2
kwi
Sprostowanie
Dziękuję Katarzynie za słowa otuchy. Cieszę się, że mogę liczyć na czytających me wyszczeki bezsierściowców. Muszę jednak zamieścić tu małe sprostowanie…
Mianowicie- mam sierść. Mam jej całkiem sporo, pomimo cowieczornych maminych zabiegów usuwania jej szczotką z mojego kupra. Cały poprzedni wpis był tylko żartem prima-aprilisowym, czy jak to tam się mówi. Mam nadzieję, że nie macie mi za złe tego małego wybryku 😉
Pozdrawiam Was serdecznie i do poszczekania!
4 szczeknięć jak na razie
Szczeknij do mnie!