Tatuś się wściekł

Tatuś się wściekł i to chyba na mnie niestety. Chcąc nie chcąc, wraz z pojawieniem się Krewetki/Hanutka_Mamutka/Cholery/Hani/Córusi itd, spadł na ojca obowiązek siusiania na dworze. To znaczy- mojego siusiania na dworze. Dość powiedzieć- musi ze mną wypełzać z domu.

Ja jednakże wiem, że tata jest spoko facet i krzywdy nie robi, oraz że to mama rządzi żarciem i domem (chociaż tata tak nie uważa) i że to jej trzeba się słuchać. Dlatego też spacery z tatą były fajne, bo wracałam do domu kiedy chciałam, jak chciałam, albo wręcz nie wracałam.

Do czasu- ojciec okazał się być bardziej pełnosprytny.

Zawsze byłam wołana „Nala CHODŹ„. No wiadomo- nie trzeba zawsze reagować, bo i po co. Zresztą tata nie jest ciekawy na dworze, bo tylko idzie i gapi się przed siebie- nic ciekawego. Piescy towarzysze są lepsi, nie? Na jednym ze spacerków usłyszałam jednak „Nala DO MNIE!„. Nie znam polecenia, ale tak jakoś czułam, że tata nie żartuje i jak się nie pojawię, to nie będzie kieszonkowego (na psi urok- przecież ja nie mam kieszonkowego!). W każdym razie moja pupa pojawiła się obok ojca i dostałam przysmak!

Nie byle jaki. Bo musicie wiedzieć, że kaszanka, szyneczka, kosteczki i inne jedzonko smakuje mi tylko w domu- na dworze nie jest ciekawe i zazwyczaj wypluwam to świństwo. Tata jednak znalazł TEN przysmak! Coś, za czym polazłabym na koniec świata i zrezygnowała z miziania w „perfumach”. Nie zdradzę tu co to, aby nie robić reklamy.

Dostałam więc nagrodę. Gdy następnym razem usłyszałam „Nala do mnie” to biegłam, aby dostać smakołyk. Po kilku dniach okazało się, że po przybiegnięciu muszę jeszcze usiąść, aby napełnić brzusia.

Tak właśnie tata mnie przechytrzył (a przynajmniej tak mu się wydaje) i słucham się go na spacerach.

Spacery są teraz przyjemniejsze, dłuższe, ja dostaję to co lubię, a tata jest zadowolony i wieczorem mnie mizia. Więc wygrałam na czysto. Ale co tu dużo mówić- jestem kobietą, a żaden facet z kobietą nie ma szans- to fakt.

I kto był sprytniejszy?

Polecam: jak skutecznie nauczyć psa wracania na zawołanie

Szczeknij do mnie!

Imię (*)
Adres e-mail (nie będzie widoczny) (*)
URL
Treść