Golden Retriever i dziwna głowa…

Hahaha!

Pisałam Wam ostatnio (Golden Retriever jest zły), że „To musi być coś megagoldenkowego, skoro trzymają to w tajemnicy i mówią, że na pewno mi się spodoba.„. I rzeczywiście w Wałczu czekała na mnie niesamowita, goldenkowa niespodzianka.

Spotkałam i poznałam głowę! Zupełnie samowystarczalna głowa. Jest całkiem normalna- ma swoich rodziców i nawet potrafi jeść i oddychać. Zamiast szczekania- piszczy, ale jednak się odzywa. Nie ma wprawdzie oczu, ale to nie przeszkadza jej w chodzeniu. A chodzi na takich malutkich, śmiesznych nóżkach głownych.

Golden Retriever head

Z tymi oczami to dokładnie jest tak, że ona je ma, ale jest wstydliwa i chowa je ciągle. Przez większość czasu ma je całkowicie ukryte i nie zauważyłam żadnych prawidłowości a propos tego, kiedy one się odsłaniają zza sierści.

Napisałam, że głowa chodzi na śmiesznych, głownych nogach. To także nie całkowicie prawdziwa informacja. Głowa dużą część czasu po prostu lata! Zupełnie niewiele chodzi po podłodze i nawet jeśli chciałabym się z nią bawić, to nie mam jak.

Głowa, o której cały czas Wam opowiadam, jest wielkości mojej głowy, a nawet i mniejsza. Ma dużo pokrywy włosowej i posiada głowne, malutkie nóżki. Większość czasu spędza ponad ziemią i piszczy.

Co to jest? Czym jest głowa? Jak się dowiem (jutro, albo jutro jutro), to Wam powiem. Jak się nie dowiem, to obejrzycie zdjęcia tego dziwnego stwora.

Szczeknij do mnie!

Imię (*)
Adres e-mail (nie będzie widoczny) (*)
URL
Treść