Golden Retriever rozmyślania w zielonej krainie
Siedzę sobie w zielonej krainie. Jestem bardzo grzeczna, biegam, wywracam dzieci, depczę po kolorowych roślinkach i proszę wszystkich o jedzonko. Wszystko po to, aby rodzice wiedzieli, że ich goldenek ich kocha!
Są tu bezsierściowce. Ania, Szymon, Kasia i Martyna. Oprócz nich są też ludzie.
Byłam dzisiaj w domku drzew i łapałam ich kończyny. Doszliśmy też do tej wielkiej wanny pośrodku. Tym razem jednak moi Państwo nalali tam cieplejszej wody.
A tak w ogóle to byli okropni, bo chcieli utopić biednego patyka! Nic im przecież nie zrobił! Wrzucali go do wody i musiałam go ciągle ratować. Jednak nie zawsze mogłam dosięgnąć, bo ja się cała mokra robiłam, a nie mogłam go mordką chwycić. Ale wtedy on do mnie podpływał i wspólnymi siłami udawało się.
Były też takie już dorosłe patyki. Były bardzo duże i umiały już dobrze i szybko pływać. Nosiły na sobie ludzi środkiem jeziora i chyba denerwowały wodę, bo się bardzo sfalowała. te fale pomagały małym patykom dotrzeć do brzegu. Chyba po to istnieją, aby im pomagać.
Taką właśnie przygodę miałam! Teraz leżę na trawce i piszę. Na stoliczku stoi komputer, taki jak u nas w domu, tylko zupełnie inny. Nie ma ekranu, służącego do czytania www.goldenek.pl i klawiatury do pisania komentarzy dla mnie. Ale gra z tego muzyka, więc to musi być komputer!
Jest też trzynożny przedmiot, który robi pachnące mięsko! Mam nadzieję, że rodzice wezmą takie do domu i będę miała duuużo mięska cały czas. Tylko czuję niestety, że ten przedmiot jest gorący… ale ja poczekam.
No i jak widzicie- mam bardzo fajny dzień. Jarek i Aga też. Siedzą i cały czas się uczą. No tak (!)- uczą się, tak jak w domku. Właściwie to leżą, ale mają zamknięte oczy, więc chyba się uczą!
Mam nadzieję, że pamiętają, że Golden Retriever lubi mięsko! A z kolei Goldenki lubią więcej mięska! No więc czekam…
Galeria zdjęć Golden Retriever, goldenek: