Archive for Sierpień, 2008

24
Sie

Golden Retriever gryzie buty

   Posted by: admin    in Hauchiwum

Golden Retriever gryzie buty

Powiem Wam tak, jak w mojej sytuacji powiedziałby każdy szanujący się (i nie) Golden Retriever! Pisałam ostatnio, że rodzice mnie zaniedbują? Pisałam. Przeczytali to? Przeczytali (bo zawsze poprawiają błędy). Wzięli sobie do serce? Nie!

Golden Retriever uśmiech, goldenek uśmiech

Jak już pisałam, ja rozumiem, że oni muszą pracować, aby mieć papierki. Ja wiem o tym, że bez papierków nie byłoby niczego (hmmm- gdzieś to już słyszałam?). Wczoraj jednak rodzice zostawili mnie na dużo godzinów samą! Że też nie umiem liczyć, aby Wam powiedzieć jak dużo?

Spróbuję. Jak jest to na ścianie takie żółte, to patrzyłam na to. Nie wiem o co w tym chodzi dokładnie, ale Wy będziecie pewnie wiedzieć. Są tam dwa poruszające się stworzonka– jedno szybciej, drugie wolniej. To, które się porusza szybciej jest dla tych ludzi, którzy akurat coś robią, bo im czas płynie szybciej. To wolniejsze stworzonko jest dla tych którzy śpią, albo leniuchują (czyli na przykład dla mojej mamy). No więc patrzałam sobie na to wolniejsze stworzonko. Jak rodzice sobie poszli, to było po prawej stronie. Później zachciało mi się jeść i pić. Potem spałam, a potem chciało mi się siusiu. Pomyślałam jednak, że zaraz wrócą, więc abym im zrobić przyjemność, to poczekam (oni się cieszą, gdy patrzą jak siusiam na dworze). Potem znowu chciało mi się siusiu i znowu tak pomyślałam. Potem znowu zachciało mi się? i znowu zachciało? i znowu. Zwierzątko było już po lewej stronie, a potem u góry, a potem po prawej stronie. Jak już prawie doszło na dół to oni dopiero wrócili! Wiecie jak się czułam? Goldenek, sam w ciemnym domu przez tyle czasu i nie mogłam zrobić siusiu? Oszukana!

Goldenek z językiem, golden retriever z językiem

No bo to chyba nie tak miało być, prawda? Golden Retriever jest psem rodzinnym jak wiecie. Czy naprawdę jestem taka niedobra, albo niesprytna, że nie mogę iść z nimi? Zostałam sama na tak długo? i tęskniłam? I CHCIAŁO MI SIĘ SIUSIU! No, ale nie zrobiłam. Rodzice się bardzo cieszyli. Bardzo bardzo. Mówili, że jestem grzeczna i w ogóle. Jakbym była dla Ciebie grzeczna to zostawił/a byś mnie? No to chyba ktoś tu jest kłamczuchem. A kłamczuchy nie dostają przysmaków!

Golden Retriever gryzie buta, goldenek gryzie buta

No trudno- wytrzymałam. Ale rodzice jak wrócili poszli ze mną na spacer, po czym- położyli się spać. Próbowałam im dać do zrozumienia, że już nie muszą, bo już się wyspałam, ale to nic nie dało. Znowu się nudziłam. Tym razem wiedziałam jednak, że jak rodzice są w domu to zwrócą mi uwagę, jeśli coś im się będzie nie podobać. Wzięłam tą wymienialną sierść mojej Pani (sukienka? Spódniczka? Jakoś tak) na moje posłanie i zaczęłam się tarzać i gryźć i kręcić z tym i ciągnąć po pokoju. Świetna zabawa- powinniście spróbować. Sierść szybko mi się jednak znudziła, bo nie wydawała odgłosów, ani nie robiło się jej więcej, ani nie rozdzielała się, aby się ukryć w zakamarkach. Zostawiłam więc ją nienaruszoną. Potem poszłam więc i przyniosłam sobie buta mojej Pani. Bawiłam się nim bardzo długo. Moi rodzice leżeli na łóżku i robili w tym czasie ?Chrrrrrr? czy jakoś tak. Ale w każdym razie nie mówili nie.

But pogryziony przez Goldenka, But pogryziony przez golden Retrievera

But był dobry!

Rzekł Golden Retriever?

23
Sie

Golden Retriever przysmaki

   Posted by: admin    in Hauchiwum

Golden Retriever przysmaki

Mój Pan zwrócił mi dzisiaj uwagę na fakt, że ciągle Wam piszę jakie i ile przysmaków dostaję. Przeanalizowałam jego słowa, stwierdziłam, że ma rację i to wychodzi tak, jakbym się ciągle przechwalała, albo jakbym była wielkim żarłokiem. W sumie, to rodzice mówią mi, że jestem wielka, (choć jeszcze całkiem mała, jak na Golden Retriever?a), ale do żarłoków z pewnością się nie zaliczam.

Golden Retriever na pani, goldenek na pani

W związku z tym postanowiłam, że nie napiszę Wam, że dostałam dzisiaj przysmaki z Pedigree i przysmaki na ząbki i bucika do gryzienia i przede wszystkim dostałam specjalnie dla mnie kupione mięsko na kostkach! Mniam? Teraz żałuję, że nie mogę Wam tego napisać, bo na samo wspomnienie cudownego smaku i przemiłego chrupania pod ząbkami cieknie mi ślinka, a ogon odstawia taniec godowy pingłina bez wnętrza, o którym pisałam ostatnio. To znaczy- o pingłinie i jego bezwnętrzu, a nie o tańcu godowym.

golden retriever i pingwin, goldenek i pingwin

A tak w ogóle to co to jest ten taniec godowy? Taniec- to wiem, bo czasem Pani bierze Pana za ręce i dziwnie stąpają po podłodze i przytulają się stojąc, a wtedy Pan mówi, że nie lubi tańczyć i zaczynają bawić się ze mną. A godowy? Czy to znaczy, że tańczą go gody? Co to jest ten god, czy gód? Pan chyba nie jest godem, skoro nie lubi tańczyć! Muszę dokładnie wypytać o to moją Panią? Jak oczywiście będzie miała czas na długą pogawędkę, bo ostatnio mnie trochę zaniedbują.

Ja rozumiem, że przecież muszą mieć pieniążki na moje przysmaki i zabawki, ale nie muszą przecież aż tak dużo pracować! No i potem są zmęczeni i też nie chcą się ze mną bawić tyle, ile ja bym chciała bawić się z nimi. Dobrze, że mam tego pingłina i inne zabawki, to jakoś sobie radzę. No i mam czas na moje goldenkowe przemyślenia!

Strona 2 z 41234