Archive for Październik, 2008

19
Paź

Golden Retriever ma gości

   Posted by: admin    in Hauchiwum

Golden Retriever ma gości

Wczorajszy dzień był inny niż wszystkie inne dni. To znaczy był taki sam jak inne dni, bo wstaliśmy, byliśmy na dworze, jedliśmy, bawiliśmy się i poszliśmy spać całkiem normalnie. Jednak zupełnie inny, bo wydarzyło się coś nowego. Mianowicie-miałam gości. I to nie byle jakich, bo odwiedzili mnie Babcia z Dziadkiem. Ci od Tropa. Ale Tropa nie było, bo się rozchorował biedaczyna. Pewnie też zjadł coś spoza domku, tak jak ja, kiedy ostatnio byłam chora i robiłam to, co on ponoć teraz robi. Ale nic się nie stało, bo przywieźli mi siebie i Gosię.

Gosia to też szczeniaczek (bo jest dzieckiem Babci i Dziadka, a każde dziecko to szczenię, prawda?), ale całkiem już wyrośnięta. I jest prawie tak samo stara, jak moi rodzice, więc ma pewnie  z dwieście sto pięć lat, tak na oko. Ale bawi się jeszcze całkiem szczeniaczkowo. Tak więc ja zajęłam się Gosią, co by się nie nudziła słuchaniem gadaniny moich rodziców (przy innych dorosłych bezsierściowcach są całkiem niegoldenkowi), a rodzice zajęli się Babcią i Dziadkiem. Biedna Babcia i biedny Dziadek… Kiedy moja z Gosią zabawa zaczynała być coraz ciekawsza- rodzice zaczęli szykować się do wyjścia. Dziwna to była pora na wyjście do pracy, ale przecież nie mi to oceniać. Chciałam więc powrócić do przerwanej ciekawością zabawy. Ale, zaraz, zaraz- Gosia też zakłada swoją wymienną sierść. I dziadkowie też. Co jest?!? Przecież moi rodzice na pewno nie zabierają ich do pracy. Na zakupy też chodzą sami, więc gdzie idą? A no tak! Idziemy do parku! Zaczynam więc machać kuperkiem i przesuwać się w kierunku wyjścia, ale Pani zaczyna ten mój kuperek powstrzymywać. Mówią, że mam zostać. No i masz babo kość! Przybyli do rodziców goście, to już własne dziecko się nie liczy? Zostawią je w domu, a gości wezmą do parku! I pewnie jeszcze będą im rzucać piłki? Może w dodatku moje piłki? Lecę sprawdzić, ale wszystkie moje piłeczki zostały ze mną w domku. Aha! To znaczy, że nie dość, że idą z nimi do parku i będą IM rzucać piłki, to jeszcze po drodze IM te piłki kupią! A ja? Własne dziecko już dawno nie dostało żadnej nowej zabawki, a oni będą je kupować dziadkom?! Jakie to niesprawiedliwe! Smutna i zdradzona– poszłam spać.

Obudziło mnie otwieranie drzwi. To rodzice z dziadkami i Gosią wrócili do domu. I wiecie co? Mieli torby pełne zakupów. To znaczy, że nie poszli do parku bawić się z dziadkami, zupełnie ignorując mnie, tylko pojechali z nimi na zakupy. Byłam bardzo ucieszona, bo to znaczy, że jednak nie przestałam być dla nich ważna. Cieszyłabym się jeszcze bardziej, gdybym w zakupach znalazła jakąś nową zabawkę, ale nie można mieć wszystkiego, prawda?

17
Paź

Golden Retriever na łóżku

   Posted by: admin    in Hauchiwum

Golden Retriever na łóżku

Dzisiaj znów mogłam się wykąpać. Tym razem niestety w tej małej wannie.

Golden Retriever brudny spacer

Brudny Golden Retriver

Poszliśmy sobie na spacerek i bardzo się zmęczyłam. Spacerek odbywał się naszym czerwonym potworem, ale to mnie nie zmęczyło. Za to później biegałam po dużej zieleni. Zieleń ta była tam, gdzie mój tata chodzi się uczyć. Widocznie bardzo lubi to miejsce, bo mnie tam zawiózł, a potem sobie biegałam. Dlaczego ciągle piszę, że tyle biegałam? Bo zmęczyłam się bardzo, bardzo mocno i chciałam się ochłodzić, więc znalazłam sobie swoją własną kałużę (nikogo innego w niej nie było, więc chyba była moja?). Po moim futerku rozszedł się bardzo przyjemny chłodek i było mi już lepiej. Niestety chłodek ten nie chciał sam odejść, więc musiała mu pomóc moja Pani.

Golden Retriever brud

{loadposition advert2}

Golden Retriever na łóżku

A poza spacerkami leżę sobie w domu na kanapie i oglądam z rodzicami filmy. A właśnie! Chyba Wam nie pisałam, że wraz z moją mamą nie dałyśmy tacie wyboru i teraz mogę leżeć wreszcie na kanapie! Cieszę się bardzo, gdyż na podłodze było niewygodnie- sami też chyba nie śpicie na podłodze, prawda? Póki co tata nie przepędza mnie, jeśli nie ma na kanapie tego ubrania kanapowego. Bo jak już rodzice kładą się spać i ubierają kanapę w ubranie, aby nie zmarzła w czasie snu, to wtedy już nie mogę wchodzić. Ale jak znam moją mamę to pomoże mi i będę mogła tam leżeć także w nocy.

Golden Retriver na łóżku

A już na pewno będę mogła spać z mamą, gdy mój tata wyjedzie. To będzie wprawdzie za długo czasu, ale słyszałam jak mówił, że za rok wyjedzie na rok. Ja niedawno miałam pół roku, więc chciałam jakoś zrozumieć ile to jest rok. Stwierdziłam, że pół roku to tak dużo czasu, że aż nie pamiętam jak się urodziłam. Tak więc rok to musi być dłuższejszy czas i nie mam się o co martwić. Z drugiej strony szkoda będzie, gdy tata wyjedzie. Zawsze, gdy mama jest zmęczona to mogę przyjść do niego i położyć główkę na jego kolanach i on wtedy mnie głaszcze. No i bawi się ze mną, gdy mama już śpi. Wiecie- zawsze wieczorem zmęczę moją mamę tak, że ona idzie już spać. Ja jednak chcę się bawić dalej, więc idę do taty. Mam nadzieję, że jak będę większa to moi rodzice znajdą jeszcze dwie osoby z którymi będę mogła się bawić, jak oni już nie będą w stanie. Swoją drogą- bardzo mało wytrzymali jesteście jako bezsierściowce.

Golden Retriever łóżko

Ale i tak chciałabym już teraz spać z rodzicami na łóżku także w nocy…



Strona 3 z 612345...Ostatnia »