się nie podoba i chce mieć goldena jak mam namówić rodziców???

Czerwiec 6th, 2011 o 19:32
 52 

Może, jeśli zbierzesz o nim dużo informacji i pokażesz rodzicom jakie to kochane psiaki, to dadzą się namówić? Ale musisz być szczera- zastanów się również nad minusami posiadania goldena i pomyśl czy to rzeczywiście idealny pies dla Was…

Czerwiec 6th, 2011 o 21:53
 53 

Witaj Nalu!
Bardzo chciałabym mieć tak kochająca sunię jak Ty, mieszkamy z mężem w małym 54 metroeym mieszkanku ale mamy ogródek i duuzo lasu do biegania dookola, mój mąż twierdzi, że taki piesek jak ty nie może jednak zostawać sam 9 godzin dziennie kiedy my jesteśmy w pracy, czy możesz odpowiedzieć na nasze wątpliwości ?

Lipiec 4th, 2011 o 11:46
 54 

Witaj!
Jestem psiakiem kochającym ludzi i najszczęśliwsza jestem gdy zawsze jest ktoś przy mnie. Ja akurat mam dobrze, bo moja mama nie pracuje „na etacie” i jestem z nią. A jak rodzice jadą do pracy razem, to ja jestem u dziadków. Ale nie każdy piesek tak ma i wielu z nas musiało się przyzwyczaić do bycia w domu samemu przez kilka godzin. Jeśli tylko przyzwyczaisz swojego do samotności, i poświęcisz mu sporo uwagi gdy będziesz w domu, to powinno być dobrze.
Pozdrawiam!

Lipiec 4th, 2011 o 20:59
Kasiaa
 55 

Witam Nulu. !
Chciałabym kupić goldena, ale bez rodowodu ponieważ nie mam pieniędzy na psa z rodowodem. Chciałabym się zapytać czy kupując psa za 300-400 zł to czy będzie on np. niski, albo będzie miał coś innego niż golden retriever. A i jeszcze jedno: ile razy dziennie i w jakich porcjach golden około 1 roku życia powinien jeść ?

Lipiec 8th, 2011 o 12:59
Kasiaa
 56 

Przepraszam miało być WITAJ NALU.

Lipiec 8th, 2011 o 13:00
 57 

Witaj Kasiu!
Nie odbierz tego źle, ale skoro nie stać Cię na psa z rodowodem, to czy będziesz miała pieniążki na utrzymanie pupila? 300-400zł, które chcesz wydać na psa, można czasem wydać przez jeden miesiąc, bo akurat się karma skończyła (lepsza to koszt 100-300zł za 15kg, która wystarcza na około 2m-ce), pękła smycz (ok. 100zł), trzeba psa zaszczepić (kolejna stówka). A jak jeszcze skończy się szampon, pies rozgryzie zabawkę i trzeba mu coś innego kupić, albo coś sobie zrobi i będzie trzeba znowu gnać do weterynarza, to się okaże, że w portfelu brak kolejnej stówki. Oczywiście nie jest tak co miesiąc, ale może się tak zdarzyć. I co wtedy zrobisz?
Kupując psa za 300-400zł nie masz absolutnie żadnej pewności, że gdy pies urośnie będzie choć trochę przypominać goldena (zarówno wyglądem, jak i charakterem) i czy będzie zdrowy… Możesz trafić na wspaniałego psa, a możesz nie. To loteria, niestety.
Tak jeszcze podpowiem, że o wiele łatwiej utrzymać małego psa. Mniej je, więc mniej wydajesz na karmę, a wszelkie akcesoria dla małych psów są tańsze od tych przeznaczonych dla psów dużych ras.
Pozdrawiam!

Lipiec 8th, 2011 o 13:42
Kasiaa
 58 

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Tak naprawdę to ja nie zarabiam na siebie bo jestem jeszcze niepełnoletnia, mieszkam z mamą, która nie chce kupić psa z rodowodem ponieważ nie ma pieniędzy na wydawanie na zabawki, karmę, smycze, miski itp. rzeczy (jak ona to nazywa pierdołkami). Jest to dla mnie bardzo ważne, ale czy np. kupując psa bez rodowodu który kosztuje około 500 zł to moja mama nie uważa tego poważnie ( mówi, że jeść może resztki jedzenia), ale ja oczywiście jestem innego zdania i dlatego sama często z kieszonkowego kupuje potrzebne rzeczy dla psa. Czy na psa zawsze trzeba tyle wydawać ? Przecież można zamiast karmy codziennie to dać pieskowi raz na jakiś czas dać takie jedzenie, które my jemy. Znalazłam również pewne ogłoszenie. Są to szczeniaki po rodowodowych rodzicach, a kosztują tylko 350 zł. pieski są zdrowe. Czy możliwe, żeby szczeniaki z rodowodem mogły tylko tyle kosztować ?

Lipiec 8th, 2011 o 22:14
 59 

Droga Kasiu,
To nie jest tak, że tylko rodowodowemu psu trzeba kupować zabawki, smycze, miski, karmę i inne „pierdołki”. Są to rzeczy potrzebne KAŻDEMU psiakowi. Fakt- można kupić tańszą wersję, miski zastąpić np. garnkami, a zabawki kupować w szmateksach. Ale karmienie psa resztkami z obiadu śmiało można porównać do żywienia dzieci jedynie fast foodami. Jest to bardzo niezdrowe! Psi układ trawienny jest inny niż ludzki i nie poradzi sobie z trawieniem naszego obiadu.
A teraz w kwestii rodowodu- pies po rodowodowych rodzicach nie jest psem rodowodowym! Aby pies miał rodowód, oboje rodzice muszą go mieć, a dodatkowo muszą mieć uprawnienia hodowlane (które się nabywa między innymi przez udział w wystawach). Zaś szczeniaki z takiego skojarzenia od początku są pod kontrolą weterynarza i związku kynologicznego. Wtedy masz pewność, że szczeniak jest „prawdziwym” goldenem i raczej jest zdrowy. I kosztuje ok. 1200zł i więcej. Jeśli szczeniak nie ma rodowodu- równie dobrze możesz wziąć psa ze schroniska, bo też nie wiesz co z niego wyrośnie.
Przemyśl jeszcze raz czy faktycznie chcesz goldena i czy jesteś w stanie przekonać mamę do zapewnienia mu dobrych warunków.
Pozdrawiam!

Lipiec 11th, 2011 o 10:22
Kasiaa
 60 

Witam Nalu!
Dziękuję za odpowiedź. Wczoraj właśnie myślałam nad tym bardzo poważnie i wywnioskowałam właśnie, że lepiej poczekać uzbierać trochę pieniędzy kupić psa z rodowodem, a mama się zgodziła, powiedziała skoro tak mi zależy to będzie wydawać te pieniądze, zamiast mi coś lepszego kupić to będzie mi je dawać i będę kupować rzeczy dla psa. A jeżeli chodzi o hodowlę to nie wiesz Nalu gdzie jest dobra hodowla w okolicach województwa Małopolskiego ?? Nie koniecznie musi być do Małopolskie, ale nie też tak dalego.

Lipiec 11th, 2011 o 12:28
 61 

Jeśli chcesz znaleźć dobrą hodowlę, to zapraszam Cię do odwiedzenia odpowiednich działów na którymś z for goldenkowych, np. tutaj, albo tutaj. Poczytaj opinie internautów, a z pewnością znajdziesz tą najlepszą. Poczytaj również o żywieniu czy właśnie o akcji rasowy=rodowodowy. Miłej lektury!

Lipiec 11th, 2011 o 13:51
Kasiaa
 62 

Dziękuję.

Lipiec 11th, 2011 o 14:23
Mateusz
 63 

ja mam takie mieszkanie, dwa pokoje łazienka, korytarz i kuchnia. Mieszkam w bloku lecz nie w mieście tylko na przedmieściach, moej bloki są otoczone lasami i mam bardzo, ale to bardzo dużo przestrzeni. Jednak przez około 6-7 godzin w dni robocze jestem w szkole a reszta rodziny albo w pracy albo też szkoła. Czy goldena mogę kupić? Przyzwyczai się do tego?

Listopad 5th, 2011 o 09:51
 64 

Większość psów musi zostawać w domku na parę godzin samemu i nie jest to większy problem. Trzeba tylko pamiętać, że psa trzeba przyzwyczaić do pozostawania w domu. Zatem najlepiej zakupić szczeniaka na ferie zimowe czy wakacje- wtedy będziesz w domu cały czas i będziesz mógł go przyzwyczajać do coraz dłuższych rozstań.

Listopad 5th, 2011 o 11:50
Mateusz
 65 

A jak myślisz Nalu (ale obiektywnie) suczki czy psy są inteligentniejsze, i z jaką płcią będę miał więcej zachodu (cieczka itd). CZy może suczka mneijsza i lepiej nadaje się do bloku?

Listopad 5th, 2011 o 15:22
 66 

Nie wiem czy można poziom inteligencji uzależniać od płci… Raczej nie. To sprawa indywidualna. Istnieje pogląd, że suczki są bardziej przymilne, mniej agresywne i trzymają się domu i właściciela. Niestety nie mogę tego poglądu ani poprzeć, ani zanegować, gdyż nie wiem jak myślą psi mężczyźni. Mama też zawsze miała w domku suczki i nie wie jak to jest z facetami. Co do wielkości- suczki rzeczywiście są mniejsze i lżejsze, ale przecież hasa się po pozadomiu. I jeszcze sprawa cieczki- mam ją średnio co 8 miesięcy. Wtedy po domu noszę specjalne majty, żeby nie brudzić, ściągane na noc. Odganiam od siebie nachalnych facetów, którzy jak mnie wyczują to nie zwracają uwagi na swoich właścicieli, tylko pędzą do mnie, a jak są w domu to popiskują, bo chcą przyjść do mnie… Dopiero przez ostatnich kilka dni cieczki rodzice muszą mnie pilnować, bo wtedy ja też chcę iść do nich (wyprowadzanie mnie na smyczy załatwia większość problemów). Podsumowując: suczkę mocno pilnujesz parę dni w roku, psa pilnujesz gdy każda suczka w okolicy ma cieczkę…
Z każdym problemem można sobie jakoś poradzić, więc po prostu zastanów się czy wolisz psa czy suczkę i taką płeć kup. Powodzenia!

Listopad 6th, 2011 o 23:07
karolina
 67 

hej Nala,
czy ze swojego psiego punktu widzenia jesteś w stanie doradzić, czy lepiej najpierw wychować w domu goldenka, czy lepiej mieć najpierw dziecko, a goldenka wprowadzić w życie rodzinne później? jasne jest, że dziecko trzeba by było nauczyć odpowiedniego podejścia do pieska. Ale w drugą stronę może być podobie. Nie była byś zazdrosna, gdyby nagle w domu pojawił się mały bezsierściowiec, a rodzice musieliby podzielić czas i uczucie między was?

Grudzień 18th, 2011 o 02:28
 68 

Widzisz, Karolino- u mnie było właśnie tak, że żyłam sobie spokojnie z rodzicami, po czym mama zaczęła puchnąć, a potem wprowadziła się do nas zupełnie bezsierściasta Krewetka. Nie odczułam zazdrości, gdyż rodzice nie odsuwali mnie na bok- miałam dostęp do nich i co najważniejsze do nowego domownika kiedy tylko chciałam. Mogłam ją wąchać i lizać po rączkach i przyglądać się wszystkiemu co robi. Ale wiem, że nie wszyscy bezsierściowcy uważają to podejście rodziców za dobry pomysł. Osobiście uważam, że jest to jedyny sposób, aby pies nie czuł się zazdrosny.
Czy najpierw pies czy dziecko? Myślę, że nie ma dobrej odpowiedzi na to pytanie. Jedno jest pewne- nie oba na raz!
Pamiętaj, że pies może zrobić niechcący dziecku krzywdę- zwłaszcza szczeniak, dla którego normalnym zachowaniem jest podgryzanie rodzeństwa.
Tak samo dziecko może zrobić krzywdę psu- zwłaszcza małe dziecko, nie zdające sobie sprawy ze swej siły czy upierdliwości ;)
Bez względu na to, kto znajdzie się w domu jako pierwszy, musi trochę podrosnąć, zanim sprawisz mu towarzysza. Pamiętaj również o byciu obecną przy zabawach swoich pociech, bo na początku nie będą wiedziały jak mogą się względem siebie zachowywać, ani nie zauważą kiedy zabawa przestanie być miła dla którejś strony.
Mam nadzieję, że odrobinę pomogłam. Pozdrawiam!

Grudzień 18th, 2011 o 11:13
nikola
 69 

Droga Nalu!
Chciałabym zapytać Cię czym karmić pieska,ponieważ słyszałam że można karmić gotowanym ryżem, mięsem i warzywami.

Grudzień 30th, 2011 o 19:16
 70 

W kwestii żywienia sprawa wcale nie jest prosta, bo ile ludzi, tyle poglądów… Osobiście nie trafiłam na żadne, niesponsorowane przez jakąś markę karm badania nad zasadnością różnych form żywienia psa. Spotkałam się z teorią, że nie można karmić psa ryżem i warzywami, bo w swoim naturalnym środowisku pies nie jadał ryżu ani warzyw, tylko polował na mniejsze zwierzaczki. Tyle tylko, że ludzie głoszący takie teorie wcale nie każą psu biegać za króliczkami, a potem ich zabijać w celu wszamania. No i od wieków „naturalne środowisko życia psa”, to miejsce przy człowieku i z jedzeniem, jakie podają psu ludzie.
Trzeba się w tej kwestii kierować zdrowym rozsądkiem i wybrać to, co pasuje i psu i Tobie. Pamiętaj tylko, żeby zapewnić wszelkie potrzebne składniki i w odpowiednich ilościach (sprawę załatwia dobra sucha karma, a jeśli będziesz gotować sama, pamiętaj, że menu powinno być zróżnicowane- nie tylko ryż z mięsem codziennie…). No i ilość jedzenia też powinna być taka „akurat”. Na opakowaniach gotowych karm masz podane dawkowanie, natomiast w przypadku samodzielnego przygotowywania posiłków, będziesz musiała obserwować psiaka, by odkryć dawkę odpowiednią.
Na koniec- nie karm psa resztkami z obiadu- przyprawy wcale nie są dobre dla psiego żołądka. Są też produkty zakazane- przykładowo cebula i czekolada są dla psa trujące!

Grudzień 30th, 2011 o 19:40
nikola
 71 

dziękuję bardzo. Postaram się wykorzystać twoje rady, Nalu :)

Grudzień 30th, 2011 o 23:07
Sylwia.
 72 

Mam pytanie, czy Golden mógłby mieszkać w wieżowcu na 9 piętrze oczywiście mamy windę, nasze mieszkanie nie jest spore bo to zaledwie 40 metrów, czy taki duży pies będzie się męczył w takim mieszkaniu bo na spacery mam sporo czasu bo nie pracuję, mam tez dwójkę dzieci, ale 12 i 13 lat, które uwielbiają psy, Czy pies będzie żył w zgodzie, ze starszym psem?! z góry dziękuję za odpowiedź.

Styczeń 21st, 2012 o 18:01
Sylwia.
 73 

Aha i jeszcze jedno, czy psa trzeba wysłać na szkolenie, bo ciekawi mnie czy da się tego psa wytresować samemu, bo wszędzie piszą , że jest łatwy do ułożenia, czy to do końca prawda?!

Styczeń 21st, 2012 o 18:07
 74 

Witaj Sylwio!
Goldenkowi nie sprawia różnicy, czy jego mieszkanko ma 200 czy 20 metrów. Po mieszkaniu się przecież nie biega, więc wystarczy, aby znalazło się tam trochę miejsca na psie miski i legowisko. Tylko czy Wam nie będzie ciasno? 40 metrów na dwójkę dorastających dzieci, dwa psy, Ciebie i pewnie męża, może okazać się niezbyt komfortowe. Ale to oczywiście Twoja sprawa.
Co do zgody ze starszym psem- nie mogę obiecać, że będzie ok. Goldenki są raczej bezkonfliktowe, ale każdy ma swój charakterek. Do tego nie wiadomo czy ten dorosły pies zaakceptuje nową istotę pchającą się z łapami na jego teren. Najlepiej byłoby poprosić hodowcę, żebyś mogła wziąć psiaka do siebie na parę godzin zanim zdecydujesz się na kupno, właśnie po to, żeby zobaczyć czy psy się polubią. A z tresurą bywają czasem problemy, ale jeśli zaopatrzysz się w jakieś pomoce naukowe (na rynku znajdziesz mnóstwo publikacji o tresurze) powinnaś być w stanie rozwiązać większość z nich (albo i wszystkie)
Mam nadzieję, że pomogłam. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania- pisz śmiało!
Pozdrawiam

Styczeń 21st, 2012 o 22:43
Sylwia.
 75 

Dziękuję serdecznie za odpowiedź, bardzo mi pomogła, co do miejsca na pewno się znajdzie, ponieważ nasz starszy piesek jest malutki i ma swoje posłanie które nie zajmuję wiele miejsca, Męża ani partnera nie mam więc, powinno być dobrze , Mam jeszcze jedno pytanie, Jak najbezpieczniej kupić takiego pieska żeby być pewnym że jest zdrowy i w jakim wieku powinno się brać pieska ?!

Styczeń 22nd, 2012 o 12:55
 76 

Niestety nigdy nie ma pewności, że psiak będzie zdrowy… Ale możesz zrobić parę rzeczy, aby zwiększyć prawdopodobieństwo tego. Przede wszystkim poszukaj psiaka z hodowli zarejestrowanej w Związku Kynologicznym (wykazy hodowli znajdziesz na stronach związku, możesz też poczytać forum o goldenkach- tam znajdziesz polecane przez innych hodowle). Taki psiak będzie miał rodowód, a rodzice będą przebadani pod kątem chorób genetycznych. Będzie po przeglądzie miotu, zaszczepiony i odrobaczony. Zanim kupisz psa, możesz przejechać się do hodowli, zobaczyć matkę (jak wygląda, jak się zachowuje) oraz warunki w jakich trzymane są psy i jak są traktowane. Okres szczenięcy jest bardzo ważny dla dalszego rozwoju psa, dlatego niezwykle istotne jest, aby w hodowli nie dochodziło do żadnych zaniedbań. Psiaka odbiera się mniej więcej w 8 tygodniu życia. Potrafi już samodzielnie jeść, pić, myć się i załatwiać potrzeby fizjologiczne. Niestety najczęściej załatwia je jeszcze pod siebie, więc nauka czystości spadnie na Twoją głowę.

Styczeń 22nd, 2012 o 16:01
Sylwia.
 77 

Dziękuję ponownie ;)

Styczeń 22nd, 2012 o 17:45
Monika
 78 

Naprawdę świetnie to napisałaś. Ja niedługo będę miała goldena. Wszystko mi się w nich podoba ;p

Styczeń 23rd, 2012 o 16:41
Sylwia 2
 79 

Witam.Przez 10 lat mieliśmy boksera-strata olbrzymia.Teraz zdecydowaliśmy się na goldena.Marley ma 2 lata i chciałabym się dowiedzieć czy strzyże się sierść.Wydaje mi się że pod karkiem ma tego trochę za dużo.

Styczeń 28th, 2012 o 19:19
 80 

Witaj Sylwio,
Tak- goldena można strzyc czy też tylko wytrymować. Najlepiej udać się do psiego fryzjera i on będzie wiedział, co z tym nadprogramowym owłosieniem podkarka zrobić ;)
Pozdrawiam

Styczeń 28th, 2012 o 21:01

Szczeknij do mnie!

Imię (*)
Adres e-mail (nie będzie widoczny) (*)
URL
Treść