Golden Retriever zabawa w domu

Dzisiaj jak się obudziłam, to byłam bardzo smutna. Mojej mamy nadal nie było. Ten Pan z Panią zachowywali się jednak tak głupio, robili miny, mówili jakimś dziwnym głosem i bawili się zabawkami, że musiałam trochę się z nimi pobawić aby nie było im przykro. No i aby przestali się tak zachowywać wreszcie.

Nauczyłam się już siusiać w nowym miejscu. Nie wiem tylko, dlaczego za każdym razem Pan z Panią panikują strasznie, biorą mnie na ręce i biegną na dwór. Tak biegną, że boję się, że się przewrócą! Ale w sumie fajnie, że tak robią, bo ja jestem już wysiusiana, więc mam siły i ochotę, aby pobiegać na dworze. Nie ma więc tego złego, coby na dobre nie wyszło.

No i jak już zrobię wilgoć, to oni wtedy przynoszą takie fajne urządzenie. Pocierają nim o ziemię i wtedy tworzy się piana! Niestety nie chcą dać mi się nią pobawić. Ale to nic- przebaczę im póki co, muszą się jeszcze nauczyć jak się ze mną bawić.

Chcecie zobaczyć jak się bawiłam? Kliknijcie więc!

Szczeknij do mnie!

Imię (*)
Adres e-mail (nie będzie widoczny) (*)
URL
Treść