Coraz bliżej święta
Kochani moi!
Nawet nie wiem kiedy minął okrągły roczek od poprzednich choinkowych świąt. Jak wiecie, są też święta bezchoinkowe, ale nie są one takie goldenkowe, jak te, które wkrótce będą. Te są najlepsiejsze pod każdym możliwym względem, dlatego bardzo się cieszę, że zostały do nich już tylko trzy dni (rodzice mówią, że trzy i muszę im wierzyć na słowo, bo w liczeniu to ja nigdy nie byłam dobra. Zapewne dlatego, że mam mniej palców, niż przeciętny bezsierściowiec i przez to nie działa u mnie system dziesięcinowy, czy jakoś tak…). W każdym razie znów będzie trzydzieści dwieście bezsierściowców miziających mnie, pyszne żarełko, spadające co chwila pod stół, w okolicach babć i oczywiście prezenty. Dla Was również, jak co roku, mam prezencik:

I oczywiście życzenia:
- Wspaniałych, radosnych chwil z Waszymi bezsierściowcami i sierściuchami
- Pełnych misek
- Wygodnych posłań
- Wielu prezentów, najlepiej tych możliwych do rozmnożenia (zapewniają wiele cudownej zabawy)
- Wyrozumiałych rodziców
- Sąsiadów karmiących ptaszki i inne stworzenia (nie wiedzą przecież, że część tego trafia do Waszych brzuszków)
- Wspaniałych Krewetek, takich jak moja
- I przewspaniałych brykań na śniegu, póki jeszcze jest…
No i pamiętajcie o mnie i odwiedzajcie mnie przez kolejny rok i dłużej. Smutno by mi było tak szczekać, gdybym wiedziała, że nikt nie słucha…
11 szczeknięć jak na razie
Szczeknij do mnie!