Archive for lipiec, 2008

7
lip

Golden Retriever w wodzie

   Posted by: admin    in Hauchiwum

Golden Retriever w wodzie

Pamiętacie jak się bałam, że moi Państwo chcieli mnie utopić? Jeśli nie pamiętacie, to Wam przypomnę- ostatnio bałam się, że chcą mnie utopić! Okazało się jednak, że to nieprawda.

Rodzice po prostu chcieli mi pokazać, że wcale nie potrzeba twardego podłoża pod łapkami, żeby biegać. Można też biegać w wannie, jeśli jest duża i zapełniona po brzegi wodą! Robiłam to dzisiaj! Próbowałam też skakać, ale woda za bardzo mnie trzymała i chyba nie chciała, żebym skakała, bo wlewała mi się wtedy do uszu.Ale bieganie było całkiem przyjemne. Moi Państwo nazywali to pływaniem, ale ja wiem, że się pomylili. Widziałam na filmie, że pływają rybki, a one są w wodzie całkiem zanurzone. Ja miałam w niej tylko łapki, więc zdecydowanie było to bieganie! Nie powiedziałam jednak o tym błędzie Adze i Jarkowi, bo oni uważają się za bardzo mądrych i nie chciałam im zrobić przykrości oznajmieniem, że jest inaczej. W końcu, jakem Golden Retriever, bardzo kocham moich rodziców i nie chcę, żeby byli smutni.

goldenek, golden retriever

Chciałam za to opowiedzieć o mojej przygodzie Lunie, ale ona to jeszcze całkowity dzieciak. Nie dała mi dojść do słowa, bo gdy tylko otwierałam pyszczek, żeby zacząć szczekać o tym wszystkim, to ona mnie w niego podgryzała! Chyba podobał jej się mój języczek, co w sumie bardzo prawdopodobne, skoro ja mam śliczne dosłownie wszystko. Podgryzała mocno, więc się odwracałam, a wtedy ona ciągała mnie za uszy. Gdy odwracałam się jeszcze bardziej- tarmosiła mój ogon. Kości blade- ależ to było cudowne!!! Stwierdziłam, że wcale nie musimy rozmawiać- wystarczy, że jest dobra w podgryzaniu!

Rzuciłam się w wir tego podgryzania, tarmoszenia, przyszczypywania, iskania i wielu innych określeń tego samego- cudownej zabawy! Szybko byłybyśmy kompletnie wykończone, gdyby nie ciocia Asia- co chwila podawała nam pyszne smakołyki, cudowna kobieta- i nasz znajomy Trop- przerywał nam zabawę, gdy bał się, że możemy sobie zrobić krzywdę. Fajny z niego facet, tylko odrobinę sztywny- nigdy jeszcze nie skusił się na wspólne podgryzanie łapek i ogonków.Ale i tak bardzo go lubimy.

goldenek, golden retriever

Zastanawiam się tylko czy biedny Trop nie jest czasem chory na jakąś straszną przypadłość starszych psich panów? Za każdym razem, gdy go widzę on jest coraz mniejszy, jakby skurczony i ma mniej energii- coraz ciężej jest mu przede mną uciekać… Muszę zapytać o to rodziców! Jak się czegoś dowiem, to napewno Wam o tym napiszę. Przecież wiem, że martwicie się o niego równie mocno jak Wasz Goldenek. Całuję Was za to w Wasze nagie noski!

5
lip

Golden Retriever rozmyślania w zielonej krainie

   Posted by: admin    in Hauchiwum

Golden Retriever rozmyślania w zielonej krainie

Siedzę sobie w zielonej krainie. Jestem bardzo grzeczna, biegam, wywracam dzieci, depczę po kolorowych roślinkach i proszę wszystkich o jedzonko. Wszystko po to, aby rodzice wiedzieli, że ich goldenek ich kocha!

goldenek, golden retriever

Są tu bezsierściowce. Ania, Szymon, Kasia i Martyna. Oprócz nich są też ludzie.

Byłam dzisiaj w domku drzew i łapałam ich kończyny. Doszliśmy też do tej wielkiej wanny pośrodku. Tym razem jednak moi Państwo nalali tam cieplejszej wody.

A tak w ogóle to byli okropni, bo chcieli utopić biednego patyka! Nic im przecież nie zrobił! Wrzucali go do wody i musiałam go ciągle ratować. Jednak nie zawsze mogłam dosięgnąć, bo ja się cała mokra robiłam, a nie mogłam go mordką chwycić. Ale wtedy on do mnie podpływał i wspólnymi siłami udawało się.

goldnek, golden retriever

Były też takie już dorosłe patyki. Były bardzo duże i umiały już dobrze i szybko pływać. Nosiły na sobie ludzi środkiem jeziora i chyba denerwowały wodę, bo się bardzo sfalowała. te fale pomagały małym patykom dotrzeć do brzegu. Chyba po to istnieją, aby im pomagać.

goldenek, golden retriever

Taką właśnie przygodę miałam! Teraz leżę na trawce i piszę. Na stoliczku stoi komputer, taki jak u nas w domu, tylko zupełnie inny. Nie ma ekranu, służącego do czytania www.goldenek.pl i klawiatury do pisania komentarzy dla mnie. Ale gra z tego muzyka, więc to musi być komputer!

Jest też trzynożny przedmiot, który robi pachnące mięsko! Mam nadzieję, że rodzice wezmą takie do domu i będę miała duuużo mięska cały czas. Tylko czuję niestety, że ten przedmiot jest gorący… ale ja poczekam.

No i jak widzicie- mam bardzo fajny dzień. Jarek i Aga też. Siedzą i cały czas się uczą. No tak (!)- uczą się, tak jak w domku. Właściwie to leżą, ale mają zamknięte oczy, więc chyba się uczą!

Mam nadzieję, że pamiętają, że Golden Retriever lubi mięsko! A z kolei Goldenki lubią więcej mięska! No więc czekam…

Galeria zdjęć Golden Retriever, goldenek:

Link